Pociąg do Chowarcji możliwy w te wakacje. Minister: Najtańszy bilet 200 złotych
Kiedy pojedziemy pociągiem do Chorwacji? Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiada: Możliwe już w te wakacje. Koszt biletu? - Najtańszy bilet 200 złotych, jeśli się uda - zapowiada polityk.
Dariusz Klimczak Gościem Radia ZET
- Wystąpiłem do moich odpowiedników m.in. w Austrii o to, żeby to połączenie mogło być realizowane od 1 lipca tego roku. Jest możliwe, że w tym roku pojedziemy do Chorwacji – obiad w Warszawie, śniadanie w Rijece – zapowiada w Radiu ZET minister Dariusz Klimczak. Szef resortu infrastruktury zapowiada, że możliwe są również połączenia do Splitu. - Przy współudziale Ministerstwa Sportu i Turystyki i Polskiej Organizacji Turystycznej będziemy konstruować dokładne plany i oferty. To ma działać w 2 strony – komentuje Gość Radia ZET. Minister tłumaczy, że „nie chodzi tylko o jedną z naszych ulubionych destynacji wyjazdu do Chorwacji, ale chodzi także o zaproszenie Chorwatów do Polski, a wiemy, że Chorwaci Polskę kochają”.
Dopytywany przez Bogdana Rymanowskiego o to, ile będzie kosztował bilet, minister infrastruktury zapowiada: - Jeśli uda mi się uzyskać zgodę moich odpowiedników w krajach, przez które przejeżdżamy – głównie to Austria – na specjalne warunki cenowe, to będzie to bardzo atrakcyjna cena biletu. - PKP Intercity jeszcze o tym nie mówi, ale ja mogę nieoficjalnie zdradzić, zaznaczając, że to dopiero początek obliczeń, ale być może udałoby się pojechać za 200 złotych z Warszawy do Chorwacji. To byłby najtańszy bilet – zapowiada Gość Radia ZET.
Dariusz Klimczak o debacie Trzaskowski-Nawrocki: Mogą się tam dziać niezłe cyrki. Inni kandydaci mogą przyjechać
- Czy debata Trzaskowski-Nawrocki powinna odbyć się jeszcze przed I turą wyborów? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Powinna się odbyć, ale w szerszym gronie. Powinni uczestniczyć w niej inni kandydaci – ocenia polityk Trzeciej Drogi Dariusz Klimczak.
Zdaniem Gościa Radia ZET, Polacy powinni mieć wybór i nie możemy koncentrować się na duopolu PO-PiS”. - To jest konflikt, który nie jest twórczy dla polskiej polityki. Wiele innych partii wnosi wiele cennego do naszego państwa – podkreśla minister infrastruktury z PSL.
- Jestem pewien, że inni kandydaci tam pojadą i będą domagać się głosu. Plan minimum to próba zadania pytania od publiczności – przyznaje Dariusz Klimczak i ocenia: - Przez to, że ta formuła nie została dobrze określona i dyskryminuje innych kandydatów, mogą się tam dziać niezłe cyrki. Zdaniem minister „nie można organizować debat tylko przedstawicieli 2 partii z aktualnie największym poparciem, tylko trzeba uwzględniać innych”.
Dopytywany przez Bogdana Rymanowskiego o to, czy organizacja debaty Trzaskowski-Nawrocki przez TVP to skandal i złamanie demokratycznych procedur, jak mówi Szymon Hołownia, Dariusz Klimczak odpowiada, że to „ostre słowa, ale prawdziwe”. - Zasady dotyczące funkcjonowania TVP powinny być jasne i powinniśmy zupełnie inaczej realizować tę misję, niż poprzednicy – ocenia minister.
Klimczak o Trumpie: Musimy zacząć się przyzwyczajać. Wyłożył karty na stół, a zawsze było bułkę przez bibułkę
- Jest nadzieja [że nie będzie wojny celnej – red.] – odpowiada minister pytany, czy jest szansa na to, że nie będzie wojny celnej. Zapowiedź wycofania ceł? - To bardzo dobry sygnał, który się powtarza. Donald Trump zapowiada kroki, częściowo się wycofuje, rewiduje, zaczynamy powoli przyzwyczajać się do jego strategii. Na pewno jest obliczalny – komentuje Gość Radia ZET dodając: - Musimy zacząć się przyzwyczajać, Europa musi wyjść ze strefy komfortu i zacząć być operatywną.
NATO = obronność + gospodarka + płacenie? - Kiedy wnikniemy w zapisy poszczególnych umów i przypomnimy sobie kwestie offsetowe, to jednak zawsze dochodziło do tego, że sprawy obronne były połączone z gospodarczymi, tylko nigdy w konwencji artykułowania tego, jak robi Trump dziś – mówi minister. Zdaniem Klimczaka, Trump „wyłożył po prostu karty na stół”. - Zawsze było bułkę przez bibułkę, offsety, sformułowania, ale tak naprawdę chodzi zawsze o pieniądze i gospodarkę – zaznacza minister Klimczak.
Minister infrastruktury: Prawo jazdy dla 17-latków jeszcze w tym roku
Minister zapowiada również, że prawo jazdy dla 17-latków wejdzie jeszcze w tym roku. - Mamy gotową ustawę. Trwają ostatnie uzgodnienia, jeśli chodzi o konsultacje. Mam nadzieję, że ustawa trafi na Radę Ministrów jeszcze w tym kwartale – mówi Gość Radia ZET.
Prawo jazdy dla 17-latków w tym roku, ale z obostrzeniami. Dariusz Klimczak: Zero tolerancji na alkohol, mniejsza liczba punktów
- Ja sam zdobywałem prawo jazdy mając 17 lat. Kurs można było rozpocząć w wieku 16 lat. Chcę wrócić do tych zasad. Inne państwa europejskie stosują te zasady. Chciałbym też obniżyć wiek dla pojazdów ciężarowych. Myślimy także nad autobusami – zapowiada minister infrastruktury, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Dariusz Klimczak tłumaczy, że „im wcześniej człowiek nabywa dobrych nawyków, umiejętności, pod określonymi warunkami, tym lepiej”. - Wprowadzam obostrzenia dla wszystkich nowych kierowców [niezależnie od ich wieku – red.] – przez 2 lata na innych zasadach można kierować. Zero tolerancji na alkohol, mniejsza liczba punktów – zapowiada gość Bogdana Rymanowskiego. Od kiedy nowe zasady wejdą w życie? - Myślę, że do końca lata może ten przepis obowiązywać – mówi minister Klimczak.
- Zamierzam wybudować dużo więcej obwodnic, niż zaplanował PiS. Po kilku latach realizacji 100 obwodnic, kiedy wchodziłem w grudniu do Ministerstwa Infrastruktury – zakończone były 2. 9 w tym roku otworzymy – zapowiada Gość Radia ZET, dodając: - Zamierzam nadać dynamikę budowie.
Minister zapowiada specustawę: Budowa z przyspieszeniem lub ominięciem procedur
Pytany o budowę I odcinka tzw. drogi czerwonej, od portu w Gdyni, Dariusz Klimczak odpowiada, że „już są konkrety”, przygotowywane jest przyspieszenie. Ile to będzie kosztowało? - Ponad 4 mld na 4 etapy – precyzuje minister. - Przygotowałem nowy projekt specustawy, w którą wpiszę m.in. tę drogę jako priorytetową, którą należy wybudować z przyspieszeniem lub ominięciem procedur. To polska racja stanu – mówi Gość Radia ZET.
Dlaczego PSL nie płaci na kampanię Hołowni? Klimczak tłumaczy: Pokazuje, jakim trzeba być oszczędnym
- Jeszcze nie wpłaciłem. Może po wypłacie wpłacę. Nie widzę żadnych kłopotów finansowych sztabu Szymona Hołowni. Z drugiej strony pieniądze to nie wszystko – mówi polityk PSL, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Dariusz Klimczak dodaje, że „ pompownie milionów w kampanię to niegospodarna polityka”. - Naprawdę, kampania wyborcza, kiedy non stop, na każdej konferencji prasowej są wszystkie media, potrzeba jeszcze jakiegoś dodatkowego pompowania? – pyta Gość Radia ZET i dodaje, że „Szymon Hołownia pokazuje, jakim trzeba być oszczędnym i jak patrzeć na finanse”. Jego zdaniem „sztab Szymona Hołowni doskonale sobie radzi z finansami w jego kampanii”.
„Ta kampania jest bardzo nudna”
Dariusz Klimczak ocenia, że generalnie kampania wyborcza w Polsce jest obecnie „bardzo nudna”. - Jest długa i nie ma tematów, które przykuwają uwagę opinii publicznej. Teoretycznie koncentrujemy się na bezpieczeństwie, ale nie ma tematów wiodących – ocenia szczerze polityk. Jego zdaniem debata w Końskich może wszystko zmienić.
Dopytywany o debatę Trzaskowski-Nawrocki, Klimczak ocenia, że „to może zjednoczyć w ogóle innych kandydatów, jeśli zostaną odseparowani od Rafała Trzaskowskiego i Karola Nawrockiego i mogą w tym czasie zorganizować alternatywną debatę”. - Kto wie, czy nie będą w tym samym czasie 2 alternatywne debaty – mówi Gość Radia ZET.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET