Lewica zaprasza na wiec przeciw przemocy. Wśród proszonych przedstawiciele rządu
Lewica zaprasza do udziału w wiecu „Polska przeciw przemocy”. Manifestacja odbędzie się w niedzielę w Białymstoku, tydzień po ostrych zamieszkach w Marszu Równości. W stolicy Podlasia bandy radykałów atakowały uczestników manifestacji, doszło do starć z policją.
Liderzy Wiosny, SLD i Lewicy Razem zachęcają do wzięcia udziału w manifestacji przeciwko przemocy w przestrzeni publicznej. To odpowiedź na Marsz Równości, który przed tygodniem przeszedł ulicami Białegostoku. Grupki kiboli i radykałów straszyły i atakowały uczestników manifestacji.
Wiece antyprzemocowe organizowane są od kilku dni w całej Polsce. Dziś solidarność z Białymstokiem wyrażą m. in. warszawiacy. Stołeczny marsz przeciw przemocy wyjdzie o godz. 14 z placu Defilad. Kulminacją będzie jednak niedzielne wydarzenie w Białymstoku. Stolica Podlasia przygotowuje się na marsz organizowany przez partie lewicowe. Te liczą zaś, że w obchody włączą się… przedstawiciele rządu.
Liczę, że w niedzielnym wiecu w Białymstoku wezmą udział przedstawiciele wszystkich ugrupowań politycznych, ale przede wszystkim rządu. To premier Mateusz Morawiecki, szefowa MSWiA czy pełnomocnik rządu ds. równego traktowania, powinni tam być
Biedroń podkreśla, że wydarzenie jest reakcją na atmosferę „bezkarności i przyzwolenia na przemoc”. I przypomina, że na radykalne reakcje wpływ mają przede wszystkim słowa niektórych polityków, czy duchownych.
Dramatyczne wydarzenia, do których doszło w Białymstoku nie wzięły się z niczego. Ktoś stworzył tę atmosferę bezkarności i przyzwolenia na przemoc. Wypowiedzi niektórych polityków i hierarchów, uchwały o „strefach wolnych od LGBT”, homofobiczne naklejki - to są kolejne kroki na drodze do tragedii
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET