`

Afrykańskie upały uderzą w Polskę. Nawet 41 stopni i szansa na rekord wszech czasów

2 min. czytania
26.06.2026 10:46
Obserwuj nas na Google

Do Polski wkracza fala ekstremalnych upałów, która ma szansę pobić dotychczasowe rekordy. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega, że miejscami słupki rtęci mogą poszybować nawet do 41 st. C. Sprawdź, kiedy i gdzie uderzy największy upał.

Prognoza pogody IMGW
fot. Kamil Gozdan/East News, IMGW

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie regiony w Polsce zostaną najbardziej dotknięte falą upałów.
  • Dlaczego nadchodzący weekend może przynieść rekordowe temperatury.
  • Co zmieni się w pogodzie na początku nadchodzącego tygodnia.
  • Które obszary unikną największego skwaru pod koniec tygodnia.

Fala upałów w Polsce. IMGW alarmuje

Wysokie temperatury w kraju już dają się już we znaki, choć to dopiero początek prawdziwego armagedonu. W czwartek najcieplej było w Słubicach oraz Legnicy, gdzie odnotowano 34 st. C. Jednocześnie na niemal całym zachodzie, południu i centrum kraju termometry przekroczyły próg 30 st. C.

W piątek upał opanuje już niemal całą Polskę. Skwar ominie jedynie mieszkańców Podhala, pasa nadmorskiego oraz północno-wschodnich regionów. Na zachodnich krańcach termometry ponownie wskażą ok. 34 st. C.

Ekstremalne temperatury w weekend. Padnie stuletni rekord?

Prawdziwe apogeum nadejdzie jednak wraz z kolejnymi dniami, kiedy napływ gorącego powietrza jeszcze przybierze na sile. W sobotę na północnym wschodzie, wschodnim wybrzeżu oraz Pogórzu Karpackim meteorolodzy zapowiadają od 30 do 32 st. C. W centrum kraju termometry pokażą 33-35 st. C, natomiast na zachodzie będzie aż 36-38 st. C.

Redakcja poleca

Jednak to w niedzielę ma nastąpić absolutny rekord temperatury w historii Polski (obecny oficjalny rekord to 40,2 st. C, odnotowany w 1921 r. w Prószkowie). Po wyjątkowo ciepłej nocy, w niedzielne popołudnie termometry wskażą od 30-34 stopni na Podlasiu i Pomorzu Wschodnim, 35-38 stopni w pasie centralnym, aż po 39-41 st. C na Nizinie Szczecińskiej, ziemi lubuskiej, w Wielkopolsce oraz na Dolnym Śląsku.

Tropikalne noce i zwrot w pogodzie

Niedzielny ekstremalny upał przejdzie w prawdopodobnie najcieplejszą noc, z jaką kiedykolwiek mierzyliśmy się w Polsce. W przeważającej części kraju temperatura nie spadnie poniżej 20 st. C, a lokalnie termometry w najchłodniejszym momencie mogą pokazywać aż 23-25 stopni.

Początek nowego tygodnia przyniesie powolny zwrot w pogodzie. W poniedziałek od zachodu do Polski wkroczy chłodny front atmosferyczny, któremu towarzyszyć będą burze. Jednak zanim to nastąpi, czekają nas ostatnie chwile upałów sięgających na Lubelszczyźnie i Mazowszu 39-40 st. C. W centrum kraju odnotujemy wtedy 30-34 stopnie, na zachodzie 25-30 stopnie, a nad samym Bałtykiem temperatura spadnie do komfortowych 20-25 st. C.

Źródło: Radio ZET/IMGW

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET