`

Dramatyczny apel dowódcy obrony Mariupola. "To mogą być nasze ostatnie godziny"

Aleksander Klekocki
2 min. czytania
20.04.2022 11:34
Obserwuj nas na Google

- W garnizonie wojskowym, który broni zakładów Azowstal w Mariupolu, znajduje się ponad 500 rannych żołnierzy; są tu też kobiety i dzieci - poinformował w nocy z wtorku na środę dowódca 36. Samodzielnej Brygady Piechoty Morskiej major Serhij Wołyna. W dramatycznym apelu wojskowy zwrócił się z prośbą o międzynarodową misję humanitarną w celu wyprowadzenia z miasta wojskowych i cywilów. - Zostało nam kilka dni życia, o ile nie godzin - powiedział.

Major Serhij Wołyna
fot. Facebook/serjvlk/screen

Mariupol na południowym wschodzie Ukrainy jest oblegany przez rosyjskie wojska od początku marca. W mieście trwają ciągłe ostrzały i bombardowania. Sytuacja cywilów jest katastrofalna - według ostrożnych szacunków mogło tam dotąd zginąć ponad 20 tys. osób.

- Jest to prawdopodobnie nasz ostatni apel do świata, ponieważ pozostało nam kilka dni życia, o ile nie godzin. Siły przeciwnika przewyższają nas dziesięciokrotnie pod względem liczebności - mają przewagę w powietrzu i na lądzie, posiadają więcej żołnierzy, czołgów, zestawów artyleryjskich. Bronimy się w Mariupolu już tylko w zakładach Azowstal - relacjonował na Facebooku Wołyna, używający również nazwiska Wołynski.

Redakcja poleca

Dramatyczny apel dowódcy obrony Mariupola

Dowódca zwrócił się do społeczności międzynarodowej z prośbą o jak najszybszą pomoc humanitarną. - Błagamy wszystkich światowych liderów - zorganizujcie misję w celu bezpiecznego wyprowadzenia stąd wojskowych i cywilów, i przewiezienia ich na terytorium państwa trzeciego - powiedział. W tekście dołączonym do nagrania Wołyna zwrócił się do prezydentów Ukrainy, USA i Turcji, a także premiera Wielkiej Brytanii. 

Wcześniej, w środę późnym wieczorem, dowódca 36. brygady wskazał na Facebooku dwie możliwości uratowania Mariupola. Według Wołyny należałoby przeprowadzić natychmiastową operację wojskową w celu przerwania rosyjskiego oblężenia miasta lub zorganizować korytarz humanitarny dla cywilów i żołnierzy, którego bezpieczeństwo zostałoby zagwarantowane międzynarodowym porozumieniem. Dowódca w rozmowie z CNN stwierdził, że ewakuacja może odbyć się za pomocą statku lub helikoptera.

ZOBACZ TAKŻE:  Wojna na żywo - najnowsze informacje

Również w środę wieczorem zastępca dowódcy pułku Azow Swiatosław Pałamar poinformował, że "Rosjanie zrzucili na zakłady Azowstal ogromne bomby i niemal całkowicie zrujnowali fabrykę". - Mnóstwo osób znajduje się pod gruzami - przekazał Pałamar. Wcześniejsze doniesienia mówiły o około tysiącu cywilów, którzy mogli ukrywać się na terenie Azowstalu. 

Zdobycie tego portu nad Morzem Azowskim umożliwiłoby siłom rosyjskim stworzenie korytarza lądowego do okupowanego Krymu, a także miałoby dla nich ogromne znacznie propagandowe. Zajęcie miasta pozwoliłoby też Kremlowi uwolnić znaczne siły do szerokiej ofensywy w pozostałej części Donbasu.

Redakcja poleca

RadioZET.pl/PAP/CNN

WOJNA W UKRAINIE - RELACJA NA ŻYWO:

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET