Rząd skróci nam dniówkę o ponad godzinę? Decyzja już zapadła
Dniówka pracy krótsza niż 7 godzin lub tydzień pracy skrócony z 5 do 4 dni – takie zmiany w Kodeksie pracy rozważa Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. - Chciałabym, żeby w tej kadencji doszło do skrócenia tygodnia pracy – zadeklarowała ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
Dzień pracy skrócony o godzinę. Ministra chce zmian w Kodeksie Pracy
- Jako Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej traktujemy poważnie postulat 4-dniowego tygodnia pracy i z tego powodu zleciliśmy już Centralnemu Instytutowi Ochrony Pracy (CIOP) badania dotyczące właśnie możliwości wprowadzenia 4-dniowego tygodnia pracy oraz wariantów, w których mogłoby się to odbyć – zadeklarował Sebastian Gajewski, wiceszef MRPiPS.
Rozważane mają być dwa rozwiązanie: pierwsze polegające na skróceniu dnia pracy tak, żeby w ciągu tygodnia pracować krócej o 9 godzin. Oznaczałoby to dniówkę wynoszącą niecałe 7 godzin. Druga opcja to przedłużenie weekendu do pełnych 3 dni.
- W perspektywie tego roku przedstawimy wyniki badań i analiz w tej sprawie - zapowiedział wiceszef Gajewski. Ministerstwo zbada, która z opcji byłaby łatwiejsza do wdrożenia i spowodowałaby mniejsze problemy przy wdrażaniu przez przedsiębiorstwa. Faworytem wydaje się być skrócenie tygodnia pracy o jeden dzień – to rozwiązanie bardziej podoba się przedsiębiorcom, chociaż stawiają oni dodatkowy warunek.
- Wydaje się, że trend, w którym zmierzamy do 4-dniowego tygodnia pracy, jest nieunikniony. Gdybyśmy nie zmienili modelu funkcjonowania gospodarki, doprowadziłoby to do zmniejszenia liczby miejsc pracy. Można tego uniknąć wprowadzając 7-dniowy tydzień pracy dla firm i 4-dniowy dla pracowników. To oznacza, że weekend dla różnych osób wypadnie w różnym momencie, a poszczególne sektory będą pracowały non stop. Zyskają na tym, np. usługi, turystyka czy gastronomia. Na taką zmianę pozwoli rewolucja technologiczna, która zmniejszy zapotrzebowanie na etaty, a jednocześnie przy pracy gospodarki bez przerw, liczba miejsc pracy gwałtownie nie spadnie – wyjaśnił Krzysztof Inglot, założyciel Personnel Service, ekspert rynku pracy.
Przedmiotem badania CIOP, jak wyjaśnił wiceminister Gajewski, jest analiza możliwych i pożądanych wariantów, biorąc pod uwagę okoliczności ekonomiczne oraz te związane z kształtowaniem środowiska pracy w sposób „korzystny, komfortowy, optymalny dla pracownika”. Dodał, że analizowany jest także koszt skrócenia czasu pracy, oraz gdyby była taka decyzja polityczna - optymalny sposób jego wprowadzenia.
- Zbierzemy wyniki tych badań, zestawimy z analizami o charakterze prawnym, ekonomicznym i pewnie w perspektywie tego roku przyjdzie moment na zakomunikowanie opinii publicznej, także rządowi, jak to może wygląda, jakie są ryzyka, szanse, ograniczenia i rekomendowane modelowe rozwiązania prawne i organizacyjne – zapowiedział wiceminister. Gajewski podkreślił, że prace badawcze zostaną zwieńczone kompleksową prezentacją zawierającą analizę tego, w jaki sposób może być wprowadzony 4-dniowy tydzień pracy.
Źródło: Radio ZET/MRPiPS/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET