Znana partia złoży apelację. Poszło o nazwanie jej „skrajną lewicą”
Oburzenie w szeregach Francji Nieujarzmionej. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych opublikowało przed wyborami samorządowymi dokument, w którym partię sklasyfikowano jako skrajnie lewicową. Założyciel ugrupowania Jean-Luc Mélenchon nie kryje wściekłości, a posłowie mówią o „celowym politycznym akcie destabilizacji”.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego francuski minister spraw wewnętrznych Laurent Nuñez postanowił zmienić dotychczasową klasyfikację polityczną Francji Nieujarzmionej.
- Jak zareagowali posłowie i założyciel Jean-Luc Mélenchon.
- Jakie kroki planuje podjąć partia.
Znana partia już nie jest lewicowa? Burza po decyzji ministra spraw wewnętrznych
Wybory samorządowe we Francji odbędą się w marcu 2026 r. Według niektórych mediów będą przedsmakiem przyszłorocznych wyborów prezydenckich. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych opublikowało dokument objaśniający klasyfikację konkretnych ugrupowań. Francja Nieujarzmiona (LFI) po raz pierwszy opuściła kategorię ugrupowań lewicowych, w których wymieniano ją obok Partii Socjalistycznej, Partii Komunistycznej i Zielonych. Zamiast tego LFI określono jako skrajnie lewicową – donosi Le Monde.
Quiz: Pamiętasz, kogo wyrzucono z partii? 100% tylko dla znawców polskiej polityki
Według Manuela Bomparda, koordynatora Francji Nieujarzmionej, partia planuje złożenie apelacji do Rady Stanu [najwyższego organu administracyjnego, opiniujący rządowe projekty ustaw – przyp. red.] . Politycy zrzeszeni w LFI stanowczo odrzucają takie określanie ich przynależności politycznej; ma zależeć na tym przede wszystkim założycielowi ugrupowania. Jean-Luc Mélenchon uważa bowiem, że „skrajna” etykieta polityczna w pewien sposób zrównuje Francję Nieujarzmioną ze skrajnie prawicowym i nacjonalistycznym Zgromadzeniem Narodowym. Działacz zasugerował w serwisie X, że minister spraw wewnętrznych Laurent Nuñez „wprowadza innowacje i burzy porządek wyborczy”. „Podczas gdy LFI była klasyfikowana jako lewicowa w 2020 i 2023 roku, minister, w stylu Trumpa, postanowił zaklasyfikować nas jako »skrajnie lewicową« w swoich obliczeniach” – uznał Mélenchon, pytając też, „od kiedy minister spraw wewnętrznych decyduje o tego typu zmianach”, „dlaczego teraz” i „czy można ufać komuś, kto manipuluje etykietami politycznymi w wyborach”. Polityk stwierdził w swoim stylu, że posunięcie jest typowe dla „republiki bananowej”.
„Celowy akt polityczny”. Minister spraw wewnętrznych broni swojej decyzji
„To, że Nuñez przesunął się w stronę skrajnej prawicy, nie oznacza, że nasz ruch automatycznie stanie się »skrajnie lewicowy«. Ta oportunistyczna reklasyfikacja, podjęta na kilka tygodni przed wyborami, jest czymś zupełnie innym [...]: jest to celowy akt polityczny mający na celu destabilizację” – uznał w serwisie X poseł Francji Nieujarzmionej Ugo Bernalicis. „Złożymy odwołanie do Rady Stanu” – podkreślił.
Minister Laurent Nuñez broni swojej decyzji. W rozmowie ze stacją BFM TV uznał, że LFI „zostało przekwalifikowane z bloku lewicowego na skrajnie lewicowy na podstawie przeprowadzonej analizy, która opiera się na materiale dowodowym”. Szczególnie istotne miały okazać się trzy elementy:
- „poważne zagrożenie wobec władzy sądowniczej” (w tym „systematyczne oskarżenia w stronę policji”),
- „rozłam” między LFI a innymi partiami w bloku lewicowym (nieporozumienie między Francją Nieujarzmioną a posłami Partii Socjalistycznej, którzy nie poparli wotum nieufności wobec rządu François Bayrou w 2025 r.),
- linia programowa odbiegająca od „uniwersalnych wartości Republiki” Francuskiej.
W odpowiedzi na komentarze Mélenchona Nuñez stwierdził, że „nikt nie prosił pana o zajmowanie się socjologią polityczną”.
Źródło: Radio ZET/JLMelenchon, Ugobernalicis - X/bfmtv.com/france24.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET