To nie koniec. Pogoda znów da popalić. Zacznie się w sobotę
Po raz pierwszy w tym tygodniu IMGW nie wydał ostrzeżeń przed groźną pogodą. Jak mówi w Radiu ZET synoptyk Ilona Śmigrocka, spokój w pogodzie długo jednak nie potrwa. W prognozach widać 35-stopniowe upały i kolejne burze.
Za nami rekordowe opady deszczu. Chwila spokoju w pogodzie
Pogoda w Polsce pobiła bardzo niepokojące rekordy. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej poinformował na swoim profilu w mediach społecznościowych, że w Jeleniej Górze, Zamościu i Warszawie przez dobę spadło tyle deszczu, ile powinno w ciągu dwóch miesięcy. W czwartek i piątek aura da nam trochę odpocząć. – Czeka nas pogoda wyżowa, na ogół bez opadów, przelotny deszcz może pojawić się wyłącznie na Podhalu, burz się nie spodziewamy – mówi w rozmowie z reporterem Radia ZET Michałem Dzienyńskim synoptyk IMGW Ilona Śmigrocka. W tym momencie nie obowiązują ostrzeżenia. Na termometrach w ciągu dnia zobaczymy od 19-20 stopni Celsjusza na północy do 23 stopni na południu kraju.
Prognoza pogody. Wrócą upały i burze. IMGW zapowiada alerty
Alerty pogodowe powrócą w sobotę. Synoptycy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej planują wydać ostrzeżenia drugiego stopnia przed upałem w niemal całym kraju, z wyjątkiem woj. zachodniopomorskiego, podlaskiego, lubelskiego i podkarpackiego, gdzie ma obowiązywać pierwszy stopień ostrzeżeń. Temperatura może sięgać nawet 35 stopni Celsjusza.
W niedzielę nad Polskę stopniowo od zachodu zacznie się nasuwać front, któremu towarzyszyć będą burze i ulewy. Zachodnia oraz środkowa część kraju może zostać objęta żółtymi alertami. Prognozy zapowiadają duże różnice temperatury. "Podczas gdy w centrum i na wschodzie Polski modele pogodowe widzą upał sięgający 36 stopni Celsjusza, na zachodzie będzie już zaledwie 18-20 stopni" – piszą eksperci z portalu fanipogody.pl.
Źródło: Radio ZET/IMGW/fanipogody.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET