`

8-latka napadnięta przed kościołem we Wrocławiu. Wstrząsające nagranie. "Zaczął dusić"

2 min. czytania
30.09.2024 11:41
Obserwuj nas na Google

Pod koniec września przy kościele na osiedlu mieszkaniowym Nowy Dwór we Wrocławiu doszło do niebezpiecznego incydentu. 8-letnia dziewczynka została zaatakowana przez nieznanego sprawcę. Napastnik rzucił się na nią i ją obezwładnił. Mamy komentarz policji.

Napaść we Wrocławiu
fot. Pawel Murzyn/East News, "Bezpieczny Wrocław"/screenshot

Wrocław. 8-latka została napadnięta pod kościołem

Do groźnego incydentu doszło 25 września przy kościele parafii Opatrzności Bożej na osiedlu mieszkaniowym Nowy Dwór we Wrocławiu. 8-letnia dziewczynka wracała ze szkoły, szła chodnikiem - w pewnym momencie zaatakował ją nieznany sprawca. Napastnik rzucił się na nią, obezwładnił i zaczął się z nią szarpać. Na szczęście dziecku udało się wyswobodzić i uciec.

- Na miejscu zdarzenia interweniowali funkcjonariusze z Komisariatu Policji Wrocław-Fabryczna, którzy zaraz po ustaleniu okoliczności i rysopisu sprawcy sprawdzili przyległe ulice, nie ujawniając mężczyzny - mówi nam mł. asp. Rafał Jarząb z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. - Nieletnia nie odniosła w tym zdarzeniu widocznych obrażeń i nie korzystała na miejscu z pomocy medycznej. Na miejscu funkcjonariusze przeprowadzili dalsze czynności mające na celu m.in. ustalenie świadków oraz ujawnienie kamer monitoringu, które swym zasięgiem mogłyby objąć miejsce zdarzenia. 

Wstrząsająca relacja zaatakowanej 8-latki

Po ataku na 8-latkę sprawca jeszcze przez chwilę obserwował okolicę i zniknął - ojciec dziewczynki dotarł do nagrania, nie widać na nim jednak twarzy napastnika. - Córka wracała ze szkoły. Na terenie kościoła parafii Nowy Dwór została napadnięta przez mężczyznę. Zaatakował ją za szyję i zaczął dusić - opowiadał ojciec 8-latki, cytowany przez "Bezpieczny Wrocław". - Córka mówiła, że był łysy, miał tatuaż na ręce i był czerwony na twarzy i szyi. Miał papierosa w ręce. To jej opis. Jak zaczęła mówić do niego, że dzwoni do taty i na policję, to ją dopiero puścił. Na miejsce wezwaliśmy patrol policji, spisali notatkę.

Redakcja poleca

Zapytaliśmy funkcjonariuszy z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, czy do tej pory udało się ustalić i zatrzymać sprawcę. - Prowadzone są czynności mające na celu ustalenie danych, miejsca pobytu sprawcy oraz jego zatrzymania. Od chwili interwencji prowadzone są czynności operacyjne w tej sprawie, o których szczegółach, z uwagi na ich niejawny charakter, nie mogę informować - przekazuje nam mł. asp. Rafał Jarząb z wrocławskiej policji. 

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET