`

Zamach terrorystyczny, eksplozje i strzały w Ankarze. "Sytuacja nie jest opanowana"

2 min. czytania
23.10.2024 16:36
Obserwuj nas na Google

Strzelanina w tureckiej firmie lotniczej TUSAS w Ankarze. Media donoszą o co najmniej trzech eksplozjach. W budynku, gdzie doszło do zamachu terrorystycznego, mogą znajdować się zakładnicy. Turecki minister spraw wewnętrznych Ali Yerlikaya poinformował, że są ofiary i ranni. Służby podają, że sytuacja nie jest opanowana.

Strzelanina w Turcji
fot. AA/ABACA/Abaca/East News, X: ibrahim Haskoloğlu

Zamach terrorystyczny w Ankarze

W siedzibie tureckiej firmy lotniczej TUSAS w Ankarze doszło do strzelaniny. Pierwsze informacje spłynęły do mediów około godziny 15:30 w środę. Wówczas telewizja Haberturk przekazała, że mogło dojść do samobójczego zamachu bombowego. Turecka agencja Anatolia poinformowała, że na miejsce wysłano służby ratunkowe. Pracownicy firmy zostali ewakuowani z budynku. W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia i nagrania, na których widać zniszczenia i uzbrojonych napastników. Około 17:00 lokalne władze przekazały informację o  trzech ofiarach zamachu terrorystycznego w Ankarze. Gen. Skrzypczak pytany przez PAP o to, kto mógł dopuścić się zamachu w Turcji mówił o "trzech możliwych sprawcach".

Strzelanina i eksplozje w Turcji. W budynku mogą być zakładnicy

Po godzinie 16  tureckie media podały, że doszło do kolejnych eksplozji. Z informacji uzyskanych przez lokalne media wynika, że do ataku doszło w trakcie zmiany dyżuru pracowników ochrony. Na nagraniach widać uszkodzoną bramę prowadzącą do siedziby firmy.

Zobacz także

Dziennikarz ibrahim Haskoloğlu napisał w serwisie X, że atak przeprowadziło trzech terrorystów. Podał też informacje o kolejnej, trzeciej eksplozji. "Zakłada się, że część personelu zamknęło się w schronach, część jest zakładnikami terrorystów" - napisał. Zamieścił też nagrania, na którym widać uzbrojonych napastników. 

Prywatna telewizja NTV podała, że grupa napastników dotarła do kompleksu firmy lotniczej taksówką. Co najmniej jeden z napastników zdetonował bombę przed bramą, po czym innym udało się wejść na teren TUSAS. NTV informuje, że nad obiektem widziano helikoptery.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET