`

Rosjanie mieszkający w Polsce z masowymi odmowami przedłużenia pobytu

3 min. czytania
25.08.2022 09:44
Obserwuj nas na Google

Rosjanie, którzy zamieszkali w Polsce przed inwazją na Ukrainę, masowo dostają odmowy od wniosków o przedłużenie karty pobytu - ustaliło Radio ZET. Najczęstszy powód to niejawna notatka ABW, mówiąca o tym, że "wymagają tego względy obronności lub bezpieczeństwa państwa".

Rosjanie w Polsce
fot. Radio ZET

Osoby, z którymi rozmawiał dziennikarz Radia ZET Maciej Bąk, jednoznacznie opowiadają się przeciw reżimowi Władimira Putina i boją się powrotu do ojczyzny. Sprawą zajęły się już Helsińska Fundacja Praw Człowieka i Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich.

Sprawa jest szczególnie widoczna w województwie pomorskim, gdzie zapadło w tym roku 97 decyzji negatywnych wobec Rosjan, ubiegających się o przedłużenie pobytu czasowego - przy zaledwie dwunastu w 2021 roku.

Redakcja poleca

Rosjanie z masowymi odmowami przedłużenia pobytu

Taką decyzję w lipcu otrzymała Anna Trukhan, która mieszka w Gdańsku od sześciu lat i prowadzi tu szkołę tańca. Uczą się w niej dzieci i młodzież nie tylko z Polski, ale też z Ukrainy i Białorusi. Szkoła zaangażowała się również w pomoc uchodźcom. - Kiedy dostałam odmowną decyzję, przeżyłam szok. Tu w Polsce jest mój dom i tu jest całe moje życie - mówi Radiu ZET Anna Trukhan.

Teraz w jej sprawie trwa postępowanie odwoławcze przed szefem Urzędu ds. Cudzoziemców. Jeśli i tu zapadnie decyzja negatywna, będzie ona musiała opuścić Polskę w ciągu 30 dni. - Nie mogę tam wrócić. To jest dla mnie niebezpieczne. Nie popieram rosyjskiego rządu i mówię otwarcie o swoich poglądach - dodaje mieszkająca w Polsce Rosjanka.

Z powodu "względów obronności lub bezpieczeństwa państwa" Polskę będzie musiała też wkrótce opuścić Elena. Przyjechała do Trójmiasta rok temu z dalekiej Syberii, wraz ze swoją niepełnosprawną córką. - W Rosji jest deficyt leków i nie byłam w stanie zapewnić jej tam odpowiedniej opieki zdrowotnej. Córka ma cukrzycę, jest pod opieką poradni. Jeśli będę musiała wrócić do Rosji, zostanie od niej odcięta. To będzie tragedia - mówi w rozmowie z reporterem Radia ZET Rosjanka.

Redakcja poleca

Rosjanie zwrócili się do Rzecznika Praw Obywatelskich

Odmowną decyzję otrzymali też Sasza i Alesia. On jest programistą, ona pracuje w marketingu. Przyjechali do Polski rok temu, bo nie zgadzali się z polityką rosyjskich władz. Matka Saszy jest Ukrainką, ale on sam ma obywatelstwo rosyjskie. - Kiedy zaczęła się wojna, przyjęliśmy do siebie kuzynkę, która uciekała przed wojną. Mieszkała u nas cztery miesiące. Nawet tego nikt nie wziął pod uwagę - dodaje Sasza.

Rosjanie z Trójmiasta zwrócili się w tej sprawie do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Jak dowiaduje się reporter Radia ZET Maciej Bąk, RPO postanowił podjąć sprawę i planuje wysłać pismo do wojewody pomorskiego z wnioskiem o jej wyjaśnienie. W pomoc Rosjanom zaangażowała się też Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

- W tego typu sytuacjach decyzje o odmowie przedłużenia pobytu są oparte o niejawne dowody zawarte w notatce ABW. Wtedy dana osoba właściwie nie ma możliwości obrony, odniesienia się do stawianych zarzutów. My uważamy, że mimo wszystko powinno tu istnieć pewne prawo do obrony. Taka osoba powinna chociaż być poinformowana o zasadniczych względach tej decyzji, jej podstawowych punktach, żeby móc jakoś się do nich odnieść - mówi Radiu ZET Jacek Białas z HFPC.

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET