Zadyma w serbskim parlamencie. Świece dymne, gaz łzawiący, ranne posłanki
W serbskim parlamencie opozycja odpaliła świece dymne i użyła gazu łzawiącego. W mediach społecznościowych pojawiły się szokujące nagrania z incydentu. Lokalne serwisy informacyjne podają, że trzy osoby zostały ranne - jedna z posłanek jest w ósmym miesiącu ciąży, a druga doznała udaru i jest w stanie krytycznym.
- W serbskim parlamencie opozycja odpaliła we wtorek świece dymne i gaz łzawiący
- Podano, że co najmniej trzy osoby zostały ranne, a jedna jest w stanie krytycznym
- Protest opozycji miał na celu poparcie dla demonstrujących studentów
Świece dymne i gaz łzawiący w serbskim parlamencie
Niecodzienne sceny w serbskim parlamencie. Podczas wtorkowych obrad posłowie opozycji starli się z ochroniarzami, a inni zaczęli rzucać świecami dymnymi i użyli gazu łzawiącego. Izba miała przyjąć ustawę zwiększającą fundusze dla uniwersytetów, co stanowi jedno z głównych żądań studentów blokujących wydziały w całym kraju.
Incydent miał być wyrazem poparcia dla protestujących studentów i protestem przeciwko działaniom rządu. Na szokujących nagraniach widzimy, jak sala obrad wypełnia się dymem.
Trzy posłanki ranne, jedna w stanie krytycznym, wideo
Przewodnicząca Ana Brnabic powiedziała, że trzy posłanki zostały ranne. Jedna z nich jest w ósmym miesiącu ciąży. Druga z kolei doznała udaru i jest w stanie krytycznym. Kolejna odniosła poważne obrażenia głowy po uderzeniu granatem hukowym.
Masowe protesty w Serbii trwają od grudnia 2024 roku. Zaczęły się po śmierci 15 osób wskutek katastrofy budowlanej na dworcu kolejowym w Nowym Sadzie. Demonstranci oskarżają władzę o korupcję i zaniedbania. Protestujący studenci domagają się ujawnienia wszystkich umów związanych z remontem dworca
Źródło: Radio ZET/ X/ Reuters
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET