Fatalny początek ferii zimowych w Szczecinie. "Bili po twarzy, użyli gazu pieprzowego"
Wraz z początkiem przerwy na ferie zimowe w Szczecinie doszło do szokującego aktu przemocy. Grupa nastolatków, m.in. wykorzystując gaz pieprzowy, pobiła swojego rówieśnika. Detektyw Małgorzata Marczulewska tłumaczy, jak zapewnić bezpieczeństwo dzieciom podczas przerwy.
- Szczecińska policja zatrzymała grupę nastolatków podejrzanych o brutalne pobicie i okradzenie 17-latka
- Sąd zdecydował o tymczasowym areszcie dla czterech sprawców pobicia
- Detektyw Małgorzata Marczulewska ostrzega: ferie zimowe to czas wzmożonej aktywności agresywnych grup młodzieżowych
Szokujące pobicie 17-latka w Szczecinie
O szokującym pobiciu poinformowała szczecińska policja. Grupa nastolatków brutalnie pobiła i okradła swojego rówieśnika. "Z uzyskanych informacji wynikało, że sprawcy użyli wobec niego gazu pieprzowego, bili go po twarzy, przewrócili na ziemię i zabrali mu telefon komórkowy" - relacjonuje Komenda Miejska Policji w Szczecinie.
Dzięki szybkiej reakcji policjantów szybko udało się zatrzymać sprawców pobicia. "Sąd, po zapoznaniu się z dowodami, zdecydował o zastosowaniu wobec dwóch kobiet i dwóch mężczyzn trzymiesięcznego tymczasowego aresztu. Natomiast wobec 15-latki, która również brała udział w napaści, orzeczono trzymiesięczny pobyt w młodzieżowym ośrodku socjoterapii" - dodaje KMP w Szczecinie. Wszyscy sprawcy usłyszeli zarzuty rozboju.
Detektyw przestrzega rodziców przed przemocą w czasie ferii zimowych
O rosnącej fali przemocy wśród młodzieży wypowiedziała się znana w Szczecinie detektyw Małgorzata Marczulewska. Kobieta zaznacza, że w ostatnim czasie doszło do kilku zdarzeń z udziałem osób niepełnoletnich. - Sytuacje o których mowa mają charakter rabunkowy, ale to także rodzaj pewnych pokoleniowych porachunków, gdy młodzi ludzie atakują młodych ludzi zupełnie bez powodu. Sytuacja z Parku Żeromskiego ze stycznia czy atak w okolicach Mieszka I pokazują dużą brutalność napastników, a jednocześnie zwracają uwagę na to, że młodzi ludzie bywają bezbronni w obliczu ataku. To ważny sygnał dla rodziców, by mocniej kontrolowali, gdzie przebywają dzieci i czy w razie napadu wiedzą, jak sobie poradzić - tłumaczy detektyw.
Atak grupy na 17-latka detektyw nazywa "niehonorowym" i zwraca uwagę, że chłopak nie miał szansy na obronę. Ferie zimowe to czas, w którym rodzice powinni szczególnie uważać, dokąd chodzą ich dzieci. Miejscami szczególnego ryzyka są parki oraz galerie handlowe. - Młodzi ludzie często padają ofiarami napadów, bo złodzieje zakładają, że mają przy sobie cenne rzeczy jak np. nowoczesne telefony komórkowe, sprzęt muzyczny czy np. tablety. Napastnicy czają się w zaciemnionych miejscach takich jak parki, ale dostajemy także sygnały o grupach młodzieży kłusują w galeriach handlowych i w ich okolicach. Pokazuje to, że niestety zagrożenie jest duże. Ważna jest tutaj czujność rodziców, by pilnowali czy ich dziecko nie zostało napadnięte, ale także czy nie jest czasem w "ekipie", która napada. Niestety spotykam się z sytuacjami zaskoczonych rodziców, których córka czy syn "tylko się przyglądali" albo "tylko stali z boku" - wyjaśnia Małgorzata Marczulewska.
Źródło: Radio ZET/ KMP Szczecin/ PR Proogres
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET