Wiele osób zginęło i zostało rannych w wyniku strzelaniny, do której doszło w nocy z wtorku na środę w supermarkecie sieci Walmart w mieście Chesapeake w stanie Wirgina, we wschodniej części Stanów Zjednoczonych. Jak powiadomiły miejscowe służby policyjne, dokładna liczba ofiar nie jest jeszcze znana. Policja otrzymała zgłoszenie o godz. 22.12 (godz. 4.12 czasu polskiego) i kiedy funkcjonariusze weszli do sklepu, znaleźli zabitych i rannych.
- Wierzę, że śmierć poniosło mniej niż 10 osób. Napastnik został znaleziony martwy w sklepie. Na obecnym etapie nie wiemy, czy sprawca był pracownikiem Walmartu. Nie mamy też wiedzy, czy popełnił samobójstwo - przekazał rzecznik policji z Chesapeake Leo Kosinski, cytowany przez dziennik "New York Times". Niedługo później pracownicy powiedzieli policji, że strzelanina rozpoczęła się w pomieszczeniu socjalnym, a sprawcą był kierownik sklepu.
Tragedia w Wirginii to drugie takie zdarzenie w USA w ciągu kilku dni. W sobotę wieczorem pięć osób zginęło w strzelaninie w klubie nocnym w Colorado Springs w stanie Kolorado.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET