Zamknij

"Bardzo spokojny, bezkonfliktowy człowiek". Pracownicy PKM Katowice w szoku po tragedii

02.08.2021 12:43
wypadek w Katowicach
fot. PAP/Hanna Bardo

Kierowca autobusu, który przejechał 19-latkę, był pod wpływem leków przeciwbólowych i antydepresyjnych - ustaliła prokuratura. Reporterka Radia ZET dowiedziała się, że rok temu Łukasz T. był poddany psychotestom w przedsiębiorstwie, w którym pracował od 10 lat. Przeszedł je pomyślnie, a pracownicy PKM Katowice są w szoku po wypadku.

Kierowca autobusu, który śmiertelnie potrącił 19-latkę w centrum Katowic, usłyszał w niedzielę zarzut zabójstwa, a także zarzuty usiłowania zabójstwa dwóch innych osób. Jak podała prokuratura, mężczyzna częściowo przyznał się do przedstawionego zarzutu. Twierdził, że obawiał się o swoje życie i zdrowie.

- Bał się, że zostanie zaatakowany przez grupę ludzi, zarówno z prawej, jak i z lewej strony, dlatego ruszył autobusem - poinformowała w niedzielę prokurator Monika Łata z zespołu prasowego Prokuratury Okręgowej w Katowicach. Śledczym wyjaśniał, że myślał, że biegnące za autobusem osoby ścigają go, by go zaatakować.

Kierowca autobusu pomyślnie przeszedł psychotesty. "Wszyscy pracownicy są zaskoczeni tym, co się stało"

W poniedziałek prokuratura poinformowała, że Łukasz T.  był pod wpływem środków antydepresyjnych i przeciwbólowych w momencie tragedii. Jak dodała prok. Monika Łata, "będzie powołany kolejny biegły, którego zadaniem będzie ustalenie, czy te środki miały wpływ na jego zachowanie". Wcześniej mężczyznę przebadano na obecność alkoholu, był trzeźwy. Kierowca trafił na trzy miesiące do aresztu. Grozi mu dożywocie.

Reporterka Radia ZET Daria Klimza ustaliła, że rok temu Łukasz T. był poddany psychotestom w przedsiębiorstwie, w którym pracował od 10 lat. - Przeszedł je pomyślnie, wszyscy pracownicy są zaskoczeni tym, co się stało – mówił w rozmowie z Radiem ZET przedstawiciel Zarządu Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej Katowice Paweł Cyganek.

U nas w firmie miał w ostatnich latach jedno zdarzenie, i to nie ze swojej winy. Może też dlatego jest taki szok u nas, wśród pracowników. To był kierowca, na którego nigdy nawet jednej skargi nie było ze strony pasażerów. Bardzo spokojny, bezkonfliktowy człowiek.

Przedstawiciel Zarządu PKM Katowice Paweł Cyganek

Do wypadku doszło w sobotę przed szóstą rano w ścisłym centrum Katowic. Na dostępnym w mediach społecznościowych amatorskim nagraniu widać, jak kierowca autobusu najeżdża na grupę młodych ludzi, z których część uczestniczyła w bójce na pasie ruchu. Nastolatka znika pod kołami pojazdu, który ciągnie ją przez kilkadziesiąt metrów, zaś jeden z mężczyzn jest popychany przez jadący autobus, inni uciekają na boki.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/Radio ZET/oprac. MB