`

Wstydliwy problem we Wrocławiu. MPWiK pokazało, co ląduje w toaletach. "Mamy XXI wiek"

2 min. czytania
06.03.2025 09:52
Obserwuj nas na Google

Szmatki, nawilżane chusteczki, ścierki, mopy i inne materiały włókniste - jak pokazało Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji we Wrocławiu, właśnie takie rzeczy mieszkańcy wrzucają do toalet. - Prowadzi to do licznych problemów eksploatacyjnych. Materiały owijają się wokół wirników pomp, co może powodować ich blokadę i zwiększony pobór energii, a w konsekwencji - awarie i konieczność interwencji naszych służb - mówi portalowi RadioZET.pl Martyna Bańcerek, rzeczniczka prasowa MPWiK. 

Kanalizacja
fot. MPWiK Wrocław
  • We wtorek MPWiK Wrocław zamieściło wpis, w którym ujawniono, co mieszkańcy stolicy Dolnego Śląska wrzucają do toalet 
  • Okazuje się, że często trafiają tam przedmioty, które nie powinny - szmatki, mopy, nawilżane chusteczki i nie tylko
  • Prowadzi to z kolei do możliwych awarii i problemów w kanalizacji

MPWiK pokazało, co wrocławianie wrzucają do toalet. Internauci w szoku

"Szmatki, nawilżane chusteczki, ścierki, mopy i inne materiały włókniste. W przeciwieństwie do papieru one niestety nie rozpuszczają się w wodzie. Choć nie powinny, to często są wyrzucane do toalet" - poinformowało MPWiK Wrocław. Następnie przedmioty te trafiają do kanalizacji i uniemożliwiają swobodny przepływ ścieków. Jak podkreśliła spółka, część  z nich przypływa do lokalnych przepompowni, które mają tłoczyć nieczystości do dalszych odcinków sieci.

Na zdjęciach pokazano efekt takich zachowań. "Włókniste przedmioty owijają się wokół wirników pomp. To może doprowadzić do zatrzymania, a nawet trwałego uszkodzenia silnika. Dodatkowy opór na wirniku powoduje zwiększony pobór energii elektrycznej" - przekazało MPWiK. Zapytaliśmy rzeczniczkę prasową spółki, jak często zdarzają się tego typu awarie i o jakich kosztach mowa, jeśli chodzi o naprawdę sprzętu. - Naprawa uszkodzonego silnika pompy to koszt sięgający kilku tysięcy złotych, w zależności od stopnia uszkodzenia i modelu urządzenia. Takie usterki zdarzają się niestety często - w skali roku interweniujemy setki razy, usuwając zatory i awarie spowodowane niewłaściwie korzystaniem z kanalizacji. Mamy dopiero początek marca a już w tym roku interweniowaliśmy 45 razy w związku z różnego rodzaju zatorami na sieci - mówi nam rzeczniczka prasowa spółki.

Internauci: "Mamy XXI wiek"

Pod wpisem MPWiK pojawiło się sporo komentarzy od zszokowanych internautów. "Mamy XXI wiek, ale niektórzy ludzie uważają, że jak wrzucą coś do sedesu i spłuczą, to problem znika... Jak z dzieckiem, które zatyka sobie oczy i każe się szukać, bo przecież go nie widać" - napisała pani Agnieszka. Jedna z osób zapytała również o to, co z - teoretycznie spłukiwalnym - nawilżanym papierem toaletowym. "Teoretycznie spłukiwalny papier nawilżany często nadal zawiera włókna syntetyczne, które nie rozpuszczają się w wodzie tak łatwo jak zwykły papier toaletowy. W praktyce może on powodować problemy w kanalizacji, zwłaszcza jeśli jest używany w większych ilościach. Dla bezpieczeństwa infrastruktury lepiej wyrzucać go do kosza zamiast do toalety" - odpowiedziało MPWiK. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET