Miało być milion aut elektrycznych, jest niespełna 51 tys. Co z obietnicą premiera?

2 min. czytania
13.07.2022 14:44
Obserwuj nas na Google

Rząd w 2016 roku obiecywał, że Polska będzie liderem elektromobilności i nastawiał się, że za niespełna 3 lata po polskich drogach jeździć będzie nawet milion aut elektrycznych. Statystyka wskazuje jednak, że przed nami daleka droga.

elektryki
fot. Jakub Kaminski/East News

Mateusz Morawiecki założył, że Polacy postawią na elektromobilność. W dokumencie „Plan Rozwoju Elektromobilności w Polsce” z 2016 roku rząd zadeklarował, że do 2025 roku po polskich drogach jeździć będzie milion samochodów elektrycznych.  Tymczasem jak wynika z „Licznika elektromobilności” po polskich drogach pod koniec czerwca jeździło prawie 51 tys. pojazdów elektrycznych

50 tys. samochodów elektrycznych. Ich popularność powoli rośnie

Samochody elektryczne zyskują na popularności, ale nie w takim tempie, jak początkowo zakładał rząd. Od początku roku przybyło ich prawie 12,2 tys. - wynika z "Licznika elektromobilności". Polskie Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych i Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego wyliczyły, że spośród niespełna 51 tys. aut elektrycznych, w pełni elektryczne pojazdy stanowią 48 proc. Pozostałe samochody to hybrydy typu plug-in (PHEV, ang. plug-in hybrid electric vehicles), które z kolei według niektórych klasyfikacji nie są zaliczane do "elektryków".

Elektromobilność towarzyszy nie tylko kierowcom aut osobowych. Park elektrycznych samochodów dostawczych i ciężarowych liczy 2107 sztuk. Rośnie też flota elektrycznych motorowerów i motocykli, która na koniec maja liczyła ponad 14,4 tys. pojazdów. Flota osobowych i dostawczych aut hybrydowych powiększyła się do ponad 407 tys. maszyn, a liczba autobusów elektrycznych do 762 sztuk.

 

Redakcja poleca

Przybywa także miejsc, które umożliwiają ładowanie takich pojazdów. Pod koniec maja br. w Polsce funkcjonowały 2232 stacje (4327 punkty). 29 proc. z nich to szybkie stacje ładowania prądem stałym (DC), a 71 proc. - wolne ładowarki prądu przemiennego (AC) o mocy mniejszej lub równej 22 kW. W czerwcu uruchomiono 42 nowe, ogólnodostępne stacje ładowania.

W trosce o ekologię, a także ekonomię, zakup auta elektrycznego może wydawać się atrakcyjną alternatywą w obliczu drożejących paliw i pogarszającej się jakości powietrza. Przyszli kierowcy „elektryków” mogą ponadto wnioskować o dotację. Samochody te są relatywnie droższe w zakupie, ale ich eksploatacja jest tańsza niż w przypadku samochodów z silnikiem spalinowym

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej po roku od uruchomienia programu "Mój elektryk" wypłacił indywidualnym nabywcom ponad 16,6 mln zł dofinansowania zakupu aut elektrycznych.

 RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET