Wydało się, co Rosjanie robią w Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej

2 min. czytania
25.09.2024 14:24
Obserwuj nas na Google

Rosjanie szkolą pilotów dronów w okupowanej Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej i atakują z jej terenu obszary kontrolowane przez Ukrainę – poinformował w środę Andrij Kowałenko, szef związanego z władzami ukraińskimi Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji.

Zaporoska Elektrownia Jądrowa
fot. AA/ABACA/Abaca/East News

Sytuacja w Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej

"Rosjanie wykorzystują Zaporoską Elektrownię Jądrową jako poligon do szkolenia pilotów dronów FPV. Co więcej, ci piloci terroryzują Nikopol (będący pod kontrolą Ukrainy), wykorzystując to ukraińskie miasto z cywilami jako poligon. Zaporoska Elektrownia Jądrowa jest w rzeczywistości przykrywką dla wojsk Rosji" – napisał Andrij Kowałenko na Telegramie. Przypomnijmy, że położona w Enerhodarze w obwodzie zaporoskim elektrownia jądrowa jest największym tego typu obiektem w Europie. Od marca 2022 roku jest ona kontrolowana przez okupacyjne wojska Rosji.

Władze w Kijowie alarmują, że obecność Rosjan na tym obiekcie stwarza niebezpieczeństwo katastrofy i uważają, że Kreml szantażuje świat tym zagrożeniem. Ukraina domaga się także powrotu elektrowni pod swoją kontrolę i przywrócenie zgodności ze wszystkimi standardami bezpieczeństwa. – Rosja szantażuje świat groźbą katastrofy w Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej, wykorzystuje terytorium elektrowni jako platformę do ataków na Nikopol i inne pobliskie miejscowości oraz przechowuje tam sprzęt wojskowy i amunicję – mówił w sierpniu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Redakcja poleca

Rosyjskie drony nad elektrowniami jądrowymi

Za kolejny element szantażu nuklearnego ukraińskie władze uważają loty rosyjskich dronów uderzeniowych w pobliżu innych działających elektrowni jądrowych w ich kraju. W zeszłym tygodniu doszło do dwóch incydentów w bezpośredniej bliskości od Chmielnickiej Elektrowni Atomowej w mieście Niecieszyn w zachodniej części Ukrainy. To niecałe 200 km w linii prostej od granicy z Polską.

20 września władze obwodu chmielnickiego poinformowały, że jeden z rosyjskich dronów uderzeniowych przeleciał tuż obok elektrowni. 23 września ukraiński koncern państwowy Enerhoatom oświadczył, że wojska rosyjskie dokonały symulacji ataku dronem na jej obiekty. Enerhoatom uznał, że to działanie Rosji nasila terror energetyczny.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET