Gość Radia ZET - Jacek Siewiera
Gość Radia ZET podkreśla, że informacje te, które płyną z amerykańskich mediów są niepokojące. - Poprosiłem o spotkanie ze swoim odpowiednikiem, by móc pomówić o zagadnieniu – ujawnia w Radiu ZET szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego i zaznacza, że „przesunięcie całej baterii Patriot jest bardzo niebezpieczne” i „zmniejsza się bezpieczeństwo Polski”.
Jacek Siewiera wylicza, że „jesteśmy krajem, przez który przechodzi większa część pomocy wojskowej, w ciągu ostatnich 2 lat trzykrotnie naruszana była przestrzeń powietrzna, kosztowało to życie 2 obywateli, jesteśmy krajem, który ma kluczowe znaczenie dla zaopatrzenia nie tylko Ukrainy, ale i systemu odstraszania, przygotowania pod ewentualną obronę na flance wschodniej”. - Każdy żołnierz wie, że rozmieszczanie wojsk zaczyna się przede wszystkim od ochrony zgrupowań własnych, czyli od obrony przeciwlotniczej. Ona jest konieczna do obrony infrastruktury i zgrupowań własnych wojsk – podkreśla szef BBN.
Szef BBN o wyborach prezydenckich: Niestety wygrywają kandydaci z afiliacją partyjną
- Dziś to ja na 100 proc. mówię, że niestety wygrywają kandydaci z afiliacją partyjną, z takim poparciem, jak wczorajsze na sali sejmowej w trakcie prezentowania [projektu dot. bezpieczeństwa – red.] – mówi Gość Radia ZET Jacek Siewiera, pytany o prezydencki sondaż IBRIS dla Rzeczpospolitej, w którym znalazł się również szef BBN. Minister zapewnia, że takiego planu nie ma. - Sondaż w dość radykalny sposób dzieli wyborców i strony sceny politycznej na 2 połowy. Zostałem umieszczony po prawej. Jestem osobą o poglądach konserwatywnych, przywiązanie do wartości patriotycznych, kultury chrześcijańskiej, wartości rodziny, natomiast nie jestem członkiem PiS – tłumaczy Jacek Siewiera w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. Jego zdaniem „w momencie, gdy sondaż lokuje szefa BBN po którejś ze stron, niestety sprawia, że automatycznie w odbiorze obywateli ta osoba będzie trzymała którąś ze stron narracji”. - Ja od początku dokładam wszelkich starań, by BBN było jedyną instytucją, która nie ma afiliacji politycznej – zaznacza Gość Radia ZET.
„Gdy przychodzi do występu w mediach, to każdy z posłów jest ekspertem”
Pytany o prezydencki projekt dot. obronności Polski, który prezentował wczoraj w Sejmie dla pustej sali, szef BBN przyznaje, że jest „zawiedziony i rozżalony, zadziwiony i zażenowany”. - Nie znam harmonogramu prac komisji. Chciałbym wierzyć, że było tyle tych posiedzeń, że posłowie nie mieli czasu i możliwości uczestnictwa w tym posiedzeniu – mówi Jacek Siewiera. Szef BBN uważa, że „gdy przychodzi do występu w mediach, to każdy z posłów jest ekspertem”. - Kiedyś mówiło się od piłki nożnej, zdrowia, polityki, a dziś mamy samych ekspertów od bezpieczeństwa i obronności. Wiedzę o wojsku prezentuje dziś każdy, z każdej strony sceny politycznej. A w rozmowie i obradach, w których było bardzo szczegółowo omawiane, czym są stałe plany obrony, plan reagowania obronnego, polityczno-strategiczna dyrektywa obronna, powiązania – większość z tych ludzi nie jest w stanie merytorycznie odnieść się do żadnego z dokumentów – opisuje Gość Radia ZET.
Siewiera o posłach: Tytanami pracy nie są
- Polscy posłowie to lenie? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Tytanami pracy nie są – ocenia Jacek Siewiera.
- Rosja może zaatakować Polskę w ciągu 2 lat? – pyta prowadzący.
- W grudniu powiedziałem o 3 latach, będę się trzymał tej oceny – 2,5 roku – alarmuje szef BBN.
- W wojnie hybrydowej z Białorusią powinniśmy przejść do ofensywy? – pyta gospodarz programu.
- Nie – uważa Gość Radia ZET.
Minister obrony do dymisji? Szef BBN chwali szefa MON: Zachował się zgodnie z racją stanu, wstrzemięźliwie, zrównoważenie
- Warto, żeby to padło, bo to wymaga uczciwości – czy szef MON ponosi odpowiedzialność? W 100 proc. tak. Czy powinien podać się do dymisji? Kategorycznie nie – odpowiada Jacek Siewiera, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o to, czy Władysław Kosiniak-Kamysz powinien odejść, po aresztowaniu 2 żołnierzy, czego domagało się PiS. - Zachował wiedzę w możliwie wąskim gronie i zgodnie z racją stanu. Zapłacił ogromną cenę polityczną za zachowanie zgodne z interesem stanu – ocenia szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Zdaniem Siewiery, Kosiniak „poniósł polityczną cenę bardzo boleśnie, a zachował się wstrzemięźliwie i bardzo zrównoważenie”. - Należą mu się takie słowa – podkreśla Gość Radia ZET. W jego ocenie, minister obrony „zachowuje się w sposób bardzo zrównoważony, unika politycznych ocen, przypisywania winy, gdy wadliwy jest system, zachowuje dalece posuniętą powściągliwość w ocenach, jak na odpowiedzialnego polityka przystało”. - To jest szczere – zapewnia szef BBN.
Siewiera do polityków: Czego się spodziewają? Żołnierze to nie anioły czy ministranci. Nie jest im obca bitka
Pytany o premiera, który mówił o tym, że za rządów PiS ponad 500 razy zakładano żołnierzom kajdanki i nikt nie robił z tego powodu afery, szef BBN odpowiada: - A czego spodziewają się politycy? Minister tłumaczy: - To jest wojsko, ze wszystkimi konsekwencjami, to nie są anioły, to nie są ministranci! Siewiera zaznacza, że „to dzielni, bohaterscy żołnierze, ale również są ludźmi”. - Nie jest im obca bitka, więc i kajdanki w wydaniu ŻW są narzędziem, które czasem idzie w ruch – mówi Gość Radia ZET.
Ugodzony żołnierz i kamizelka? „Cios w linii pachowej klatki piersiowej’
Pytany o żołnierza, który zmarł po dźgnięciu nożem przez migranta, Jacek Siewiera odpowiada, że i kamizelka ochronna by tu nie pomogła. - Widziałem film ze zdarzenia i cios, który został zadany, był z obejściem tarczy, w linii pachowej klatki piersiowej, na lewe płuco – tam nie ma płyt – wyjaśnia ekspert. Szef BBN dodaje, że generalnie, „jeśli chodzi o stosowanie płyty przez żołnierzy, to zawsze jest z tym wielki problem, bo to jest ciężki, ograniczający poruszanie się sprzęt, niewygodny”.
Siewiera o treningach: Prezydent twarde kardio, ja boks
Pytany przez słuchacza o treningi swoje i prezydenta, szef BBN opowiada: - Prezydent raczej preferuje kardio, bardzo twarde treningi, codziennie do godziny 9:00 bieg. – To inny profil treningu. Ja trening bokserski – dodaje gość Radia ZET.
- Wolność kosztuje życie i każdy, kto zakłada mundur, składając przysięgę traktuje ją serio. Żołnierz zawodowy żyje po to, by pełnić służbę tak długo, jak długo nosi mundur. Zadaniem polityków jest doprowadzenie do tego, że ofiar i poświęcenia powinno być jak najmniej – zaznacza szef BBN.
Atmosfera strachu i nadgorliwości na granicy? - Zgadzam się, że mamy tam atmosferę strachu. Sytuacja jest tak poważna, że mamy tam taką atmosferę. Tak długo, jak długo nie będzie bardzo precyzyjnych reguł, rozwiązań, to atmosfera niepewności i strachu będzie obecna wśród żołnierzy – komentuje Jacek Siewiera.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET