`

Upały mogą zabić. Przed Polską kolejna fala, a dane z SOR-ów zaskakują

3 min. czytania
07.08.2026 16:00
Obserwuj nas na Google

Fala upałów chwilowo ustąpiła, ale już za kilka dni wróci ze zdwojoną siłą. Lekarze ostrzegają, że wysokie temperatury mogą być śmiertelnie niebezpieczne, a na SOR-y trafiają tysiące osób skarżących się na skutki gorąca.

Upały w Polsce
fot. Marysia Zawada/REPORTER, windy.com/screen

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co pokazują dane Krajowego Centrum Monitorowania Ratownictwa Medycznego o upałach.
  • Dlaczego wzrosła liczba wezwań do osób, które się topiły.
  • Jak upały wpływają na ruch na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych w Polsce.
  • Dlaczego Polacy lepiej radzą sobie z ekstremalnymi upałami.

Fala upałów w Polsce. Wysoka temperatura może być śmiertelnie groźna

W piątek fala upałów, która nawiedziła Polskę, nieco odpuściła. W wielu miejscach w kraju temperatura oscyluje w okolicy 25 st. C. Bardzo wysokie temperatury nie opuściły jednak kraju na dobre. W przyszłym tygodniu słupki rtęci ponownie poszybują w górę. 

Eksperci i lekarze ostrzegają, że upały mogą być śmiertelnie niebezpieczne. Dane z Krajowego Centrum Monitorowania Ratownictwa Medycznego pokazują, że ostatnia fala gorąca nie przełożyła się na liczbę pacjentów trafiających na Szpitalne Oddziały Ratunkowe.

Co pokazują dane Krajowego Centrum Monitorowania Ratownictwa Medycznego?

Z danych wynika, że w okresie od 27 do 31 lipca, gdy średnia temperatura maksymalna nie przekraczała 27 st. C., na SOR-y w całym kraju trafiło - w związku z upałami - 11 197 pacjentów. Najczęściej były to osoby po zasłabnięciu (4262), z bólem w klatce piersiowej (3542) oraz problemami kardiologicznymi (3393).

W pierwszym tygodniu sierpnia, w którym maksymalna średnia temperatura sięgnęła już 32 st. C. na SOR-y trafiło w sumie 11 364 pacjentów (w związku z upałami). 4755 osób po zasłabnięicu, 3372 z bólem w klatce piersiowej i 3237 z problemami natury kardiologicznej. 

Redakcja poleca

Wzrosła jednak liczba wezwań do osób, które się topiły - z 24 w ostatnim tygodniu lipca do 42 w pierwszym tygodniu sierpnia. - Może to być związane z tą wysoką temperaturą i potrzebą ochłodzenia się - oceniła Justyna Sochacka, rzeczniczka LPR.

 Polacy nauczyli się radzić sobie z upałami?

Jak na dłoni widać więc, że temperatura nie wpłynęła w znaczącym stopniu na ruch na SOR-ach. Czy to oznacza, że Polacy coraz lepiej radzą sobie z ekstremalnymi upałami? Radio ZET zapytało o to ekspertkę, kierowniczkę SOR-u w Szpitalu Wojskowym w Krakowie dr Małgorzatę Krakowską-Stasiak. 

-  Mam nadzieję, że te alerty, apele lekarzy nieco pomogły i nasza świadomość się zwiększyła. Wytłumaczeniem może być jednak to, że ludzie wyjechali na urlopy i w miastach jest ich po prostu mniej - powiedziała. 

Podkreśliła jednak, że obecna fala upałów dała się we znaki lekarzom na SOR zdecydowanie słabiej niż ta lipcowa. - Pacjentów po omdleniach, z przegrzaniem czy wyczerpaniem cieplnym było zauważalnie mniej. Jeszcze w lipcu mieliśmy przypadki, które kończyły się niestety śmiercią. W minionym tygodniu aż tak dramatycznych sytuacji nie było - dodała. 

Dr Małgorzata Krakowska-Stasiak zaapelowała też do osób, które są aktywne. - Jeśli nie musimy, to może zrezygnujmy z aktywności fizycznej, czy nawet jazdy na rowerze w pełnym słońcu. Poczekajmy do wieczora, kiedy się trochę ochłodzi. To myślę jest taki najważniejszy apel, bo często trafiają do nas ludzie młodzi, którzy wykonują aktywność fizyczną, która w takim upale przekracza ich możliwości - powiedziała. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET