Tragedia podczas safari. Słoń zaatakował, nie żyje turystka
80-letnia amerykańska turystka zginęła, gdy słoń zaatakował samochód z sześcioma pasażerami podczas weekendowego safari w Parku Narodowym Kafue w zachodniej Zambii. Pozostali odnieśli obrażenia, a jedna z pasażerek została ewakuowana do szpitala w RPA.
Nagranie z tragicznie zakończonej wyprawy zamieszczono w mediach społecznościowych. Widać na nim słonia szarżującego na samochód z turystami. To typowy w afrykańskim buszu pojazd z płóciennym dachem rozwieszonym nad głowami pasażerów. Słoń zbliżył się samochodu, zignorował mające go odstraszyć krzyki kierowcy i przewrócił pojazd na bok.
Tragedia podczas safari. Nie żyje turystka
- Nasi przewodnicy są dobrze wyszkoleni i doświadczeni, ale w tym przypadku teren i roślinność sprawiły, że trasa przewodnika została zablokowana i nie mógł on wystarczająco szybko wyprowadzić pojazdu z niebezpieczeństwa - powiedział Keith Vincent, dyrektor generalny Wilderness, organizatora safari.
Cytowany przez portal Zambianobserver Vincent zapewnił, że zarząd parku został natychmiast poinformowany i wysłał helikopter na miejsce zdarzenia. Leżący nad rzeką Kafue park jest najstarszym i największym parkiem narodowym w Zambii. W tym południowoafrykańskim kraju żyje około 30 tys. słoni.
Jak przypomniał polsatnews.pl, do podobnego zdarzenia doszło w 2021 roku. Wówczas ważący kilka ton słoń zaatakował samochód z turystami na safari w Parku Narodowym w RPA. Wtedy na szczęście skończyło się jedynie na strachu - nikt bowiem nie zginął ani nie został poszkodowany.
Źródło: Radio ZET/PAP/polsatnews.pl/YouTube
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET