`

14. emerytura wpisana do budżetu na 2023 rok? Soboń: taka jest nasza intencja

2 min. czytania
13.07.2022 15:38
Obserwuj nas na Google

„Jednorazowa” 14. emerytura najprawdopodobniej na stałe zapisze się w kalendarium seniorów. Wiceminister finansów Artur Soboń zadeklarował, że środki na wypłacenie dodatkowego świadczenia powinny być od początku wpisane do budżetu na 2023 rok. Jego projekt ma zostać zaprezentowany w sierpniu.

Artur Soboń
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER/East News

14. emerytura od samego początku miała być jednorazowym świadczeniem – przekonywali jeszcze niedawno politycy PiS. „Czternastka” zostanie jednak wypłacona po raz drugi w 2022 roku – pierwsze pieniądze zaczną trafiać do seniorów w sierpniu. To reakcja na rekordowo wysoką inflację, która według prognozy NBP może sięgnąć nawet 18,8 procent.

Marcowa waloryzacja nie wystarczy więc, żeby utrzymać poziom siły nabywczej świadczeń. Prezes ZUS Gertruda Uścińska przekonywała nawet, że „czternastka” jest dla emerytów bardziej opłacalna, niż druga waloryzacja, która – wzorem płacy minimalnej – byłaby przeprowadzana w drugiej połowie roku. W związku z oczekiwaną dwucyfrową inflacją w 2023 roku 14. emerytura ma być od początku uwzględniona w planowanych wydatkach.

14. emerytura wróci w 2023 roku. „Wszystkie wydatki społeczne chcemy zachować”

- Mamy sytuację, w której musimy być bardzo ostrożni i tak też planujemy budżet na rok 2023. W sierpniu pewnie pokażemy jak ten budżet będzie wstępnie wyglądał - powiedział Soboń w programie Super Biznesu.

Wysoka inflacja i wysokie ceny surowców energetycznych wpłyną na sytuację gospodarczą Polski. Pojawiły się obawy, że jeszcze w tym roku nasz kraj może wejść w „techniczną recesję”. Zmniejszenie tempa wzrostu PKB może odbić się na realnych przychodach budżetowych.

Soboń zapytany, czy przewidziano w budżecie na rok przyszły środki na wypłatę 14. emerytury powiedział: „taka jest nasza intencja, aby tak było”. - Co do zasady wszystkie wydatki społeczne chcemy zachować – zadeklarował.

Redakcja poleca

Wiceminister finansów został ponadto zapytany, na kiedy przewidziany jest szczyt inflacji. Stwierdził, że chciałby aby prognozy, które mówią o sierpniu były najbliższe prawdzie. - Ale może też być tak, że to będzie nieco później - zastrzegł.

W ustawie budżetowej na 2022 roku zapisano, że wydatki budżetu w całym roku mają wynieść 521,8 mld zł, dochody 491,9 mld zł, a deficyt budżetu państwa nie powinien przekroczyć 29,9 mld zł. Takie założenia od początku były krytykowane przez ekonomistów z powodu przyjęcia nierealnej wysokości inflacji na poziomie 3,3 procent. W związku z tym ustawa budżetowa będzie musiała zostać znowelizowana.

RadioZET.pl/PAP/Super Biznes

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET