Jednorazowe pobicie to nie przemoc. Kontrowersyjny projekt ustawy wróci do ministerstwa

Redakcja
2 min. czytania
02.01.2019 10:52
Obserwuj nas na Google

„Niebieska Karta” tylko za zgodą ofiary i zawężenie definicji przemocy domowej – to główne założenia projektu nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Propozycje rządu budzą kontrowersje.

przemoc w rodzinie|undefined
fot. shutterstock.com

Ostatniego dnia 2017 roku na stronie Rządowego Centrum Legislacji pojawił się projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Wnioskodawcą nowelizacji jest minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. Zgodnie z propozycją zmienić miałaby się nazwa "ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie" na "ustawę o przeciwdziałaniu przemocy domowej". Ale najważniejsze i budzące największe kontrowersje zmiany to te dotyczące definicji ofiary przemocy i zakładania "Niebieskiej Karty".

Jeśli ustawa wejdzie w życie, przemoc będzie rozumiana wyłącznie jako "powtarzające się" pobicie. Aktualnie za przemoc uważa się również jednorazowy akt agresji.

Gehenna rodzina w Wielkopolsce. Przez 18 lat mężczyzna znęcał się nad żoną i dziećmi

Wątpliwości komentatorów budzi też zakładanie „Niebieskiej Karty”, czyli wszczęcia procedury monitorowania rodziny przez policję i pracowników socjalnych. Według nowych przepisów „Niebieska Karta” miałaby być zakładana tylko za zgodą ofiary. Ta obecnie nie jest wymagana, a procedura jest wprowadzana automatycznie.

Jednorazowe pobicie bez interwencji specjalistów

Zarówno eksperci jak i internauci nie zostawiają na projekcie suchej nitki. - To projekt mocno ideologiczny i chyba nawet specjalnie nikt tego nie ukrywa – komentuje w rozmowie z „Wyboczą” Paweł Maczyński, wiceprzewodniczący Polskiej Federacji Związkowej Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej.

- Wszyscy specjaliści wiedzą, że za jednorazowymi aktami zazwyczaj kryje się coś więcej. (…) Po zmianach żadna wczesna interwencja specjalistów w przemocowych rodzinach nie będzie możliwa - dodaje.

Oburzenie wśród internautów wywołał też m.in. zapis, zgodnie z którym, sprawca przemocy miałby dostęp do dokumentacji na swój temat. „Może jeszcze będą mu wysyłać mailem aktualizacje?”, „Nie wierzę w to, co czytam” – to tylko niektóre z komentarzy.

PO o projekcie zmian w ustawie o przemocy domowej: To kolejny atak na kobiety

Mateusz Morawiecki wycofuje projekt

Po godzinie 11 premier Mateusz Morawiecki poinformował na Twitterze o wycofaniu projektu nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Projekt ma teraz wrócić do ministerstwa.

 

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza/MK

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET