Obserwuj w Google News

Duży problem w Toruniu. "Nietrudno o katastrofę ekologiczną"

2 min. czytania
16.03.2026 16:16

Dzikie wysypiska śmieci to duży problem. W Toruniu tylko w 2025 roku na usuwanie nielegalnych składowisk wydano ponad 450 tys. zł. To kwota, którą przeznaczono na zlikwidowanie ponad 1130 ton odpadów. "Zanieczyszczanie terenów publicznych stanowi wykroczenie" - podkreślają urzędnicy.

Składowisko śmieci przy ul. Kociewskiej w Toruniu
fot. GRZEGORZ OLKOWSKI / POLSKA PRESS/East News (zdj. ilustr.)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Toruń boryka się z problemem dzikich wysypisk, usuwanie ich w 2025 roku kosztowało ponad 450 tys. zł.
  • W 2025 roku usunięto ponad 1130 ton odpadów z 247 lokalizacji; nielegalnie wyrzucane są opony, meble, akumulatory czy zużyte baterie.
  • Odpady można zostawiać w darmowych Punktach Selektywnej Zbiórki Odpadów.

Dzikie wysypiska w Toruniu

Problem nielegalnych składowisk odpadów w Toruniu nie ustępuje, a skala problemu jest zatrważająca. Toruński magistrat poinformował, że tylko w 2025 roku usuwanie dzikich wysypisk kosztowało ponad 450 tys. zł. "Nie tylko wpływają one negatywnie na środowisko i szpecą krajobraz, ale również generują spore koszty. Aby je unieszkodliwić, należy przeznaczyć na ten cel znaczne nakłady środków i pracy" - przekazał toruński magistrat.

Łącznie w całym 2025 roku usunięto ponad 1130 ton odpadów, które zalegały w aż 247 lokalizacjach. Toruńskie MPO stara się likwidować je na bieżąco, jednak często po uprzątnięciu śmieci pojawiają się tam ponownie. Najczęściej to rzeczy, które nie powinny trafiać do pojemników na odpady komunalne, jak opony, meble, akumulatory czy zużyte baterie. 

Redakcja poleca

Odpady mogą być niebezpieczne

"W ten sposób nietrudno o katastrofę ekologiczną. Porzucone odpady są niebezpieczne dla zwierząt i roślin, mogą być źródłem nieprzyjemnego zapachu, stwarzają zagrożenie epidemiologiczne, mogą powodować zanieczyszczenie okolicznych wód powierzchniowych i gruntownych oraz skażenie gleby. Dlatego zawsze reagujemy na zgłoszenia w tym zakresie" - podkreślono w komunikacie urzędu.

W wielu przypadkach problemu można by było uniknąć. Wiele z wyrzucanych nielegalnie śmieci przyjmują Punkty Selektywnej Zbiórki Odpadów, co ważne, za darmo. Wciąż jednak nie brakuje osób, które zamiast zawieźć śmieci do PSZOK, wolą wyrzucić je np. do lasu. W Toruniu działają dwa punkty, w których można bezpłatnie pozbyć się odpadów: przy ul. Kociewskiej 35 oraz ul. Dwernickiego 15-15a. Na osiedlach można też już spotkać mobilne PSZOK, które odbierają część odpadów, których nie można wyrzucać do osiedlowych pojemników.

"Warto pamiętać, że zachowanie porządku i czystości w ogromnej mierze zależy od mieszkańców. Dlatego należy reagować w sytuacjach, gdy w sposób oczywisty łamane są zasady dotyczące ochrony środowiska, w tym właściwego postępowania z odpadami. Zanieczyszczanie terenów publicznych stanowi wykroczenie. Interwencje w tym zakresie podejmuje toruńska straż miejska" - dodają toruńscy urzędnicy.

Źródło: Radio ZET / UMT

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET