`

Zełenski: "rozmowy z Rosją są możliwe". Prezydent Ukrainy stawia warunek

3 min. czytania
16.11.2024 12:00
Obserwuj nas na Google

- Powinniśmy zrobić wszystko, żeby w przyszłym roku wojna się skończyła na drodze dyplomatycznej - oświadczył w sobotę Wołodymyr Zełenski. Prezydent Ukrainy zaznaczył, że rozmowy z Rosją są możliwe "pod warunkiem, że Ukraina nie będzie osamotniona i będzie silna". Wypowiedział się również na temat Donald Trumpa, który w styczniu przyszłego roku ponownie obejmie urząd prezydenta USA.

Zełenski
fot. Thierry Monasse/REPORTER
  • Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski skrytykował niedawną rozmowę kanclerza Niemiec Olafa Scholza z rosyjskim dyktatorem Władimirem Putinem. - To jest dokładnie to, czego Putin chce od dawna. Dla niego jest niezwykle ważne, by osłabić swoją izolację - mówił.
  • Kreml w oficjalnym komunikacie zastrzegł, że pokój jest możliwy "tylko wtedy, jeśli Ukraina zrezygnuje z ambicji wejścia do NATO" i odda Rosji wszystkie cztery regiony, co do których Moskwa rości sobie prawa
  • Zełenski stwierdził w wywiadzie dla ukraińskich mediów, że "rozmowy z Rosją są możliwe", ale zdradził, pod jakim warunkiem mogłoby do nich dojść. Wypowiedział się też na temat prezydenta-elekta USA Donalda Trumpa

Zełenski mówi, że rozmowy z Rosją są możliwe. Ale stawia warunek

- Ważne jest stanowisko prezydenta Donalda Trumpa i stosunek USA do Ukrainy. Nie można mówić abstrakcyjnie: "jestem pośrednikiem, dlatego nie mogę być po żadnej ze stron". Ameryka powinna utrzymać stanowisko, że Rosja jest agresorem, złamała naszą integralność terytorialną, prawo międzynarodowe - mówił Wołodymyr Zełenski w wywiadzie dla ukraińskiego nadawcy Suspilne z okazji 100-lecia Ukraińskiego Radia.

Zełenski podkreślił, że aby rozpocząć jakiekolwiek działania dyplomatyczne, Ukraina "musi być silna". Mówiąc o kontaktach z Trumpem, prezydent Ukrainy podkreślił, że "miał z nim bardzo dobrą rozmowę we wrześniu". - Pozytywna, jasna, uargumentowana z naszej strony. Prezydent usłyszał, jakie są nasze bazowe założenia. Ja nie usłyszałem niczego przeciwko naszemu stanowisku - mówił Zełenski. Powiedział również, że gdy gratulował Trumpowi wygranej w wyborach, ten powiedział, "że chce skończyć wojnę, ale chce też pomóc".

Redakcja poleca

- I on jest na stronie poparcia, ceni naszą siłę, integralność, odwagę. Tak więc, jak dotąd, atmosfera w naszych relacjach była dobra. Co będzie dalej, zobaczymy - stwierdził. Pytany o to, jak Trump "chce posadzić przy stole Putina", ukraiński przywódca ocenił, że Władimir Putin nie jest zainteresowany pokojem, ale opłaca mu się "być przy stole" i rozmawiać z przywódcami, bo chce pokazać, że nie jest w izolacji.

Dla Putina korzystne byłoby mówienie o jakiejś kapitulacji ze strony Ukrainy. Ale nikt mu tego nie da. [...] Rozmowy z Rosją są możliwe pod warunkiem, że Ukraina nie będzie osamotniona i będzie silna - Wołodymyr Zełenski

Podkreślił, że "poważnie będzie traktował tylko rozmowy z prezydentem USA", a nie z jego doradcami. - O tych czy innych kwestiach, o tym, jak widzą sprawy Stany Zjednoczone, jak reagujemy na ich wizję, będę mógł powiedzieć po merytorycznym spotkaniu z prezydentem Trumpem, kiedy będzie on posiadał wszystkie swoje prerogatywy - mówił Zełenski, sugerując, że należy poczekać na inaugurację 47. prezydenta USA, która zaplanowana jest na 20 stycznia 2025 roku.

Zełenski odniósł się również do pomocy, której udzieliły Ukrainie USA oraz inne kraje Zachodu. Podkreślając wdzięczność za amerykańską pomoc, uzgadnianą na zasadach dwupartyjności, ocenił jednak, że "połowy zapowiadanego wsparcia Ukraina nie otrzymała". - Teraz zadaniem jest zachowanie jedności pomiędzy Europa i USA. Bo jeśli zmieni się polityka Ameryki, będzie się również zmieniać siła jedności w Europie. Czy to będzie wpływać na zwiększenie pomocy? Nie, to może ją tylko zmniejszyć - podsumował.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET