Wołodymyr Zełenski odwiedził Buczę po masakrze. Te zdjęcia poruszają
Wołodymyr Zełenski przyjechał do Buczy, by na własne oczy zobaczyć skalę masakry dokonanej przez rosyjskiego okupanta na miejscowej ludności cywilnej. Według danych przekazanych przez ministerstwo spraw wewnętrznych Ukrainy, w mieście zginęło co najmniej 400 osób.
- 6 zdjęć Zobacz galerię
Masakra w Buczy nosi znamiona ludobójstwa - twierdzą zgodnie przywódcy europejskich państw, w tym premier Mateusz Morawiecki oraz Wołodymyr Zełenski. Miejscowe służby po wkroczeniu do podkijowskiego miasta odnalazły masowe groby oraz rozstrzelane z premedytacją [o czym świadczą związane ręce i strzały w tył głowy - red.] ciała cywilów leżących na ulicach. W poniedziałek prezydent Ukrainy na własne oczy przekonał się o skali działań agresora.
- Negocjacje pokojowe z Rosją będą trudniejsze, odkąd poznaliśmy skalę rosyjskich zbrodni na ludności cywilnej. Te czyny powinny być zakwalifikowane jako ludobójstwo - mówił w Buczy Zełenski. Zapewnił jednak, że rozmowy są niezbędne, by na nowo zapanował pokój.
Wołodymyr Zełenski w Buczy [ZDJĘCIA]
Na swoim profilu na Facebooku Zełenski zapowiedział: "zrobimy wszystko, żeby przywrócić do życia Buczę, Irpień i Stojankę". Na zdjęciach widać, że przechadzając się lokalnymi ulicami, był głęboko poruszony widokiem zamordowanych ludzi.
W masowych grobach odkrytych do tej pory w Buczy znaleziono ciała ponad 300 osób. Kolejne leżą na ulicach, a jeszcze inne być może znajdują się w ruinach i piwnicach. Liczba zabitych z rąk rosyjskich okupantów cywilów - jak wynika z danych ukraińskiego ministerstwa spraw wewnętrzmych - przekroczyła już 400 i nie jest ostateczna. Zełenski w poniedziałek był też w Irpieniu i Stojance.
RadioZET.pl/PAP, szm