Zimowy armagedon w części Polski. Dwucyfrowe mrozy, 40 tys. gospodarstw bez prądu
Silne opady śniegu w niedzielę i siarczysty mróz w poniedziałek sparaliżowały południową Polskę. Nawet 40 tysięcy gospodarstw domowych w Małopolsce i na Podkarpaciu pozostaje bez prądu z powodu zerwanych linii energetycznych. Strażacy interweniowali ponad 2 tysiące razy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie regiony najbardziej ucierpiały z powodu opadów śniegu
- Co robią strażacy, by pomóc mieszkańcom bez prądu
- Dlaczego śnieg na dachach stanowi zagrożenie
- Które warunki pogodowe utrudniają sytuację na południu kraju
Zima 2025. Pogodowy armagedon, dwa tysiące interwencji strażaków
Zawalone pod naporem śniegu dachy i tysiące ludzi bez prądu - to skutki niedzielnych opadów na południu kraju. Od rana w poniedziałek na Śląsku, w Małopolsce i na Podkarpaciu obowiązują ostrzeżenia 1. i 2. stopnia przed silnym mrozem, wiatrem i zamieciami śnieżnymi.
Na Podkarpaciu i w Małopolsce dostępu do prądu nie ma około 40 tys. gospodarstw domowych. Najgorsza sytuacja jest w okolicach Krosna i Strzyżowa. W całym regionie pracują strażacy, którzy wypożyczają mieszkańcom agregaty prądotwórcze do zasilania urządzeń medycznych.
Pełne ręce roboty mieli na południu kraju strażacy, którzy byli wzywani na pomoc ponad 2 tysiące razy. Całą noc pracowali też drogowcy. Pługopiaskarki czy solarki wyjeżdżały na ulice około 300 razy, a na drogach widać efekty tego wysiłku. Jezdnie są czarne i nie ma większych utrudnień dla kierowców. Zimowa aura jednak nie odpuszcza i nadal miejscami może być niebezpiecznie, dlatego należy zachować czujność za kierownicą.
Zima w Polsce. Jest apel służb
Problemem wciąż jest też śnieg, który zalega na dachach budynków. - Apelujemy o sprawdzenie pokrywy śnieżnej na dachach. Śnieg jest mokry, bardzo ciężki. Może spowodować, że konstrukcja runie - mówi Radiu ZET rzecznik podkarpackiej straży pożarnej Marcin Batleja. Tylko w niedzielę śnieg uszkodził dachy 17 budynków na Podkarpaciu.
Na południu kraju dominuje też mróz. Słupki rtęci w Zakopanem pokazują -10 st. C., Kraków to 9 stopni mrozu, -7 st. C. pokazują termometry w Nowym Sączu. Temperatura odczuwalna jest jednak dużo niższa z powodu silnego wiatru, który miejscami może wiać z prędkością 110 km/h.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET