`

Leszek Miller: Gen. Kukuła powinien się zdymisjonować. Wszystko mu się pomyliło

5 min. czytania
07.10.2024 08:00
Obserwuj nas na Google

Były premier Leszek Miller o gen. Kukule: Powinien się zdymisjonować, gdyby chciał zrobić coś dobrego. - Olbrzymia nieodpowiedzialność, wszystko mu się pomyliło - dodaje Gość Radia ZET.

Leszek Miller
fot. Radio ZET

Gość Radia ZET - Leszek Miller

Oglądaj

- Panu Kukule wszystko się pomyliło. On powinien informować obywateli RP, że jesteśmy tak przygotowani, że nikt nie jest w stanie nas zaatakować, bo każdy będzie się bał. A poza tym jesteśmy w NATO – tak były premier Leszek Miller komentuje w Radiu ZET słowa szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Gen. Wiesław Kukuła mówi, że „jesteśmy tym pokoleniem, które stanie z bronią w ręku w obronie naszego państwa” oraz dodaje: „i zamierzam przegrać tej wojny”.

Gość Radia ZET podkreśla: - Od dłuższego czasu odnoszę wrażenie, że jest w Polsce grupa polityków i wojskowych, którzy chcą obniżyć znaczenie NATO, zachowują się i mówią takie rzeczy, jakby NATO było papierowym tygrysem, do niczego nie zdolnym. Zdaniem byłego premiera „mówienie o tym, że coś nam grozi, że za chwilę być może pokolenia staną z bronią w ręku, to olbrzymia nieodpowiedzialność”. - Coraz więcej Polaków ucieka z Polski np. do Portugalii czy Hiszpanii i coraz więcej inwestorów wycofuje się z Polski. Nikt nie chce być w kraju, który będzie toczył wojnę – podkreśla gość Bogdana Rymanowskiego.

Dopytywany o odwołanie generała, były szef rządu ocenia, że obecni rządzący „nic nie mogą zrobić, bo pan Kukuła jest czterokrotnie awansowany przez pisowski trójkąt bermudzki – Macierewicza, Błaszczaka i Dudę i Duda nigdy się nie zgodzi, by go odwołać”. - Gdyby pan Kukuła chciał zrobić coś dobrego, to powinien zdymisjonować się sam – uważa Leszek Miller.

Pytany o to, czy powinniśmy wprowadzić obowiązkową służbę wojskową, były premier odpowiada, że nie.

Podobnego zdania jest 58 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl.

- Pamiętam w dawnej Polsce, że było tzw. przysposobienie wojskowe. Można do tego wrócić, ale nie ma to nic wspólnego z typową, zasadniczą służbą wojskową – mówi Gość Radia ZET.

Leszek Miller o PiS: Chcę, żeby państwo zadziałało tak, jak w przypadku Palikota. Za chwilę minie rok od wyborów, a chodzą i się śmieją

- Patrzę na Janusza Palikota z mieszanymi uczuciami. Mieliśmy bardzo złe relacje. Zakuto go w kajdanki, zrobiono pokazowy scenariusz itd. A co się dzieje z innymi? Panem Morawieckim, Sasinem… Chodzą sobie na wolności jak gdyby nigdy nic, a są winni zagarnięcia mienia większej wartości – mówi Gość Radia ZET Leszek Miller. Były premier przypomina: - Za chwilę będzie rok od wyborów i pamiętam, jak wtedy mówiono „ich już nie ma”. - Tymczasem ich nie ma, ale na ławie oskarżonych i w aresztach. Wszędzie indziej są. W instytucjach państwowych, studiach i śmieją się w kułak – dodaje gość Bogdana Rymanowskiego. Miller ma jedno oczekiwanie: - Chcę, żeby tak, jak prawo zadziałało w stosunku do Palikota – bezwzględnie i szybko – żeby również zadziałało w stosunku do nich [PiS – red.].

Były premier o ekshumacjach i rzezi wołyńskiej: Oświadczenie obraźliwe, naigrywanie się z Polski. Szkoda, że polskie władze nie zajęły stanowiska

Szef ukraińskiego IPN poinformował, że zwrócił się do rządu o milion hrywien [ok. 95 tys. złotych – red.] na poszukiwania szczątków. Co na to Leszek Miller? - Oświadczenie obraźliwe dla rodzin ofiar Wołynia i dla rządu polskiego. Stwierdza się, że Polacy mogą być obserwatorami, rozumiem członkowie rodzin i to w drodze wyjątku. To tak, jakby na miejsce zbrodni wysłać bandytę i pozwolić, by on decydował, jakie dowody są właściwe – komentuje Gość Radia ZET. Jego zdaniem taka postawa Ukrainy to „naigrywanie się z Polski” i „szkoda, że polskie władze oficjalnie nie zajęły w tej sprawie stanowiska”. Przełom w najbliższych miesiącach, jeśli chodzi o relacje Kijów-Warszawa i ekshumacje ofiar rzezi wołyńskiej? - Nie wyobrażam sobie. Ukraińcy przy tej władzy nie zdecydują się na gest otwarcia. Boją się reakcji międzynarodowej – zaznacza były szef rządu.

Krótka piłka: Reklamy alkoholu i kandydat Lewicy

- Polska powinna mieć własną bombę atomową? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Nie – uważa Leszek Miller.

- Trzeba zakazać reklam alkoholu w mediach? – pyta gospodarz programu.  

- Nie – ocenia Gość Radia ZET.

- Zagłosuję na kandydata Lewicy na prezydenta? – pyta dziennikarz.

- Nie. Zagłosuję na pana Trzaskowskiego – zapowiada były szef SLD.

Były premier: Trzeba ograniczyć kompetencje prezydenta Dudy i opracować system rządzenia, który go omija

- Dziwię się, że obecna koalicja, łącznie z premierem Tuskiem tak się cacka z panem Dudą i pozwala mu na to, co on wyrabia. Należy ograniczyć jego kompetencje do tych, które wynikają z konstytucji – uważa Leszek Miller, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Zdaniem byłego premiera „do końca tej prezydentury nie uda się porozumieć z Dudą i trzeba opracować system rządzenia pomijający albo omijający Dudę”. – Trzeba założyć, że nie będzie można zmienić ustawy i trzeba rządzić aktami prawnymi niższego rzędu i czekać, aż pojawi się prezydent, który potem to wszystko zalegalizuje – proponuje były szef rządu. Gość Radia ZET przypomina, że kiedy prezydentem był Bronisław Komorowski, to Jarosław Kaczyński nie przychodził na żadne spotkanie, łącznie z Radą Bezpieczeństwa Narodowego. Tak samo powinni zrobić rządzący z Andrzejem Dudą? - Najlepiej, gdyby w ogóle nikogo z koalicji tam nie było. Państwo by lepiej funkcjonowało – ocenia Leszek Miller.

Pozbawienie pensji członków Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego? - Oczywiście. Tym, którzy przeszkadzają w rządzeniu i którzy łamią prawo, trzeba wymówić biurka, zamknąć ich biura i powiedzieć, że nie będą pobierali pensji – uważa były premier. Jego zdaniem powinno się to wydarzyć na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów.

Miller: Czteroczłonowa koalicja to droga przez mękę. Jeszcze nas zadziwi. Będą awantury i rzucanie papierami

Były premier ocenia, że pozycja Donalda Tuska jest niepodważalna w tej koalicji. Dodaje jednak, że to jest ciężki układ. - Dwuczłonowa koalicja to jest problem, a czteroczłonowa to jest droga przez mękę. Układ, który jeszcze nas zadziwi do końca kadencji – mówi Gość Radia ZET. Jego zdaniem „będziemy mieli kolejne napięcia, awantury personalne, rzucanie papierami, wychodzenie z narad, to wszystko przed nami”. Co jest najsłabszym ogniwem w koalicji? - Przerost ambicji wszystkich czołowych graczy. Tuska wyłączam. Jest kapitanem. A pozostali? Te ich miny, co robią, co mówią – komentuje Leszek Miller.

Były premier o reakcji rządu na alkotubki: Na granicy groteski

- Całkowicie mi się nie podobała – tak z kolei były premier ocenia reakcję obecnego premiera na alkotubki. Zdaniem Leszcze Millera jest to „na granicy groteski”. - Prezes Rady Ministrów, który zajmuje się walką z tego rodzaju produktami… Nie mówiąc o tym, że to gospodarka rynkowa i zdaje się, że producent nie złamał żadnego przepisu – dodaje były szef rządu.

Izrael? „Jeśli chcą walczyć z terroryzmem, to niech walczą z terrorystami, a nie z ludnością cywilną”

Pytany przez słuchacza o potępienie ludobójstwa w Strefie Gazy, Leszek Miller odpowiada, że „Izrael przesadza”. - Jeśli chcą walczyć z terroryzmem, to niech walczą z terrorystami, a nie z ludnością cywilną – dodaje były premier. Jego zdaniem „Netanjahu w ten sposób ucieka od tego, co go prędzej czy później spotka – proces”. - Wojna jest w jego interesie – dodaje Gość Radia ZET.

Co ze sprawą Marcina Romanowskiego? - Powinno być doprowadzenie siłą, aresztowanie. Niech wreszcie członkowie PiS zetkną się z prawem i sprawiedliwością - uważa były premier.

- Euro w Polsce już dawno powinno być wprowadzone. Razem z nami do UE wchodziło 10 państw. 7 z nich ma euro i nie narzekają. Przecież nie można powiedzieć, że to szaleńcy – mówi były europoseł.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET