`

14. emerytura z „miną” zostawioną przez PiS. „Emeryci mocno się zdziwią”

3 min. czytania
24.01.2024 15:49
Obserwuj nas na Google

- Wysokość 14. emerytury to kolejna pułapka, która została na odchodne zostawiona przez PiS – stwierdził dr Tomasz Lasocki w podcaście „Biznes. Między wierszami”. Świadczenie, które będzie tym razem zapewne niższe niż w ubiegłym roku i równe emeryturze minimalnej, zostanie na dodatek pomniejszone średnio o około 1000 zł. To efekt „miny”, którą zostawiło w ustawie Prawo i Sprawiedliwość.

Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki
fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl

14. emerytura w 2023 roku została podwyższona z okazji wyborów do 2650 zł brutto. Gdyby nie ten krok rządu, „czternastka” byłaby wypłacana w kwocie 1588,44 zł brutto. Emerytura minimalna w 2024 roku wzrośnie zapewne do 1783,82 zł – dokładne wyliczenia dotyczące świadczeń o poszczególnych wartościach po waloryzacji podaliśmy w tabeli. Średnia wypłata 14. emerytury spadnie według eksperta do zaledwie około 800 zł brutto. Jak do tego doszło?

14. emerytura mocno obniżona. PiS zastawiło pułapkę na emerytów

- W tamtym roku było więcej furtek kuglarskich, tamten rok był ostatnim rokiem, kiedy 14. emerytura jeszcze była finansowana z Funduszu Solidarnościowego, który mógł brać pożyczki z Funduszu Rezerwy Demograficznej. Te pieniądze, które były odłożone na nadchodzące lata, żeby zapewnić stabilizację wypłat emerytur, one były przejadane wcześniej i już rząd w tamtym roku stwierdził, że już więcej nie jesteśmy w stanie z tego skonsumować, musimy to przerzucić na budżet. A skoro budżet, to już zupełnie inny reżim, mniej mamy miejsca na taką kreatywną księgowość, jaką mieliśmy rok temu. A mówiąc o kreatywnej księgowości mówimy o tym, że zwykłym rozporządzeniu zadecydowano o wydaniu kilkunastu miliardów złotych ekstra na podwyższenie wypłat „czternastek” – tak dr Lasocki zgasił nadzieje seniorów na powtórzenie manewru z podwyżką wysokości 14. emerytury.

Oglądaj

- Ustawa wprowadzająca 14. emeryturę ma w sobie mechanizm samoobniżania świadczenia. Polega on na tym, że jeżeli czyjaś emerytura bądź renta przekracza kwotę 2900 zł brutto, to wówczas obniżamy o każdą złotówkę przekroczenia to, co będziemy dostawać. Przeciętna emerytura już w 2023 roku wynosiła 3500 zł. Oznaczało to, że przeciętnemu emerytowi wypłacając „czternastkę” powinniśmy i obcinaliśmy około 500 zł. Jeżeli byśmy spojrzeli na dane z roku 2022, to przeciętna emerytura wynosiła 2900 zł, czyli w rok, zgodnie ze wskaźnikiem waloryzacji, wzrosła o 600 zł. I o tyle w ciągu roku obniżyła się wypłata „czternastki” dla średniej emerytury – wyjaśnił ekspert.

Dr Lasocki dodał, że podobny efekt będzie miała waloryzacja w 2024 roku, która podniesie wysokość przeciętnej emerytury do 3900 zł brutto. Będzie to oznaczać, że z mocy przepisów „czternastka” zostanie obniżona o przeciętnie 1000 zł.

Redakcja poleca

- Gdyby ludzie we wrześniu dowiedzieli się, że cała ta 14. emerytura to jest pic na wodę, to wyniki wyborów mogłyby być jeszcze gorsze dla PiS. Seniorzy pieniądze dostali, ale coraz mniejsze nominalnie: w roku 2022 przeciętny emeryt miałb wypłaty 1300 zł. W 2023 roku ta sama osoba, gdyby nie podwyżka do 2650 zł brutto, dostałaby 1000 zł, czyli trzy stówy mniej. Moim zdaniem chodziło o to, żeby „przyjść z kwiatami do wyborcy”, ale jednocześnie zamaskować fakt, że to świadczenie było tak zrobione, że nawet trzech lat nie było w stanie wytrzymać. Ono było tak zrobione, żeby się zapadło pod własnym ciężarem – skwitował dr Lasocki.

- Myślę, że emeryci na własne oczy muszą zobaczyć, jaki „prezent” zostawiła im poprzednia ekipa. Na jesieni 2024 roku zostanie wypłacona 14. emerytura, jakby nie patrzeć mówimy o ekstra pieniądzach. Zysk będzie mniejszy, niż się spodziewany. Zamiast 2650 zł brutto będzie to około 1800 zł brutto, po tym samym widać, że wypłaty będą niższe. Od przeciętnej emerytury trzeba będzie odjąć około 1000 zł – wynika to z uchwalonej przez PiS ustawy. Wychodzi na to, że przeciętna „czternastka” będzie wynosić około 800 zł brutto. Emeryci mocno się zdziwią, jak dostaną to wrześniowe świadczenie – wyliczył gość podcastu „Biznes. Między wierszami”.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET