Burze nad Polską. Wiadomo, gdzie będzie najgorzej. „Najgroźniejsze"
Synoptycy z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej poinformowali, że w poniedziałek w Polsce mogą rozwinąć się burze. „Najgroźniejszych można się spodziewać w pasie od Lubelszczyzny przez północne Mazowsze po południową Warmię, a także w Bieszczadach" – podaje IMGW.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie regiony są najbardziej narażone na burze w poniedziałek.
- Co towarzyszy burzom według prognoz IMGW.
- Jakie będą prognozowane warunki pogodowe w pozostałych częściach kraju.
Burze w poniedziałek. W tym regionie można spodziewać się „najgroźniejszych"
W poniedziałek rozwój burz możliwy będzie we wschodniej połowie kraju – podaje IMGW. Przeważnie będą one rozproszone, jedynie lokalnie formując się w klastry. „Najgroźniejszych burz spodziewać można się w pasie od Lubelszczyzny przez północne Mazowsze po południową Warmię, a także w Bieszczadach" – informują synoptycy z IMGW. Wyładowaniom atmosferycznym będą towarzyszyć intensywne opady deszczu, które miejscami mogą wynieść 30 mm, lokalnie wystąpią opady małego gradu. W prognozach jest również silny wiatr, w porywach do 70 km na godz.
Jeśli chodzi o pozostałe obszary kraju, w poniedziałek w ciągu dnia zachmurzenie małe i umiarkowane, okresami duże. Miejscami przelotny deszcz. Temperatura maksymalna od 16 st. C miejscami na północy i obszarach podgórskich w Karpatach do 21 st. C na zachodzie i na wschodzie kraju, tylko nad morzem od 12 st. C do 15 st. C. Wiatr słaby, nad morzem okresami umiarkowany, z kierunków północnych i zachodnich, tylko na południowym zachodzie zmienny. W maju pogodowa aura jest bardzo zmienna. Podobnie będzie w lato?
Tegoroczne prognozy budzą wyjątkowo duże emocje, ponieważ zarówno modele amerykańskie NOAA, jak i europejskie ECMWF coraz wyraźniej wskazują na scenariusz sezonu cieplejszego od normy wieloletniej – podaje IMGW. Warto jednak podkreślić, że prognozy długoterminowe działają inaczej niż klasyczne prognozy krótkoterminowe. Modele sezonowe pokazują trend klimatyczny, a nie konkretną pogodę. „Nie odpowiadają na pytanie, jaka temperatura wystąpi np. 15 lipca, ale wskazują, czy cały miesiąc lub sezon ma większą szansę być cieplejszy, chłodniejszy lub bardziej wilgotny od średniej z lat 1991-2020" – podkreślają synoptycy.
Źródło: Radio ZET/IMGW
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET