`

Klaudia K. nie żyje. 24-latka zaatakowana w parku w Toruniu zmarła w szpitalu

2 min. czytania
30.06.2025 11:29
Obserwuj nas na Google

Nie żyje Klaudia K., 24-latka zaatakowana w parku Glazja w Toruniu. Kobieta zmarła w piątek wieczorem w szpitalu. 19-letni Yomeykert R.-S. z Wenezueli wcześniej usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa.

Policja
fot. Damian Klamka/East News (zdj. ilustr.)
  • Klaudia K. zmarła w piątek w szpitalu w Toruniu
  • 24-latka w nocy z 11 na 12 czerwca została zaatakowana w parku Glazja
  • Na środę zaplanowano sekcję zwłok Klaudii K.

Nie żyje Klaudia K., zaatakowana w parku w Toruniu

Klaudia K. nie żyje. 24-latka zmarła w szpitalu w Toruniu w piątek 27 czerwca. W nocy z 11 na 12 czerwca została napadnięta w parku Glazja w Toruniu przez 19-letniego Wenezuelczyka Yomeykerta R.-S. Informację o śmierci kobiety przekazał w poniedziałek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Toruniu.

- Kobieta zmarła w szpitalu w piątek wieczorem. W środę odbędzie się sekcja zwłok. Na ten moment nie ma zmiany kwalifikacji czynu z usiłowania zabójstwa na zabójstwo. Sekcja musi pokazać związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy działaniem sprawcy a śmiercią kobiety - powiedział PAP prok. Andrzej Kukawski. 13 czerwca Yomeykert R.-S. usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Grozi mu dożywocie. Niewykluczone, że ta kwalifikacja po śmierci 24-latki ulegnie zmianie. Wenezuelczyk obecnie przebywa w areszcie.

Redakcja poleca

Atak w parku Glazja w Toruniu

Do ataku na Klaudię K. doszło około godz. 1:00 w nocy z 11 na 12 czerwca. Policję zaalarmował świadek, który usłyszał wołanie o pomoc. Wybiegł z mieszkania, chcąc udzielić pomocy kobiecie, i wystraszył agresora. 19-letni napastnik próbował uciec, ale został szybko złapany. Klaudia K. była barmanką w jednym z toruńskich pubów. W chwili ataku wracała z pracy do domu.

- W okolicy placu Pokoju Toruńskiego została zaatakowana przez sprawcę. Mężczyzna zadał jej kilkanaście ciosów nożem w okolice głowy, szyi i klatki piersiowej. Pokrzywdzona została uratowana przez świadka, który spłoszył napastnika - opisywał Rafał Ruta, zastępca rzecznika prasowego toruńskiej prokuratury.

Po ataku zabezpieczono nóż, którym Yomeykert R.-S. zaatakował 24-latkę. Sam Wenezuelczyk odmówił składania wyjaśnień i nie odpowiadał na pytania prokuratora. - Z dotychczasowych ustaleń wynika, że podejrzany legalnie przyjechał do Polski. Przebywa w Polsce od lutego. Tutaj mieszkają członkowie rodziny podejrzanego. On sam w Polsce nie pracował. Matka podejrzanego jest Wenezuelką, a odnośnie do ojca nie mamy ustaleń - wyjaśniał Ruta.

Źródło: Radio ZET / PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET