Nie będzie końca zmiany czasu? ''Większość nie popiera tego pomysłu''
Zmiana czasu z letniego na zimowy już 27 października. Zegarki przestawimy godziny z 3 na 2. Czy to już ostatnia zmiana czasu? - zastanawia się wielu Polaków. Okazuje się, że mimo presji opinii publicznej w całej UE, rezygnacja z sezonowej zmiany czasu nie stanie się faktem. Przeciw jest większość państw członkowskich.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Zmiana czasu z letniego na zimowy w Polsce będzie miała miejsce w nocy z soboty na niedzielę, z 26 na 27 października 2019. Przestawiamy zegarki z godziny 3:00 na 2:00, a to oznacza, że będziemy spać o godzinę dłużej.
Zmiana czasu. Kiedy ostatni raz?
Zmiana czasu w państwach unijnych miała przestać obowiązywać od roku 2021. Przypomnijmy - w marcu 2019 Parlament Europejski zatwierdził przepisy znoszące zmianę czasu. W konsultacjach publicznych (przeprowadzono internetową ankietę) zebrano 4,6 mln głosów, z których zdecydowana większość wskazywała na negatywne efekty związane z przestawieniem zegarków dwa razy do roku.
Zmiana czasu przez lata była kłopotliwym tematem dla KE. Dopiero po wynikach konsultacji postanowiła zrobić z tego jeden ze swoich kluczowych projektów politycznych. Spełniona obietnica tuż przed wyborami do Parlamentu Europejskiego miała pokazać obywatelom, że UE jest skuteczna i potrafi szybko podejmować decyzje oczekiwane przez obywateli.
Koniec zmiany czasu. Unijne stolice przeciw
Unijne stolice (w tym Warszawa) nie podzieliły jednak tego entuzjazmu. Ostatecznie projekt został zamrożony, mimo że miał on wsparcie Parlamentu Europejskiego. Obecnie projekt jest rozpatrywany na poziomie grup roboczych. Fińska prezydencja nie wyklucza, że wniesie go pod obrady ministrów transportu w grudniu. Jednak na razie - jak podały źródła dyplomatyczne PAP - nie zanosi się na to.
Państwa członkowskie mają obawy, jak miałoby to wyglądać, jak przebiegałyby różne strefy czasowe. Jest zbyt wcześnie, by przyjąć jakieś stanowisko
W Radzie UE tylko garstka stolic jest za rezygnacją ze zmiany czasu, zdecydowana większość nie popiera tego pomysłu.
Propozycja KE miałaby zapewnić, że wszelkie zmiany byłyby dokonywane w sposób skoordynowany między sąsiadującymi krajami, tak aby czuwać nad odpowiednim funkcjonowaniem rynku wewnętrznego i uniknąć fragmentacji. Jednak - jak przekonywały stolice - przeprowadzenie takiej operacji w ciągu kilku miesięcy jest skomplikowane z punktu widzenia niektórych sektorów gospodarki. Mimo upływu czasu wiele się w tej sprawie nie zmieniło.
"Dyskusje pomiędzy państwami członkowskimi się toczą. Chcą one przeprowadzić wewnętrzne konsultacje. Musimy zobaczyć, jaki będzie ich rezultat i czy Rada dojdzie do wspólnego stanowiska" - podkreślił rzecznik KE.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET