Wykoleił się pociąg z piwem. Mieszkańcy ruszyli po "darmowy trunek"
Pociąg przewożący piwo wykoleił się w amerykańskim stanie Montana. Na szczęście nikt nie został ranny, nie ma też zagrożenia dla środowiska. Na miejscu wypadku pojawili się nie tylko strażacy, ale i mieszkańcy, którzy liczyli na "darmowe piwo".
Amerykańskie media podają, że około godziny 9:20 czasu lokalnego w niedzielę, pociąg obsługiwany przez firmę Montana Rail Link wykoleił się w pobliżu miasta Quinns w stanie Montana w USA. Wiadomo, że z torów wypadło w sumie 25 wagonów, część z nich wpadło do rzeki. W większości z nich było piwo, co jak pojadają lokalne portale, ucieszyło mieszkańców.
Strażacy, którzy pracowali na miejscu wykolejenia pociągu podali, że do akcji ruszyło 13 ratowników. "Ustaliliśmy, że w wagonach nie było żadnych niebezpiecznych substancji. Butelki z piwem Blue Moon i Coors Light zostały zabezpieczone i nie spływają w dół rzeki" - czytamy w komunikacie strażaków. Dodano, że w jednym z wagonów przewożony był butan, ale zbiornik nie rozszczelnił się i nie ma zagrożenia.
Mieszkańcy ruszyli po "darmowe piwo"
"Nasze jednostki przez cały dzień monitorowały sytuację na miejscu, zapewniając odpowiednie wsparcie. Przez kolejne dni będziemy zajmować się uprzątnięciem miejsca zdarzenia i odbudową toru. Jeśli pojawi się jakiekolwiek zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego, podejmiemy odpowiednie działania" - dodali ratownicy.
Po wykolejeniu się pociągu, na miejscu zjawili się nie tylko strażacy, ale i okoliczni mieszkańcy, którzy - jak podają lokalne media - ruszyli po "darmowe piwo". Chwilę później ratownicy zarządzili ewakuację. W sieci pojawiły się jednak zdjęcia, na których widać osoby "z łupami".
RadioZET.pl/CBS 17
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET