`

"Najgorętszy weekend roku". IMGW: Tak fala upałów przesunie się nad Polską

2 min. czytania
15.07.2023 19:50
Obserwuj nas na Google

Z pewnością to najgorętszy weekend tego roku. Najwyższą temperaturę 35,5 st. C odnotowano na stacji automatycznej Wielichowo na zachodzie Wielkopolski - powiedziała w sobotę popołudniu PAP synoptyk IMGW Ewa Łapińska. Tylko pół stopnia mniej zarejestrowano na stacji w Słubicach (woj. lubuskie).

Upały w Polsce 15 lipca
fot. screen: Meteo.imgw.pl

Upały uderzyły w Polsce z pełną mocą. W sprawie ostrzegał już w piątek 14 lipca ostrzeżeniami drugiego stopnia IMGW, a w sobotę mieszkańcy otrzymywali SMS-y z alertem RCB. Zalecono, by dawkować przebywanie na pełnym słońcu, nawadniać organizm i nie przemęczać się w ten trudny czas.

W sobotę termometry w wielu miejscach w kraju pokazują powyżej 30 st. C. Bardzo gorąco było w Wielkopolsce i na Ziemi Lubuskiej. - 35,5 st. C zarejestrowaliśmy na stacji automatycznej Wielichowo - powiedziała PAP synoptyk IMGW Ewa Łapińska. Był to rekordowy pomiar dnia. Natomiast najniższą temperaturę (24,2 st. C) odnotowano na Helu.

"Najgorętszy weekend roku". IMGW: Przed nami noc tropikalna

Pod wieczór temperatura stopniowo będzie spadać, ale ta noc też będzie bardzo gorąca. - Będzie to tzw. noc tropikalna. Temperatura minimalna będzie wynosić około 20-22 st., a tak przez całą noc termometry pokazywać będą 25 st. - podkreśliła synoptyk.

Redakcja poleca

Zaznaczyła, że w niedzielę 16 lipca fala upałów ma się przesunąć bardziej do Polski centralnej, wschodniej i południowej, gdzie już w sobotę było gorąco. - Spodziewamy się temperatury około 34 st. C na Warmii i Mazurach, 34-35 st. C na Mazowszu, a w woj. świętokrzyskim i Małopolsce słupki mogą pokazać około 35 stopni - poinformowała Ewa Łapińska.

Podkreśliła przy tym, że od zachodu będzie nadciągała strefa zachmurzenia z frontem atmosferycznym i to może spowodować, że ta temperatura tak bardzo nie podskoczy. Natomiast w wielu miejscach kraju mogą wystąpić przelotne opady deszczu i burze. Tylko południowo-wschodnie krańce kraju pozostaną raczej bez opadów.

W poniedziałek 17 lipca też będzie gorąco, ale już trochę chłodniej. Temperatura maksymalna wyniesie około 31-32 st. C na Podkarpaciu, Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie. W pozostałej części kraju termometry pokażą pomiędzy 28-30 stopni, a nad samym morzem będzie najchłodniej, bo ok. 23-25 st.

RadioZET.pl/PAP - Aleksandra Kuźniar

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET