"Wzywam do natychmiastowej ewakuacji". Rosjanie przełamali obronę, wkraczają do miasta
Rosjanie wkraczają na przedmieście Wołczańska w obwodzie charkowskim – donosi korespondent wojenny „Bild”. Policjant Ołeksij Charkiwski wezwał mieszkańców do jak natychmiastowej ewakuacji w obliczu rosyjskiego natarcia od północy. Władze administracji obwodu poinformowały, że do tej pory wyjechało ok. 8 tys. mieszkańców regionu.
Rosja uderza pod Charkowem. Wkracza do Wołczańska
- Sytuacja w Wołczańsku (17 tys. mieszkańców przed wojną - red.) jest niezwykle trudna, wróg zajmuje pozycje na ulicach miasta. Wzywam do natychmiastowej ewakuacji - mówi na nagraniu opublikowanym w środę przez agencję UNIAN policjant Ołeksij Charkiwski.
- Ewakuujcie się, my pracujemy i walczymy w mieście – zaapelował do mieszkańców policjant w wojskowym mundurze.
W środę na przedmieściach Wołczańska, położonego zaledwie ok. 5 kilometrów od granicy z Rosją, toczą się ciężkie walki obrońców z najeźdźcami. O tym, że sytuacja pogarsza się dla Kijowa, raportuje korespondent niemieckiego "Bilda" Julian Röpcke. Nie daje on wiary we wtorkowe komunikaty ukraińskiego sztabu o "czyszczeniu" przedmieść z wojsk agresora.
Ołeh Syniehubow, szef charkowskiej administracji obwodowej, przekazał w środę, że tylko wskutek wtorkowych ostrzałów Charkowa przez Rosjan ranne zostały 22 osoby. Poinformował, że do tej pory ewakuowano 8 tys. mieszkańców regionu, którzy udali się w bezpieczniejsze miejsca.
Źródło: Radio ZET/Unian.ua/Telegram/X
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET