Sztorm spustoszył Mierzeję Wiślaną. Trwa wielkie sprzątanie po żywiole
Morze się uspokoiło, ale na Mierzei Wiślanej wciąż trwa liczenie strat po sztormie. Najbardziej ucierpiały plaże i mienie prywatne przedsiębiorców, a samorządowcy zapowiadają intensywne prace, by przygotować wybrzeże na nadchodzący weekend.
-
-
- 4 Zobacz
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie szkody wyrządził sztorm na Mierzei Wiślanej.
- Dlaczego mieszkańcy Krynicy Morskiej byli zaskoczeni sztormem.
- Które obszary Pomorza najbardziej ucierpiały podczas sztormu.
- Co zrobiono, aby zabezpieczyć mienie przed sztormem.
Pomorze. Trwa sprzątanie po sztormie
Na Mierzei Wiślanej trwa wielkie sprzątanie po sztormie, który nawiedził wybrzeża Bałtyku. Strażacy poinformowali, że minionej doby interweniowali na całym Pomorzu ponad 130 razy. Trudna sytuacja była m.in. w Krynicy Morskiej. Mieszkańcy wprost mówili, że takiego sztormu w trakcie lata nie widzieli od dawna. - Noc była nieprzespana, dzień cały przepracowany - mówi pani Karolina, która swój lokal musiała zabezpieczyć workami z piaskiem.
Dobra wiadomość jest taka, że w czwartek morze się uspokoiło - przyszedł więc czas na liczenie strat. Na szczęście żywioł nie wyrządził szkód na lądzie. Dzięki wałom udało się też zabezpieczyć część sklepów i lokali na plaży. Największe straty zostały poniesione na mieniu prywatnym, na mieniu naszych przedsiębiorców - mówi wójt gminy Sztutowo Robert Zielński. Najbardziej zniszczony jest obiekt w Kątach Rybackich, wójt zapewnia jednak, że uda się „postawić go na nogi".
- Wiadomo, że najbardziej ucierpiała plaża, to chyba nie będą jakieś wielkie straty finansowe, ale straty, które będą wymagały dużego nakładu pracy - dodaje. Zapewnia też, że samorząd planuje „rzucić do akcji wszystkie siły", by plaża już na weekend była gotowa na przyjęcie turystów.
Ewakuacja obozów harcerskich
Przypomnijmy, że z uwagi na groźne warunki pogodowe z obozów na Mierzei Wiślanej ewakuowano niemal 400 harcerzy. Młodzież wróciła już do obozów. - Noc spędzili w ciepłych, suchych pomieszczeniach, gdzie mogli spokojnie odpocząć - mówi Robert Zieliński.
- Obozowiska, ku naszemu zadowoleniu, nie zostały zniszczone. Na szczęście żadne drzewo tam nie spadło, więc młodzież może teraz spokojnie wrócić do obozowania, do zabawy i do przygotowywania się do dorosłego życia na obozach harcerskich - dodaje.
Źródło: Radio ZET
(4) zobacz galerię