`

Żona błagała na kolanach o pomoc dla męża. Ujawniono szczegóły rosyjskiej zbrodni

2 min. czytania
21.03.2023 17:12
Obserwuj nas na Google

Ukraińskim śledczym udało się zidentyfikować rosyjskiego żołnierza, który miał strzelać do cywilów niedaleko miasta Izium - podała telewizja CNN. Para błagała o pomoc ukraińskich żołnierzy, a incydent został nagrany za pomocą drona.

Wojna w Ukrainie to przede wszystkim zbrodnie dokonywane przez wojska Rosji. We wtorek amerykańska telewizja CNN ujawniła szczegóły ukraińskiego śledztwa ws. ostrzelania cywilów w samochodzie niedaleko miasta Izium w obwodzie charkowskim.

Ubiegłego lata Waleria Ponomarowa i jej mąż Andrij Bohomaz jechali do Izium, aby pomóc starszym i schorowanym rodzicom Bohomaza uciec z miasta. Wówczas w obwodzie charkowskim toczyły się ciężkie walki. Samochód cywilów skręcił w złą stronę i znalazł się bardzo blisko frontu. Auto zostało ostrzelane przez Rosjan.

Redakcja poleca

Wojna w Ukrainie. Kolejna zbrodnia wojenna Rosjan

Parę błagającą o pomoc na drodze dostrzegł ukraiński dron zwiadowczy. Waleria próbowała okryć ręcznikiem męża, aby zatamować obfite krwawienie. Na wideo nagranym z powietrza widać, jak mężczyzna nieruchomo leży obok auta, a jego żona na kolanach błaga o pomoc.

Śledczy ustalili, że samochód i cywile znajdowali się zaledwie 30 metrów od pozycji rosyjskich, dlatego ukraińscy żołnierze nie mogli im przyjść z pomocą. Jedyne, na co się zdecydowali, to ponowne wysłanie drona z doczepioną kartką "podążaj za mną". 

- Odwróciłem się i po prostu upadłam na kolana i krzyczałam z najbardziej bolesnym płaczem. (...) Nie wiedziałem (czyj dron - red.) to był. Naszych sił albo wroga – powiedziała Waleria na potrzeby filmu dokumentalnego o jej ratunku i męża.

Kobiecie udało się wydostać z miejsca ostrzału, ale nie zdołała uratować męża. Do rannego mężczyzny podeszli rosyjscy żołnierze, który wrzucili go do pobliskiego rowu. Andrij cudem przeżył. 

- Słyszałem tylko, że zaczyna padać i zacząłem się trząść - powiedział mąż Walerii w dokumencie. Dodał: - Zrozumiałem, że muszę się jakoś wydostać. Andrij, kuśtykając, dostał się powoli na pozycje ukraińskie. - Zajęło to około 30 lub 40 minut. Szedłem z przystankami, ponieważ czułem duży ból - wspominał Ukrainiec. 

Redakcja poleca

Izium. Zidentyfikowano podejrzanego o strzelanie do cywilów

Dziewięć miesięcy po tym, jak Andrij przeżył ostrzał, nadal leczy się z powodu licznych ran odłamkowych mózgu, klatki piersiowej i kręgosłupa. Ukraińskim śledczym udało się zidentyfikować rosyjskiego żołnierza, którego oskarżają o zbrodnie wojenne.

To 25-letni Klima Kierżajew z 1. Armii Pancernej Zachodniego Okręgu Wojskowego. Jest oskarżony o usiłowanie zabójstwa cywila – zbrodnię wojenną z artykułu 438 Kodeksu karnego Ukrainy. - Oglądamy to tak, jakby to było w telewizji. A to horror, w którym Rosjanie zabijają cywilów – powiedział CNN szef wydziału śledczego policji w Charkowie Serhij Bołwinow.

Funkcjonariusze, poza nagraniami z drona, zdobyli również przechwycone nagrania Rosjan krótko po ataku. Kierżajew podczas telefonu do żony powiedział: "Kur**, zabiłem dziś człowieka". Krótko po tym wraca do normalnego tonu rozmowy, w której 25-latek prosi ją o doładowanie telefonu.

Szef wydziału śledczego z Charkowa podsumował: - To straszna zbrodnia. Ich życie (Andrija i Walerii - red.) mogło zakończyć się na tamtym rozdrożu, ale na szczęście udało im się przeżyć.

Oglądaj

RadioZET.pl/CNN

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET