Zasłonił Polaka własnym ciałem i zginął. Pośmiertne odznaczenie dla amerykańskiego żołnierza

Michał Krasucki
3 min. czytania
03.03.2026 03:36
Obserwuj nas na Google

Prezydent USA Donald Trump pośmiertnie odznaczył w poniedziałek sierżanta Michaela Ollisa Medalem Honoru. 24-letni Ollis zginął w 2013 r. w Afganistanie, kiedy zasłonił ciałem rannego żołnierza z Polski. Trump podkreślił polsko-amerykańskie więzy krwi.

Medal Honoru dla żołnierza, który uratował Polaka
fot. Alex Brandon/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Amerykański żołnierz Michael Ollis został odznaczony za bohaterskie uratowanie polskiego oficera Karola Cierpicy podczas ataku talibów w Afganistanie.
  • Podczas ceremonii w Białym Domu prezydent Donald Trump podkreślił odwagę Ollisa, a sam Cierpica wyraził wdzięczność, nazywając jego rodzinę swoją drugą rodziną.
  • Minister Władysław Kosiniak-Kamysz wnioskuje o Krzyż Wielki Orderu Zasługi RP dla Ollisa, a jego rodzice wyrazili wdzięczność za uznanie z Polski i USA.

Najwyższe odznaczenie dla amerykańskiego żołnierza, który uratował Polaka

- Wiecie, odwaga jest niesamowita. Nigdy tak naprawdę nie wiadomo, kto jest odważny, a kto nie, dopóki nie zostanie naprawdę wystawiony na próbę. Myślisz, że niektórzy ludzie są odważni, a nie są. Myślisz, że inni są. Nigdy nie wiesz. Ale on został wystawiony na próbę. To się nazywa ostateczna próba - powiedział Trump podczas ceremonii w Białym Domu.

Trump opowiedział historię tego, jak podczas ataku talibów na bazę w prowincji Ghazni Ollis wraz z polskim oficerem Karolem Cierpicą poprowadzili kontratak.

- W pewnym momencie odłamki rozerwały nogi polskiego żołnierza, uniemożliwiając mu chodzenie (...), terrorysta pojawił się zza rogu w kamizelce samobójczej, w pełni uzbrojony (...), bez wahania Michael uniósł broń i wcisnął się między bojownika a mężczyznę, którego właśnie spotkał, osłaniając go własnym ciałem. Wiedział, że to się stanie. Osłaniał go własnym ciałem - mówił.

Wystąpił też zaproszony przez prezydenta USA Cierpica, który łamiącym się chwilami głosem mówił o swoim wdzięczności dla Ollisa i jego bliskich, których nazwał swoją drugą rodziną.

- Żołnierz to nie ktoś, kim jest się od czasu do czasu. To ktoś, kim jesteś na zawsze (...). To wielki dar, ale także wielkie życie i zobowiązanie. Moim zobowiązaniem i moim największym darem jest pielęgnowanie pamięci o prawdzie odwagi i heroizmie, którego byłem świadkiem - powiedział Polak. - Michael, dziękuję ci za twoją służbę i zobaczymy się w naszej niebieskiej ojczyźnie - dodał. Trump zauważył, że Cierpica nazwał swojego syna imieniem Ollisa.

Trump o polsko-amerykańskiej więzi

Trump wskazał też na obecność na sali przedstawicieli prezydenta RP, w tym szefa Biura Polityki Międzynarodowej Marcina Przydacza, podkreślając, że Nawrocki jest „fantastycznym mężczyzną”

- Poparłem go, a on wygrał. Wygrał i stało się największą historią w Europie. Będzie wspaniałym prezydentem. Już nim jest - powiedział Trump.

Wspomniał też o tym, że obecny jest wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, „aby uczcić krew i poświęcenie, które przyczyniły się do zacieśnienia więzi polsko-amerykańskiej”

- Łączy nas wspaniała więź. Mamy świetne relacje z waszym krajem - stwierdził prezydent USA.

Oprócz Ollisa podczas poniedziałkowej ceremonii odznaczeni zostaną również starszy sierżant Roderick Edmonds i sierżant sztabowy Terry Richardson. Ten pierwszy jako więzień w niemieckim obozie jenieckim podczas II wojny światowej sprzeciwił się, mimo przystawionego do skroni pistoletu, dyskryminacji swoich żydowskich podwładnych. Ten drugi uratował podczas wojny w Wietnamie trzech rannych żołnierzy pod ogniem karabinów maszynowych.

Wzruszające słowa rodziców Michaela Ollisa

W poniedziałek minister Kosiniak-Kamysz poinformował, że zwrócił się do prezydenta Nawrockiego o nadanie Ollisowi Krzyża Wielkiego Orderu Zasługi RP. Rodzice Ollisa, Linda i Bob Ollisowie, powiedzieli PAP, że czują się wzruszeni zarówno amerykańskimi, jak i polskimi honorami dla swojego syna.

- Jesteśmy tak zaszczyceni. Kochamy Polaków. Naprawdę wzięli nas pod swoje skrzydła, a Michaela przyjęli niemal jak swojego patrona. Czujemy się jak członek rodziny – powiedziała. W rozmowie z PAP decyzję o uhonorowaniu Ollisa przez prezydenta skomentował kapitan rezerwy Karol Cierpica.

– To jest bardzo widzialny znak, oznaka, że ktoś docenia ten trud i pot, a w tej sytuacji nie tylko trud służby, ale także tę najwyższą ofiarę. To jest niezwykła chwila, wielka radość - powiedział.

Przyznał, że kiedy dowiedział się o uhonorowaniu Michaela Ollisa, najpierw pomyślał o jego rodzicach, dla których było to marzeniem. Jak dodał, Ollis wychował się w „wojskowej rodzinie”, żołnierzami byli też jego ojciec i dziadek. – Ale to jest bardzo ważny gest nie tylko dla nich, to jest także świadectwo dla innych. Świadectwo, które ma za zadanie motywować, zachęcać do bezinteresownej służby – zaznaczył Cierpica.

Źródło: RADIO ZET/Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET