Ceny paliwa zagrażają uprawom. „Rolnicy będą podejmować trudne decyzje”

3 min. czytania
26.03.2026 13:51
Obserwuj nas na Google

Polskie rolnictwo stanie przed kryzysem, jakiego nie było od dawna, jeśli nie będzie rządowych dopłat do rolniczego paliwa i nawozów – alarmuje Krajowa Rada Izb Rolniczych. Sylwester Dziewulski, rolnik z gminy Chodel na Lubelszczyźnie w rozmowie z reporterem Radia ZET Mateuszem Kasiakiem przyznaje, że przez rekordowe podwyżki cen już zmniejsza zaplanowane zasiewy. – Wyjdę na zero albo będę na minusie – mówi.

Prace w polu
fot. Piotr Hukalo

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wojna na Bliskim Wschodzie wpływa na ceny surowców rolnych.
  • Dlaczego wzrost cen nawozów i paliw zagraża polskiemu rolnictwu.
  • Co planują zrobić polscy rolnicy w obliczu rosnących kosztów.
  • Które działania podejmie polski rząd, by wesprzeć rolników.

Wojna na Bliskim Wschodzie a ceny surowców rolnych

Przez zamknięcie Cieśniny Ormuz z powodu wojny USA i Izraela z Iranem z dnia na dzień rosną ceny ropy, gazu i mocznika, czyli surowców niezbędnych do produkcji rolnej. Problem ten coraz mocniej dotyka polskich rolników. Ceny nawozów podniosła Grupa Azoty. Jak mówi Gustaw Jędrejek, członek Zarządu Krajowej Rady Izb Rolniczych i prezes Lubelskiej Izby Rolniczej, w wielu miejscach dystrybutorzy podnieśli już ceny nawozów nawet o 40 procent. – Co więcej, nadal w wielu punktach nawozów nie ma albo wciąż nie dochodzą te tańsze i zamówione zimą – tłumaczy w rozmowie z Radiem ZET.

Ale nawet jeśli pola będą obsiane, rolników nie będzie stać na drożejące z dnia na dzień paliwo rolnicze – wyjaśnia prezes Lubelskiej Izby Rolniczej. – A to generować może już ogromne straty, między innymi w uprawach zbóż, warzyw czy owoców – tłumaczy. – Rolnicy będą podejmować trudne decyzje. Mogą nawet rezygnować z niektórych upraw – dodaje.

Rosnące ceny uderzają w rolników

Przed dylematem stoi Sylwester Dziewulski, rolnik z Gminy Chodel w powiecie opolskim na Lubelszczyźnie. Do tej pory na 100 hektarach uprawiał między innymi rzepak, kukurydzę, buraki i soję. W rozmowie z Radiem ZET przyznaje, że wysokie ceny w tym sezonie zmniejszy o połowę kluczowe dla niego uprawy kukurydzy. – W tym roku stawiam na owies, który wymaga mniejszego nakładu finansowego, mniej nawozów i mniej paliwa – mówi nam pan Sylwester. – To konieczne, bo już o 30-40 procent wzrosły ceny i koszty produkcji, a w moim przypadku na przykład zasiewy mogą spaść o połowę – szacuje.

Redakcja poleca

Mimo że rolnik przed sezonem zabezpieczył około dwa tysiące litrów paliwa po cenach sprzed kryzysu na Bliskim Wschodzie, zaznacza jednocześnie, że w rolnictwie zużywa się dziennie ogromne ilości oleju napędowego i nawozów, nie tylko na same uprawy. – Do tego trzeba doliczyć koszty pośrednie, na przykład usługi, czyli odwóz i dostarczenie płodów rolnych czy środków do produkcji – tłumaczy.

"To być albo nie być w rolnictwie"

Żeby to wszystko zobrazować rolnik tłumaczy, że w zależności od upraw i specyfiki gospodarstwa, mniej więcej na hektar zużywa się do 150 litrów oleju napędowego w sezonie, co w jego przypadku daje 15 tysięcy litrów. Ze względu na drastycznie drożejące paliwo, teraz, na wiosnę, rolnik będzie musiał dokupić około 60 litrów do upraw. Biorąc pod uwagę podwyżki, dodatkowo będzie musiał zapłacić 200 złotych do każdego hektara, co daje 20 tysięcy złotych. Jak nam mówi, to mógłby być jego cały zysk na uprawie kukurydzy.

– To więc być albo nie być w rolnictwie. Jeżeli rozmawiamy o opłacalności produkcji, to przez podwyżkę cen paliwa wyjdę na zero albo będę na minusie. To nam się już nie opłaca – mówi Dziewulski. – Będziemy po prostu obserwować odwrót rolników od upraw – dodaje. Krajowa Rada Izb Rolniczych zwróciła się we wtorek do rządu z apelem „o uruchomienie dopłat do paliwa rolniczego i nawozów azotowych”.

Ministerstwo Rolnictwa monitoruje sytuację na rynku nawozów i paliw – wynika z komunikatu przesłanego Radiu ZET. Dodatkowo minister rolnictwa Stefan Krajewski zapowiedział, że Polska będzie wnioskować o wsparcie dla rolników przekazane z Unii Europejskiej. Chodzi między innymi o dopłaty dla poszkodowanych gospodarstw Już w najbliższy poniedziałek minister weźmie udział w posiedzeniu Rady Ministrów Rolnictwa i Rybołówstwa UE w Brukseli.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET