`

Rolnicy domagają się wprowadzenia stanu klęski żywiołowej. „Przegraliśmy walkę"

3 min. czytania
30.04.2026 11:39
Obserwuj nas na Google

Plantatorzy domagają się ogłoszenia stanu klęski żywiołowej po fali niszczycielskich przymrozków, które zbiły temperaturę przy gruncie nawet do -10 stopni Celsjusza. Niektórzy mówią o nawet stuprocentowych stratach i liczą na szybką pomoc ze strony rządu. Ta może jednak nadejść dopiero za kilka tygodni. 

Zamarznięte liście truskawek z lodowymi soplami
fot. Mateusz Kasiak

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Które regiony Polski najbardziej ucierpiały przez mrozy.
  • Dlaczego rolnicy domagają się ogłoszenia stanu klęski żywiołowej.
  • Co robią rolnicy, aby zminimalizować straty wywołane mrozami.
  • Jakie wsparcie zapowiada resort rolnictwa dla poszkodowanych rolników.

Dramat rolników. Domagają się ogłoszenia stanu klęski żywiołowej

Rolnicy i sadownicy liczą straty po fali mrozów, która przeszła przez Polskę w ostatnich dniach kwietnia. Najgorzej sytuacja wygląda na Podlasiu, Pomorzu, Mazowszu, Lubelszczyźnie i w woj. świętokrzyskim - tam miejscami temperatura przy glebie spadała nocą do -10 st. C. 

W wielu miejscach owoce są już po prostu nie do odratowania. W powiecie kraśnickim na Lubelszczyźnie mówi się o nawet stuprocentowych stratach. - Jak najszybciej trzeba ogłosić stan klęski żywiołowej, domagamy się tego, tu nie ma na co czekać. Skala jest ogólnopolska. Nie ma gospodarstwa, które przetrwało - mówi Radiu ZET Krzysztof Chmiel, plantator i producent malin z Lubelszczyzny.

Nierówna walka rolników. „Ludzie nie wytrzymają tej presji"

Krzysztof Chmiel dodaje, że rolnicy od kilku dni toczyli „nierówną walkę". - Od trzech nocy nie śpimy. Okrywamy włókniną, palimy ogniska wokół pola, ale to nic nie da przy tak niskich temperaturach, to jest anomalia pogodowa. 30 kwietnia przegraliśmy tę walkę, sezon zakończony - słyszymy.

- Ludzie nie wytrzymają tej presji, mają kredyty, zaległości z opłatami za nawozy i opryski. Co mają teraz zrobić? Do kogo iść po pomoc? No chyba tylko do rządu, bo to rząd jest od tego, żeby pomagać obywatelom. Rolnik jest fundamentem kraju - mówi plantator. 

Resort zapowiada pomoc. Najpierw trzeba oszacować straty

Samorządy zapowiadają wsparcie dla poszkodowanych, apelują też, by rolnicy jak najszybciej zgłaszali się do gminnych komisji. Wkrótce rozpocznie się szacowanie strat - te największe są w przypadku truskawek i malin. Straty w rolnictwie oznaczają też wyższe ceny w sklepach. 

Redakcja poleca

Pomoc zapowiada też resort rolnictwa. Stefan Krajewski mówi, że rząd nie wyklucza wypłaty rekompensat za straty, ale ich liczenie może potrwać. - One będą dostępne dopiero za kilka tygodni, bo w roku 2025 te przymrozki trwały do 25 maja. Czekamy jeszcze na to, jak będzie się rozwijać sytuacja pogodowa - powiedział w rozmowie z reporterem Radia ZET Michałem Dzienyńskim. 

Sadownicy i rolnicy czekają na cieplejsze dni i noce, choć przyznają, że rośliny „wręcz wariują", gdy nagle z -10 st. C robi się 25 st. C. Dodają, że to już trzeci rok z rzędu, w którym wiosenne długie przymrozki wręcz dziesiątkują ich uprawy. 

Czarnek: Państwo musi działać natychmiast

W środę do sprawy odniósł się Przemysław Czarnek, polityk Prawa i Sprawiedliwości napisał w mediach społecznościowych, że dla wielu gospodarstw noce przymrozki oznaczają „dramat dla całego sezon". Podkreslił, że polskich rolników i sadowników nie można zostawić z tym kryzsem samych.

„W takich sytuacjach państwo musi działać natychmiast. Żądam od Ministerstwa Rolnictwa pilnego uruchomienia wsparcia klęskowego dla poszkodowanych rolników oraz zwołania nadzwyczajnego posiedzenia sejmowej komisji rolnictwa" - napisał Przemysław Czarnek.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET