Policjanci i prokuratura wyjaśniają okoliczności śmiertelnego wypadku na autostradzie A1 w okolicy Łodzi, w którym zginął 50-letni kierowca – przekazała w czwartek rano rzeczniczka łódzkiej policji mł. insp. Joanna Kącka. Trasa w stronę Gdańska nadal jest zablokowana, wyznaczono objazdy.
Śmiertelny wypadek na A1. Nie żyje 50-latek
Do wypadku doszło w czwartek ok. godz. 5.30 między węzłami Łódź Górna i Łódź Wschód. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, 50-letni kierowca hondy civic jechał autostradą w kierunku Gdańska i na 314 km autostrady w tył jego auta uderzył kierujący audi Q7.
Honda odbiła się od barier i podczas gdy wracała na pas ruchu wyrzuciło z niej kierującego, który w wyniku odniesionych obrażeń zmarł. Audi dachowało
– poinformowała rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.
Dodała, że osoby podróżujące audi uciekły z miejsca zdarzenia. Trwa ich poszukiwanie.
Na miejscu pracują policjanci, którzy zorganizowali także objazdy węzłem nr 23 (Łódź Górna) przez Rzgów. Utrudnienia mogą potrwać jeszcze dwie godziny.
KMP w Łodzi
KMP w Łodzi
RadioZET.pl/PAP/KMP w Łodzi
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET