Wicepremier Gawkowski: Zełenski chce wciągnąć Polskę do wojny z Rosją. Słowa niegodne

6 min. czytania
04.11.2024 08:00
Obserwuj nas na Google

Wicepremier Krzysztof Gawkowski: - Zełenski chce wciągnąć Polskę do wojny z Rosją. - Słowa niegodne, zapomnieli o pomocy. Oczekuję docenienia - dodaje Gość Radia ZET.

Krzysztof Gawkowski
fot. Radio ZET

Gość Radia ZET - Krzysztof Gawkowski

- Czy władze Ukrainy zachowują się fair wobec Polski? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Nie – ocenia w Radiu ZET wicepremier Krzysztof Gawkowski.

- Mam wrażenie, że ostatnie słowa, które padają z ust prezydenta Zełenskiego są niegodne polityka, który Polsce wiele zawdzięcza. Przekazany sprzęt, zaopiekowani obywatele, Polska wielkim przyjacielem Ukrainy, hubem transportu. Wydawało mi się, że w takich sytuacjach mówi się do kogoś „dziękuję”, a nie się nagabuje – wylicza Gość Radia ZET. Chodzi m.in. o zestrzeliwanie rakiet nad terytorium Ukrainy, o czym mówi Wołodymyr Zełenski. - Zełenski chce, żeby Polska strzelała rakietami nad Ukrainą, to znaczy chce, żeby Polska weszła do wojny, to znaczy, że chce, żeby Polska była w wojnie z Rosją – mówi wicepremier polskiego rządu i zaznacza: - Zełenski w tych wypowiedziach chce wciągnąć Polskę do wojny z Rosją. - Ja się nie zgadzam na takie wypowiedzi – dodaje polityk.

Krzysztof Gawkowski odnosi wrażenie, że „Ukraina i prezydent Ukrainy zapomnieli, jak się w Polsce zachowywaliśmy i ile pomogliśmy od 2022 roku”. Skąd teraz takie wypowiedzi? - Moim zdaniem to brak zrozumienia, jak wyglądałaby sytuacja Ukrainy, gdyby nie polskie, otwarte serca i gdyby nie przekonanie, że będzie to trwało wiecznie – ocenia Gość Radia ZET. - Oczekuję od Ukrainy, a przede wszystkim od prezydenta – a byłem niedawno w Kijowie (…) – że doceniamy to, że mamy przyjaciela, który w trudnych chwilach podał ci rękę, a nie krytykujemy go, kiedy okazuje się, że jeszcze więcej chcemy – mówi wicepremier w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.

Gawkowski: Trumpa najlepiej zna Tusk

Polityk Lewicy przyznaje, że jego serce bije po stronie Kamali Harris, ponieważ byłaby „lepszą prezydentką z perspektywy społecznej dla USA, a jednocześnie dla geopolityki, czyli dla Polski w Europie”. Wicepremier zapewnia jednocześnie: - Ale jeśli wygra Trump, to polski rząd będzie tak samo z jedną i drugą administracją współpracował.

„Na miejscu Błaszczaka puknąłbym się w głowę”

Dopytywany przez prowadzącego o Mariusza Błaszczaka, który ocenia w Polsacie, że po wygranej Donalda Trumpa, Donald Tusk powinien podać się do dymisji, wicepremier komentuje: - Na miejscu ministra Błaszczaka puknąłbym się trochę w głowę i zapytał: co tu się stało? ZdaniemGościa Radia ZET, „z polskich polityków, najlepiej Donalda Trumpa zna Donald Tusk”. - W Europie jego stanowiska pozwalały na to, by się spotykał z Trumpem i rozmawiał – mówi wicepremier i dodaje, że obaj panowie dobrze by sobie poradzili ze swoimi relacjami, jako liderzy dwóch, ważnych państw.

Krzysztof Gawkowski o marszałku rotacyjnym: Umowa koalicyjna jest święta. Odejście nie do pomyślenia. Czarzasty? Pomógł mi. Facet powinien faceta umieć wesprzeć

Funkcja marszałka Sejmu dla Włodzimierza Czarzastego wisi na włosku? - Nie. Włodzimierz Czarzasty to lider Lewicy, który został w umowie koalicyjnej wskazany jako marszałek, który zastąpi Szymona Hołownię. Bo tak się umówiliśmy. Umowa koalicyjna jest święta – komentuje Gość Radia ZET Krzysztof Gawkowski. Polityk Lewicy ocenia, że Czarzasty poradzi sobie w fotelu marszałka, ponieważ „jest wicemarszałkiem już długi okres i wykazywał się wielokrotnie odpowiedzialnością za państwo”. - Odejście od umowy koalicyjnej jest nie do pomyślenia. Jako wicepremier nie wierzę, że ktoś się zdecyduje zerwać umowę, bo powie Czarzastemu „nie nadajesz się” – dodaje Gość Radia ZET.

Pytany z kolei o słowa wicemarszałka Zgorzelskiego, który mówił w Radiu ZET, że wicemarszałkowi Czarzastemu chyba „brakuje kultury”, polityk Lewicy odpowiada: - Kultury mu nigdy nie brakowało. Jego zdaniem „jest twardym politykiem, ma twardą rękę i ma ostre słowo, ale on jest do rany przyłóż”. Krzysztof Gawkowski opowiada również osobistą historię. - Psychicznie najwięcej pomógł mi Włodek Czarzasty, kiedy mój tata odchodził. Facet powinien faceta umieć wesprzeć – mówi Gość Radia ZET.

- Jestem gotów zastąpić Czarzastego? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Tak – zapowiada Krzysztof Gawkowski.

- Biejat lepsza od Dziemianowicz na prezydenta? – pyta prowadzący.

- Równie dobre – ocenia polityk Lewicy.

- Tylko młodsze kierownictwo Lewicy uratuje ją przed rozpadem? – pyta gospodarz programu.

- Nie – komentuje Gość Radia ZET.

Gawkowski o kandydatach PO: Walczą tam jak lwy

Pytany o to, czy lepszy dla Lewicy będzie Rafał Trzaskowski czy Radosław Sikorski, w wyborach prezydenckich, Krzysztof Gawkowski odpowiada, że „Sikorski jest bardzo dobrym kandydatem, a Trzaskowski jest równie dobrym kandydatem”. - Widać, że walczą tam jak lwy, to nie jest miękka gra, która polega na tym, że się przytulamy do siebie – ocenia Gość Radia ZET. Polityk zapowiada jednocześnie, że „przy jednym i drugim kandydacie PO, Lewica na pewno wystawi swojego kandydata/kandydatkę”. - To nie jest tak, że Lewica się cofnie. To będzie znane na początku stycznia, najprawdopodobniej kobieta – zapowiada Krzysztof Gawkowski.

Krzysztof Gawkowski o Zbigniewie Ziobrze: Jak ktoś jest chory, to leży w szpitalu albo w domu i nie walczy politycznie

- Pan Ziobro z jednej strony mówi, że cały czas jest chory – pewnie jest – a z drugiej ma dużą aktywność twitterowo-społeczną. Jak ktoś jest chory, to leży w szpitalu albo w domu i nie walczy politycznie na TT czy daje komentarze do mediów – mówi Gość Radia ZET Krzysztof Gawkowski, pytany o kolejne wezwanie byłego ministra przed komisję ds. Pegasusa. Zdaniem polityka Lewicy „jeśli dajesz komentarze polityczne to znaczy, że możesz też odpowiadać przed komisją śledczą”.

E-doręczenia nie są zagrożone

Pytany o e-doręczenia, minister cyfryzacji zapowiada, że będą one już od stycznia. - Będą uzupełnione o możliwość wysyłania pism ePUAP-em – dla samorządów i dla ludzi - by szybka komunikacja była możliwa – dodaje Krzysztof Gawkowski. Zapowiada jednocześnie, że rząd „pójdzie na rękę” samorządowcom, którzy mówili o tym, że potrzebują więcej czasu.

Gawkowski: Polska musi mieć swojego satelitę. Impuls i pieniądze są

Pytany o polskiego satelitę, minister cyfryzacji ocenia, że Polska musi go mieć. - Rozpocząłem międzynarodowe negocjacje. Impuls jest, pieniądze są. Chciałbym, żeby w 2030 roku to było, że do tego roku powinniśmy mieć zbudowaną całą infrastrukturę, satelita wcześniej powinien być wysłany – mówi Gość Radia ZET podkreślając jednocześnie, że „nie jest to potrzebą chwili tu i teraz, by mieć satelitę, by mieć do niego dostęp”.  - Mamy w sytuacji kryzysowej mieć swojego, żeby nikt nam go nie wyłączył – komentuje minister.

Kiedy rejestracja samochodu przez internet? - Do końca kadencji. Rozpoczęliśmy prace w tej sprawie. Do 2027 roku – liczę, że to będzie zamknięta sprawa – odpowiada szef resortu cyfryzacji.

Wicepremier o cenach prądu: Chcemy pomagać ludziom w przyszłym roku

Pytany o zapowiedź Lewicy, dot. „prądu na każdą kieszeń”, Krzysztof Gawkowski odpowiada, że to się dzieje. Dlaczego ludzie nie są zadowoleni? - Bo PiS zostawiło budżet, który nie wspierał w drugiej połowie 2024 osób, które płaciły duże rachunki. A nasz rząd doprowadził do tego, że znaleźliśmy pieniądze, których nie było, wprowadziliśmy bony – komentuje Gość Radia ZET. Wicepremier zapowiada również: - Chcemy pomagać ludziom w przyszłym roku i nad tym pracuje resort klimatu, rozmawiamy o tym na rządzie.

Pytany o to, czy mObywatel może być wykorzystany do referendum albo do wyborów, minister cyfryzacji odpowiada, że „do wyborów potrzeba zgody politycznej, przede wszystkim zrozumienia partnerów, że nie będą się oskarżali o fałszerstwa”. - Zrobienie aplikacji nie jest problemem. Problemem jest to, żeby potem politycy nie wykorzystywali tego do opowiadania, że mieliśmy fałszerstwa – dodaje wicepremier Gawkowski.

Cyfrowy portfel od 2026 roku – będzie tam info o śladzie węglowym? -Nieprawda – zapewnia minister. - mObywatel jest dziś jedną z najlepszych aplikacji w UE. Osiągnięcie dające szanse, że w przyszłości wszystkie usługi będą właśnie tam – dodaje polityk.

Rosyjskie trolle stoją za hasłem „TAKdlaCPK”? - Pan Zembaczyński dostał odpowiedź z Ministerstwa Cyfryzacji. Nie mieliśmy dowodów, by stały za tym trolle. Ale też nie znamy wszystkich IP. Może gdzieś takie osoby były, może nie. Nie wiem – komentuje minister cyfryzacji.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET