Spadnie kilkanaście centymetrów śniegu. Rośnie zagrożenie, TOPR ostrzega
Intensywne opady śniegu i bardzo silny wiatr przyczyniły się do wzrostu zagrożenia w Tatrach. TOPR ogłosił pierwszy stopień zagrożenia lawinowego i ostrzega przed możliwymi samoistnymi małymi i średnimi lawinami. Ratownik Łukasz Stempek informuje, że w najbliższych dniach spadnie jeszcze kilkanaście centymetrów śniegu, a wiatr osiągnie prędkość do 90 km/h. Turyści muszą uważać nie tylko na śnieg, ale także na wzburzone górskie potoki.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są przewidywania dotyczące opadów śniegu w Tatrach do środy.
- Dlaczego wzrasta zagrożenie lawinowe w Tatrach.
- Co przyczynia się do trudnych warunków górskich oprócz opadów śniegu.
- Które czynniki atmosferyczne wpływają na zwiększenie ryzyka lawinowego.
Rośnie zagrożenie lawinowe w Tatrach
W Tatrach rośnie zagrożenie lawinowe. Po intensywnych opadach śniegu, które miały miejsce pod koniec minionego tygodnia TOPR ogłosiło pierwszy stopień zagrożenia lawinowego. Synoptycy przewidują dalsze opady śniegu, co może pogarszać sytuację.
Śnieg w Tatrach ma padać przelotnie do środy - później nad górami ma się pojawić słońce. Jednak meteorolodzy zapowiadają, że w poniedziałek i wtorek będzie przybywać pokrywy śnieżnej. W sumie spaść może nawet kilkanaście centymetrów śniegu.
Ratownicy TOPR ostrzegają. Możliwe samoistne lawiny
Ratownicy ostrzegają, że po kilku dniach z opadami śniegu w Tatrach mogą schodzić samoistne małe i średnie lawiny. Warunki w górach robią się coraz trudniejsze, o czym przypomina ratownik dyżurny TOPR Łukasz Stempek. - W poniedziałek może spaść od 3 do 7 centymetrów śniegu, we wtorek kolejne 5 centymetrów - powiedział. Zagrożenie lawinowe wzmaga też bardzo silny wiatr, nawet do 90 km na godzinę.
Turyści, którzy planują górskie wycieczki muszą uważać nie tylko na lawiny. Niebezpieczne są też górskie potoki, w których wzbiera woda. Przypomnijmy, że w miniony piątek węgierski turysta, najpewniej przechodząc przez potok w okolicy doliny Małej Zimnej Wody, wpadł do rzeki i został porwany przez silny nurt. Ratownikom udało się odnaleźć jego ciało dopiero w sobotę.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET