Krzysztof Gawkowski gościem Radia ZET
- Będzie i pewnie mocna – ujawnia Gość Radia ZET Krzysztof Gawkowski, pytany o rekonstrukcję rządu po wyborach prezydenckich. Wicepremier dodaje, że „coraz więcej się o tym mówi, wspominał też premier, mówi o tym wielu polityków tworzących koalicję”. - Zawsze po jakimś okresie rządów przychodzi większe przesilenie. Moment graniczny to wybory prezydenckie – mówi polityk Lewicy. Krzysztof Gawkowski zapowiada, że będą to „większe, grubsze zmiany, które mogą dotyczyć nie tylko personaliów, ale przede wszystkim konstrukcji rządu, jeśli chodzi o strukturę, czyli liczbę ministerstw”.
Będzie likwidacja jakichś ministerstw? - Donald Tusk sugeruje i wskazuje podczas spotkań koalicyjnych, że niektóre pola powinny bliżej siebie współpracować, żeby była lepsza logistyka i lepsza komunikacja wewnątrz resortów – komentuje gość Bogdana Rymanowskiego. Zdaniem wicepremiera „finał tego będzie taki, że już nie będziemy mówili tylko o przesunięciach poszczególnych elementów i obszarów, tylko ministerstwa mogą się łączyć”. - Rekonstrukcja następuje w każdym rządzie, dotyczy pewnych formatów myślenia strategicznego o współpracy między ministrami i myślę, że premier ma koncepcję budowania silnego rządu w oparciu o to, że już widzi, jak pracowaliśmy przez ostatnich kilkanaście miesięcy – mówi Gość Radia ZET.
Wicepremier mocno o Zbigniewie Ziobrze: Al Capone. Jak pętak przy prezesie. Kręci, szczuje i bawi się w ciuciubabkę
- Ja bym nie likwidował komisji ds. Pegasusa – mówi w Radiu ZET wicepremier Krzysztof Gawkowski. Gość Radia ZET ocenia, że „pan Ziobro jest szkodnikiem, który jako minister upolitycznił polską prokuraturę, zniszczył jej niezależność, wykorzystał nielegalnie Pegasusa, pod jego okiem i bokiem działała grupa hejterska”. - Ziobro zachowuje się dziś jak Al Capone – unika wymiaru sprawiedliwości, kręci, szczuje, mówi, że nie będzie odpowiadał. Ale na każdego Al Capone przychodzi spryciarz, który potrafi go doprowadzić, zamknąć i zakończyć sprawę uciekania przed wymiarem sprawiedliwości – zapewnia wicepremier polskiego rządu. Zdaniem polityka, gdyby były minister „był uczciwy, to by nie kręcił, nie jechał do jakiejś TV, przyjechał przed komisję, zeznał, zapomniałby”.
- Z pełną premedytacją ucieka przed komisją, chce być doprowadzony, gra w grę polityczną. Kaczyński przyszedł, stanął, odpowiedział – mówi polityk Lewicy. Jego zdaniem „Ziobro mógłby być jak pętak, który przy swoim prezesie mógłby chodzić i skarpetki mu czyścić”. - Gdyby miał odwagę, stanąłby przed komisją, odpowiedział za swoje winy i zakończyłaby się ta sprawa – dodaje Gość Radia ZET. Jego zdaniem Zbigniew Ziobro bawi się z komisją w ciuciubabkę.
Minister cyfryzacji: Polska stała się liderem we wdrażaniu AI
- Fundusz sztucznej inteligencji już działa. Są fabryki AI. Otwieramy pierwszą w Europie fabrykę sztucznej inteligencji w Krakowie. Będą olbrzymie pieniądze na superszybki komputer, który stanie się jeszcze szybszy i będzie w pierwszej setce na całym świecie – mówi w Radiu ZET Krzysztof Gawkowski. Minister cyfryzacji zaznacza, że „jest w Polsce pomysł na AI, Polska stała się liderem we wdrażaniu sztucznej inteligencji, są olbrzymie pieniądze i elementy systemu”.
Pytany z kolei o to, czy powinno powstać ministerstwo do spraw sztucznej inteligencji, minister ocenia, że nie. - AI wiąże się z elementami cyfryzacji i jeśli nie będą rozpatrywane wspólnie, to będziemy mieli problem – zaznacza Gość Radia ZET. - Planujemy: komisję rozwoju i bezpieczeństwo AI. Urząd będzie zarządzał w Polsce rozwojem AI, będzie ją napędzał, wzmacniał możliwości naukowe, będzie dawał szanse, że będzie więcej funduszy dla biznesu i części publicznej i to się właśnie dzieje - zapewnia minister cyfryzacji. Polityk dodaje, że w 2025 i 2026 roku na programy związane ze sztuczną inteligencją państwo wyda ponad 4 mld złotych.
Chipy z USA nie dla Polski? Gawkowski w Radiu ZET: Było spotkanie z administracją Trumpa. Interweniowaliśmy z min. Sikorskim
Pytany o limit na dostawę amerykańskich chipów, minister cyfryzacji ocenia, że „to jest złe” i „decyzja administracji Bidena była krzywdząca dla Polski”. Krzysztof Gawkowski przyznaje również: - Wspólnie z min. Sikorskim reagowaliśmy w ambasadzie USA i departamencie stanu w USA, odbyło się już spotkanie z departamentem z administracji Trumpa. - Rozmawialiśmy, jak doprowadzić do zmiany. Polsce zależy, by być w pierwszej grupie – zapewnia Gość Radia ZET.
Jak Rosja atakuje Polskę? Minister cyfryzacji o szczegółach: Próba przechwytywania danych, destabilizacja, werbowanie Polaków za 3-4 tys. euro
- Mamy coraz więcej ataków cybernetycznych na Polskę. Polska jest dziś najbardziej atakowanym państwem w UE. Jesteśmy na hybrydowej, cyfrowej wojnie z Rosją, a Rosji zależy, żeby destabilizować, wprowadzać dezinformacje w Polsce, żeby realizować zadania sabotażowe na terytorium Polski, jeśli chodzi m.in. o infrastrukturę krytyczną – mówi Krzysztof Gawkowski, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Minister cyfryzacji dodaje, że np. w piątek było „zgłoszonych ponad 1800 incydentów, podjętych do realizacji kilkaset i z dnia na dzień dokładnie takie same liczby”. - Jeśli chodzi o miesiące to kilkadziesiąt tysięcy zgłaszanych incydentów, podejmowanych kilkaset – dodaje Gość Radia ZET.
Dopytywany o to, jak dokładnie wyglądają takie ataki Rosji, minister cyfryzacji wylicza: - Destabilizacja sytuacji w dużych przedsiębiorstwach, próba przechwytywania danych, w tym wrażliwych, doprowadzenie do wdrażania dezinformacji, ciche szukanie po systemach miejsc, które mogłyby coś wyłączyć. Wicepremier podkreśla, że w Polsce działają dziś rosyjskie służby, szczególnie GRU, które chcą wpływać na polskie wybory i destabilizować sytuację podczas wyborów prezydenckich. - Są potwierdzone informacje, że Rosja i jej służby specjalne chcą wpływać na polskie wybory. Robi to też Białoruś, ale w mniejszym kontekście. Wiemy też, że Rosja werbuje i chce włączyć Polaków w te działania – opisuje Krzysztof Gawkowski.
Jak Rosja werbuje Polaków? - Chce im płacić dobre pieniądze – 3-4tys. euro, ale wszystkim, którzy chcieliby się skusić mówię, że to działania szpiegowskie. Działanie przeciwko swojemu państwu – zaznacza Gość Radia ZET. Wicepremier zaznacza, że przedstawiciele polskich służb wchodzą w interakcję z osobami składającymi takie oferty. - Współpraca w ramach komunikacji kampanii prezydenckiej, porozmawiajmy. Najpierw jest fajna oferta pracy, później są informacje, jak to będzie wyglądało, później zakamuflowana oferta pieniędzy, które mają wcale nie tak wprost przychodzić na konto, na koniec oczekiwania dot. pisania. Mają wpływać na emocje, skrajnym krokiem jest adresowanie większych oczekiwań – opowiada Gość Radia ZET.
„W Polsce trzeba mieć trochę jaj, żeby zostać prezydentem. Magda Biejat ma je na pewno”
Krzysztof Gawkowski ocenia również: - W Polsce trzeba mieć trochę jaj, żeby zostać prezydentem i dodaje: - Magda Biejat ma je na pewno. - Mówi, że będę walczyła o to, żeby NATO się wzmacniało, więcej wydawać na armię, będę umiała zarządzać państwem, ale będę umiała też powiedzieć Trumpowi „to mi się nie podoba” – dodaje wicepremier z Lewicy.
„Wolność słowa nie może polegać na tym, że będziemy tolerowali kłamstwa”
Minister cyfryzacji zapewnia, że rząd nie myśli o żadnej cenzurze w internecie. - Ale czy wielkie platformy w Polsce mają być uregulowane na tyle, że nie będą się na nich pojawiały nielegalne treści albo będą szybko usuwane, to trzeba to zrobić – dodaje Gość Radia ZET. - Wolność słowa będzie Europa i Polska zawsze wspierała, ale wolność słowa nie może polegać na tym, że będziemy tolerowali kłamstwa. Dezinformacja i sianie kłamstw to nie jest wolność – mówi minister cyfryzacji.
Big Techy? Gawkowski: Powinniśmy założyć obrożę i mocno trzymać
- Jestem w stanie rozumieć, że nikt nie chce zakładać Big Techom kagańca. Dobra. Ale obrożę powinniśmy założyć i mocno trzymać – mówi Krzysztof Gawkowski.
Polityk zapowiada również, kto zastąpi Marcina Kulaska w Ministerstwie Aktywów Państwowych. - Nowym wiceministrem aktywów państwowych pan Konrad Gołota – mówi polityk Lewicy.
Pytany z kolei o spór o program mieszkaniowy między ministrami rozwoju i funduszy, wicepremier komentuje: - Nie lubię kłótni. - Ludzie nie rozmawiają ze sobą, tylko piszą wiadomości. Mam wrażenie, że powinno być więcej komunikacji między ministrami Paszykiem i Pełczyńską – ocenia polityk i dodaje: - Nie wiem, czy oni ze sobą o harmonogramie nie rozmawiają, nie rozmawiają ze swoimi wiceministrami…?
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET