Wkrótce do Unii Europejskiej dołączy nowy kraj? „Najbardziej zaawansowany kandydat”

3 min. czytania
18.06.2026 11:47
Obserwuj nas na Google

Czarnogóra to obok Islandii, Ukrainy czy Mołdawii jeden z kandydatów do członkostwa w Unii Europejskiej. Biorąc pod uwagę stopień zaawansowania integracji Podgoricy z Brukselą, do dołączenia tego kraju może dojść najszybciej. O to, czy faktycznie tak będzie i co zmieni Czarnogóra w strukturach UE, zapytaliśmy eksperta z UAM w Poznaniu.

Czarnogóra i prezydent Czarnogóry
fot. JEAN-CHRISTOPHE VERHAEGEN/AFP/East News/Deposit/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są główne przeszkody Czarnogóry na drodze do Unii Europejskiej.
  • Dlaczego rozszerzenie UE o Czarnogórę miałoby polityczny wydźwięk.
  • Co prezydent Czarnogóry powiedział o przyszłości kraju we Wspólnocie.

Na początku czerwca odbył się szczyt Unia Europejska - Bałkany Zachodnie w mieście Tivat w Czarnogórze. I to właśnie to państwo było jednym z tematów rozmów przywódców państw europejskich. Kraj ze stolicą w Podgoricy ma szansę w niedalekiej przyszłości stać się 28. państwem członkowskim. To samo stwierdził prezydent Czarnogóry podczas wystąpienia, które wygłosił w środę w Parlamencie Europejskim. - Czarnogóra już pokazała, gdzie jest jej miejsce. Udowodniła, że rozumie odpowiedzialność związaną z europejską przyszłością - powiedział Jakov Milatvić. 

Zapytany przez nas politolog, doktorant Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM w Poznaniu Artur Lorek, który specjalizuje się m.in. w tematyce Europy Środkowej /przec/ studzi jednak nastroje. Zwłaszcza jeśli chodzi o potencjalny termin kolejnego rozszerzenia Unii Europejskiej o Czarnogórę. Urzędnicy z Brukseli, jak i Podgoricy wskazują już rok 2028.

Czarnogóra w drodze do Unii Europejskiej

Czarnogóra jest jednym z kilku poważnych kandydatów do dołączenia do europejskiej wspólnoty. Są to także m.in. Islandia, Ukraina czy Mołdawia. Z tych państw, to właśnie władze w Podgoricy są najbliższe temu, by stać się 28. państwem członkowskim. - To jest moment rozszerzenia Europy, a Czarnogóra wyznacza kierunek – przekazała przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola podczas środowego posiedzenia. Stwierdziła również, że rozszerzenie „nie jest aktem dobroczynności”, a „inwestycją w silniejszą, bezpieczniejszą i bardziej dostatnią Europę”.

Magister Artur Lorek z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu przekazał portalowi RadioZET.pl, że „Czarnogóra rzeczywiście jest najbardziej zaawansowanym kandydatem do członkostwa w UE spośród państw Bałkanów Zachodnich, ale teza o „byciu tuż przed wejściem” jest nieco zbyt optymistyczna, pospieszna” - stwierdził Lorek. „Samo zamknięcie kolejnych rozdziałów negocjacyjnych to istotny sygnał postępu w integracyjnej drodze, ale kluczowe i najbardziej wrażliwe politycznie obszary, takie jak praworządność, walka z korupcją czy transparentność funkcjonowania instytucji państwa, nadal pozostają otwarte” - dodał doktorant UAM.

Zdaniem politologa głównymi barierami w procesie akcesyjnym Czarnogóry są wciąż rozdziały dotyczące sądownictwa i praw podstawowych oraz bezpieczeństwa i spraw wewnętrznych. Jeśli te warunki nie zostaną spełnione, to trudno może być o rzeczywistą gotowość do wejścia do struktur unijnych. Nawet, jeśli są duże postępy w innych obszarach, w tym tych „technicznych”. Artur Lorek wstąpienie Czarnogóry do Unii Europejskiej w 2028 roku traktuje „raczej jako ambitny cel i deklarację”.

Quiz: Rozpoznaj kraj w Europie po jednym zdjęciu. Dasz radę?

Sergii Figurnyi/Shutterstock
1/10 To zdjęcie przestawia jedną z głównych atrakcji stolicy:

Podgorica drogą Bałkanów do UE?

Jeśli jednak ten ambitny plan został zrealizowany, to byłoby to pierwsze od 15 lat rozszerzenie w Unii Europejskiej, po tym, jak inny kraj z tego regionu - Chorwacja dołączyła do Wspólnoty 1 lipca 2013 roku. Zdaniem eksperta UAM, sprawy regionalne są w tym przypadku bardzo istotne. „Wejście Czarnogóry do UE miałoby doniosły wydźwięk polityczny i symboliczny. Po pierwsze, przełamałoby impas rozszerzania UE w Bałkanach Zachodnich, a po drugie wywarłoby efekt demonstracyjny i ekonomiczny zwłaszcza wobec Serbii oraz Bośni i Hercegowiny. Może to mieć ukryte dno wobec prorosyjskich nastrojów w tej pierwszej” - przekazał portalowi RadioZET.pl Artur Lorek.

Politolog ocenia umiarkowanie samo wstąpienie Czarnogóry do Unii Europejskiej z perspektywy geoekonomicznej i geopolitycznej. To niewielkie państwo już jest w dużym stopniu członkiem struktur zachodnich, gdyż jest NATO. Gospodarka i system polityczny są powiązane z UE. Zdaniem Lorka integracja Podgoricy ze Wspólnotą byłaby krokiem, który stabilizuje region, a nie rewolucją w skali kontynentalnej. 

W dodatku warto przypomnieć, że choć Czarnogóra nie jest członkiem Unii Europejskiej, to walutą, która obowiązuje w tym kraju jest euro. Proces wstąpienia do UE może w przyszłości zostać ułatwiony, o czym także rozmawiali podczas szczytu w Tivacie prezydent Francji i kanclerz Niemiec. - Wraz z Niemcami zaproponowaliśmy (...) wprowadzenie procesu wzmocnionej, stopniowej integracji. Konkretnie oznacza to, że gdy dany kraj poczyni postępy i pomyślnie zintegruje prawo UE w danym obszarze, może zacząć przyjmować dorobek prawny Unii Europejskiej w tym zakresie - powiedział wówczas Emmanuel Macron.

Źródło: Radio ZET/PAP/focuseurope.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET