Ten film to pierwszy polski western. Nie wszyscy wiedzą, gdzie go nakręcono
Ten film uznawany jest za pierwszy polski western. Choć "Prawo i pięść" swoją premierę miało już ponad pół wieku temu, to do dziś ma wielu sympatyków. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę z tego, gdzie kręcono film. Poszukiwania odpowiedniej lokalizacji zajęły ekipie filmowej sporo czasu, aż ostatecznie udało się trafić na właściwe miejsce.
- 3 zdjęć Zobacz galerię
- "Prawo i pięść" to kultowy film z 1964 roku, często nazywany pierwszym polskim westernem
- Za reżyserię odpowiadali Jerzy Hoffman i Krzysztof Skórzewski, a w główną rolę wcielił się Gustaw Holoubek
- Miasto, w którym kręcono "Prawo i pięść", po latach postawiło pomnik upamiętniający prace nad filmem
"Prawo i pięść" - pierwszy polski western
"Prawo i pięść" w reżyserii Jerzego Hoffmana i Krzysztofa Skórzewskiego zadebiutowało na wielkim ekranie w 1964 roku. Akcja filmu rozgrywa się w 1945 roku na Ziemiach Odzyskanych, a dokładniej w miasteczku Siwowo, jeszcze do niedawna noszącym niemiecką nazwę Graustadt. Fabuła filmu - nie zdradzając szczegółów - zawiera w sobie prawdziwie westernowe cechy, jak choćby motyw głównego bohatera, który w walce o sprawiedliwość samotnie przeciwstawia się grupie szabrowników. Ze względu na fakt, że film wpisuje się w charakterystykę klasyki gatunku, nazywany jest często pierwszym polskim westernem.
Film zasłynął m.in. dzięki muzycznemu motywowi przewodniemu. Utwór "Nim wstanie dzień", napisany przez Agnieszkę Osiecką i Krzysztofa Komedę, a zaśpiewany przez Edmunda Fettinga, doczekał się w kolejnych latach wielu różnych interpretacji innych artystów. Na sukces "Prawa i pięści" przełożyła się jednak w dużej mierze także znakomita gra aktorska. W główną rolę wcielił się Gustaw Holoubek, u boku którego na ekranie mogliśmy zobaczyć m.in. Wiesława Gołasa, Zdzisława Maklakiewicza, Ryszarda Pietruskiego czy Zofię Mrozowską.
Filmowe Siwowo zagrał Toruń
Ekipa filmowa długo szukała miejsca, które mogłoby wcielić się w ekranowe Siwowo. Ostatecznie wybór padł na Toruń. Portal filmowytorun.pl przytacza słowa Jerzego Hoffmana, które ten wypowiedział podczas toruńskiego festiwalu filmowego Tofifest. - Zjeździliśmy całe ziemie zachodnie w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca, ale wszędzie okazywało się, że albo dojazd jest zbyt skomplikowany, albo rynek - którego potrzebowaliśmy - miał już jakiś współczesny element architektoniczny. Tymczasem okazało się, że Toruń ma fantastyczny Rynek Nowomiejski i boczne uliczki. Niedaleko jest Ciechocinek, a my potrzebowaliśmy również sanatorium. Na dodatek Koronowo, które jest stosunkowo niedaleko, mogło zagrać plan ogólny naszego filmowego miasta - mówił wtedy reżyser.
Większość zdjęć do filmu realizowano właśnie w Toruniu. Widzowie mogą zobaczyć na ekranie m.in. właśnie Rynek Nowomiejski, ale też inne zakątki tutejszej starówki, jak np. ulice Ciasną, Mostową czy Podmurną. Ciekawostką jest fakt, że po latach miasto zdecydowało się upamiętnić pierwszy polski western. Na Rynku Nowomiejskim w Toruniu w 2008 roku odsłonięto pomnik poświęcony filmowi "Prawo i pięść". To tzw. wózek repatrianta, wykonany według projektu architektów z Poznania. Dziś stanowi jedną z atrakcji, upamiętniających filmowe korzenie Torunia.
Źródło: Radio ZET / film.kujawsko-pomorskie.pl / http://filmowytorun.pl