Zamach terrorystyczny we Lwowie. Zginęła policjantka, 14 osób trafiło do szpitali
Mer Lwowa Andrij Sadowy poinformował, że w nocy 22 lutego w centrum miasta doszło do zamachu terrorystycznego, w wyniku którego zginęła policjantka, a także hospitalizowano 14 osób poszkodowanych.
Jak donoszą ukraińskie media, słychać było co najmniej dwie potężne eksplozje. Alarm lotniczy nie został ogłoszony. „To był atak terrorystyczny. Obecnie 14 ofiar jest hospitalizowanych. Lekarze zapewniają wszelką niezbędną pomoc. Działają organy ścigania i wszystkie odpowiednie służby” - poinformował we wpisie w kanale Telegram mer Lwowa, Andrij Sadowy.
Wcześniej poseł Lwowskiej Rady Miejskiej, Ihor Zinkiewicz, ujawnił, że do jednego z wybuchów doszło w pobliżu centrum handlowego „Magnus”. - Co dokładnie wybuchło, nie zostało jeszcze ustalone. Dużo wybitych okien, czuć zapach spalenizny - powiedział poseł po pierwszym wybuchu.
Następnie doszło do drugiej eksplozji. Według Zinkiewicza wśród poszkodowanych są stróże prawa. - Wśród ofiar są policjanci, którzy przybyli na miejsce wybuchu, a także, według wstępnych informacji, żołnierz Gwardii Narodowej.
„W wyniku eksplozji we Lwowie są zabici i ranni stróże prawa. Do eksplozji doszło po przybyciu wezwanych na miejsce policyjnych patroli” - czytamy w opublikowanym w internecie komunikacie ukraińskiej policji, którego treść cytuje „Interfax Ukraina”.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET