Marcin Przydacz o G20: Putina trzeba izolować. Kontakty wiążą się z ryzykiem, też fizycznym
Szef Biura Polityki Międzynarodowej prezydenta Marcin Przydacz o G20: - Putina trzeba izolować na forum międzynarodowym. - Powinien być osądzony, a nie zapraszany. Nie wyobrażam sobie interakcji - dodaje Gość Radia ZET.
Marcin Przydacz w Gościu Radia ZET
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim:
- Czy światowi przywódcy powinni siadać przy jednym stole z Władimirem Putinem? – pyta Bogdan Rymanowski, w kontekście szczytu G20.
- Co do zasady nie. Trzeba go izolować na forach międzynarodowych – odpowiada w Radiu ZET Marcin Przydacz.
Podobnego zdania jest 71 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl.
Gość Radia ZET tłumaczy, że „Władimir Putin został zaproszony, ale to jeszcze nie znaczy, że tam się pojawi”, ponieważ „na szczyt ONZ też ma zaproszenia, ale nie przyjeżdża”. Co zrobi Polska, jeśli przywódca Rosji przyjedzie? - Będziemy reagować, kiedy okaże się, że Putin miałby tam przyjechać, będziemy się konsultować z naszymi sojusznikami – zapowiada prezydencki minister i podkreśla: - Nam się nie podoba zapraszanie Władimira Putina, bo to zbrodniarz, który powinien być osądzony, a nie zapraszany.
Choć, jak dodaje minister Przydacz, „format G20 został ustalony 30 lat temu i Rosja jest częścią tego formatu”, a „my jesteśmy w tym roku gościem, na zaproszenie prezydenta Trumpa”. - Nie jest rolą gościa wyznaczanie gospodarzom formatowi 20 państw, że ten może tu być, a tamten nie – komentuje szef Biura Polityki Międzynarodowej.
Czy Karol Nawrocki poda rękę Władimirowi Putinowi? - Wszelkiego rodzaju kontakty z Władimirem Putinem wiążą się z pewnym ryzykiem, także fizycznym – mówi Marcin Przydacz i dodaje: - Nie wyobrażam sobie tutaj jakiejkolwiek interakcji z Władimirem Putinem. A co będzie, jeśli Putin wyciągnie rękę do polskiego prezydenta? - To już będzie naszym zadaniem, żeby do takich sytuacji nie dochodziło – komentuje minister. Dodaje także, że „prezydent Nawrocki jest na liście ściganych przez Władimira Putina więc próba jakichkolwiek interakcji byłaby skazana na porażkę”.
Szef Biura Polityki Międzynarodowej: Władysław Kosiniak-Kamysz powinien jak najszybciej pojechać do Waszyngtonu
Pytany o stałą bazę USA w Polsce, prezydencki minister komentuje, że „trwa poszukiwanie lokalizacji, zdaje się, że na liście są w zasadzie 2 możliwe lokalizacje – zachodnia Polska”. - Na poziomie politycznym to, co prezydent mógł zrobić – wypracował decyzję z Białym Domem. Jest decyzja, ma być stała baza i teraz trzeba to wykonać w postaci rozmów Pentagon-MON i szkoda, że Władysław Kosiniak-Kamysz nie dojechał do Waszyngtonu na spotkanie – mówi Gość Radia ZET. Jego zdaniem „źle się stało” i szef MON „powinien jak najszybciej pojechać do Waszyngtonu”.
Prezydencki minister o wyborach w Krakowie: Zdecydowanie żółta kartka dla rządu
- Zdecydowane zwycięstwo Łukasza Gibały, zdecydowana porażka kandydatek związanych z koalicją rządzącą. Każda z nich ma znacząco niższy wynik od spodziewanych. Pompowano panią poseł Gosek-Popiołek, mówiono, że będzie miała 19-17 proc., że II tura w zasięgu ręki, a okazuje się, że ma poniżej 5 proc. I porażka popieranej przez Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza pani Piątkowskiej – komentuje Gość Radia ZET Marcin Przydacz, pytany o wybory w Krakowie. Zdaniem prezydenckiego ministra „to zdecydowanie żółtka kartka dla rządu” ponieważ „pokazuje to wielki zjazd w dużym mieście”. - Aleksander Miszalski plus kandydat Trzeciej Drogi 2 lata temu mieli 40 proc, a dziś mają 29 proc. – komentuje gość Bogdana Rymanowskiego.
Słaby wynik kandydat PiS w Krakowie? - Duża część wyborców Łukasza Gibały to też wyborcy o charakterystyce prawicowej, czyli PiS albo Konfederacji. Myślę, że duża część z nich zagłosowała na Gibałę dlatego, że już wiele lat startuje, ma zaplecze, swoją rozpoznawalność i pomysły. Pomagają mu też eksperci kojarzeni z prawą stroną. Gdybym głosował w II turze, to absolutnie zagłosowałbym na pana Gibałę – mówi Marcin Przydacz.
Minister o podatku dla koncernów paliwowych: Dobrze byłoby, żeby rząd proponował konstytucyjne ustawy
Ponad połowa Polaków uważa, że prezydent powinien podpisać ustawę nakładającą podatek na koncerny paliwowe. Co zrobi Karol Nawrocki? - Myślę, że Polacy powinni przede wszystkim wiedzieć o tym, że to rząd odpowiada za politykę w tym zakresie i ma możliwości obniżenia cen paliwa, bez względu na ustawę. Może obniżyć VAT, akcyzę, opłatę paliwową. Do tego wzywał Donald Tusk, będąc w opozycji. Dlaczego teraz tego nie robi? – komentuje prezydencki minister. Gość Radia ZET zaznacza, że „prezydent tę ustawę już raz miał na biurku, dokładnie taką samą i odesłał ją do TK”. - Dobrze byłoby, żeby rząd proponował konstytucyjne ustawy, a nie sam łamał konstytucję i jeszcze zmuszał innych, by również się tak zachowali – mówi minister Przydacz. Jego zdaniem „zasada funkcjonująca od czasów prawa rzymskiego, że prawo nie działa wstecz, obowiązuje także w konstytucyjnej demokracji, jaką jest Polska”. - Chyba, że pan Czarzasty z Tuskiem zmienili już ustrój na autorytaryzm i wtedy mamy się nie przejmować konstytucją – dodaje minister. W jego ocenie „ustawa może spowodować w przyszłości tak naprawdę wzrost cen paliwa, bo koncerny będą chciały sobie odbić to, co im się zabierze”.
Spotkanie w Pentagonie ws. baz? Marcin Przydacz deklaruje: Środowisko prezydenta gotowe, by pomóc szefowi MON
- Mam nadzieję, że dojdzie do spotkania w najbliższym czasie. Jestem gotów, całe środowisko pana prezydenta jest gotowe, żeby wspierać, pomagać Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi, bo im szybciej dojdzie do spotkania, tym lepiej, bo trzeba przechodzić do konkretów. Decyzja polityczna wypracowana przez prezydentów jest i teraz trzeba to wykonać – mówi szef Biura Polityki Międzynarodowej, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o odwołanie spotkania szefa MON w Pentagonie. Odwołane ze względu na wizytę przywódcy Chin? - Ja w to nie wierzę. Formalnie można takie powody podawać, ale przecież data wizyty prezydenta Chin była znana dużo wcześniej, a nie 4 dni przed – komentuje prezydencki minister.
Dopytywany o nastawienie Pentagonu do stałych baz w Polsce, Gość Radia ZET ocenia: - Są tacy, którzy optują za tym, by pozostawić obecność amerykańską w zachodnich Niemczech, ale są też tacy, którzy mówią, że naszym interesem jest Pacyfik, dlaczego my się mamy tam rozwijać, we wschodniej Europie.
- To Biały Dom i Donald Trump jest dziś naszym głównym pomagającym. Gdybyśmy tylko zależeli od urzędników Pentagonu, to nie byłoby tak wielu konkretów. To relacja personalna pomiędzy prezydentem Nawrockim, a prezydentem Trumpem i bardzo duża sympatia samego prezydenta USA do Polski powoduje, że taka decyzja została podjęta – ocenia minister Przydacz.
Szef Biura Polityki Międzynarodowej dodaje, że „jeśli taka baza powstanie to będzie to przede wszystkim wynik decyzji prezydentów”. - W sensie wykonawczym, jeśli dowiozą ten temat [rząd – red.], to ci, którzy dołożą do tego swoją cegiełkę – również trzeba będzie im podziękować – mówi gość Bogdana Rymanowskiego.
„Dialog z Białorusią musi być warunkowany. Chcę poznać warunki”
Pytany o dialog Polski z Białorusią, minister ocenia, że musi on być „warunkowany”. - To nie jest tak, że powinniśmy być zawsze pierwsi, ochoczo, czegokolwiek ktoś nie krzyknie to polska dyplomacja zawsze chętnie do zdjęcia. Trzeba przede wszystkim stawiać warunki – jak wygląda sytuacja na granicy, czy rzeczywiście przestaną ataków migrantami, co ze zbrodniarzem, który zamordował sierżanta Sitka, co ze związkiem Polaków na Białorusi, pozostałymi więźniami – wylicza Marcin Przydacz i dodaje: - Chcę poznać warunki – co Polska uzyskała i co planuje uzyskać.
Marcin Przydacz zapowiada: Szczyt pierwszych dam pod koniec listopada. Nie sądzę, by Melania Trump przyleciała
- Termin tej konferencji to końcówka listopada. Odbędzie się w Pałacu Prezydenckim, na zaproszenie pani prezydentowej – mówi prezydenckiego szef Biura Polityki Międzynarodowej, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Melania Trump przyleci? - Nie sądzę, chyba nie, ale na pewno będzie jakaś interakcja, może jakieś łączenie, może nagranie wideo – odpowiada Marcin Przydacz. Minister zapowiada, że „będzie kontynuacja dyskusji na temat zagrożeń w sieci dla dzieci, z jednej strony internet, z drugiej nowe technologie, z trzeciej kwestia naszych dzieci”, a „gospodarzem będzie pani prezydentowa Marta Nawrocka”.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET