Masz 2 sekundy, by uniknąć mandatu. Tajemnicze systemy na skrzyżowaniach
Już na 41 skrzyżowaniach w Polsce pracują specjalne kamery, które rejestrują przejazd na czerwonym świetle. W zeszłym roku ujawniły one blisko 45 tysięcy wykroczeń. Aby uniknąć mandatu z systemu CANARD, kierowca ma zaledwie 2 sekundy.
Systemy Red Light monitorują wjazd na skrzyżowanie przy czerwonym świetle. W zeszłym roku kamery zarejestrowały dokładnie 44 978 wykroczeń. Najwięcej odnotowano we Wrocławiu, Bielsko-Białej i Nowym Sączu. Jak działa system Red Light?
Mandat w wysokości 500 zł i 15 punktów karnych
System Red Light rejestruje pojazdy wjeżdżające za sygnalizator wyłącznie, gdy nadawany jest sygnał czerwony dla danego pasa ruchu. Nagrany materiał dowodowy, w tym zdjęcia oraz film, podlega analizie przez pracowników Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego w celu potwierdzenia czy doszło do popełnienia wykroczenia określonego w art. 92§ 1 Kodeksu wykroczeń przez kierującego pojazdem. Za przejazd na czerwonym świetle kierowcy grozi mandat w wysokości 500 złotych oraz 15 punktów karnych.
– Cały system, w zależności od skrzyżowania, składa się z kilku do kilkunastu kamer, z których część nadzoruje przód samochodu i linię warunkowego zatrzymania, kolejne rejestrują cały cykl zmiany sygnalizacji i wjazd samochodu na skrzyżowanie – informuje Główny Inspektorat Transportu Drogowego.
Według kierowców system Red Light wcale nie zwiększa bezpieczeństwa na drodze, a objęcie skrzyżowania monitoringiem skutkuje wzrostem liczby kolizji. Na forach internetowych można przeczytać o tzw. regule dwóch sekund: to czas, jaki upływa od zapalenia sie czerwonego światła do aktywacji kamer. Taką zwłokę "domyślnie" ustawiać ponoć mają serwisanci i operatorzy systemu.
“Reguła dwóch sekund”. GITD potwierdza
Jak czytamy w serwisie motoryzacja.interia.pl, reguła dwóch sekund faktycznie istnieje.
– Wszystkie urządzenia systemu RedLight CANARD rejestrują wykroczenia polegające na niestosowaniu się przez kierujących do czerwonego światła, ze zwłoką dwóch sekund – poinformował Interię Wojciech Król z GITD.
Dodatkowe dwie sekundy mają służyć kierowcom, którzy wjeżdżają za sygnalizator na żółtym świetle, aby mogli bezpiecznie opuścić skrzyżowanie bez narażania się na mandat. Wjeżdżanie na skrzyżowanie, gdy pojawi się czerwone światło, jest ryzykowne. Na każdym mandacie z systemu Red Light znajdziemy czas (w sekundach), jaki upłynął od wykrycia przez detektory systemu zapalenia się czerwonego światła, do momentu wykonania zdjęcia.
- Dwie ręce na kierownicy albo 500 zł mandatu. Kara grozi też pasażerom
- Będą kontrole radioodbiorników samochodowych. Kto zapłaci karę?
- Jak zapłacić lub anulować mandat z fotoradaru? Instrukcja krok po kroku
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET