1440 euro od państwa na dzieci. Niemcy wprowadzają nowy program

4 min. czytania
29.10.2026 11:01
Obserwuj nas na Google

10 euro miesięcznie, które z czasem mogą zamienić się w tysiące euro. Niemcy chcą, by dzieci zaczynały budować kapitał na przyszłość, zanim jeszcze na dobre wkroczą w dorosłość. Nowy program ma ruszyć w 2027 roku, ale nie oznacza to, że młodzi będą mogli wydać zgromadzone pieniądze na dowolny cel.

Dwie ręce trzymają pomarańczowy portfel otwarty na stole, widać banknoty oraz karty.
fot. Kittyfly

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Które dzieci będą mogły otrzymać pieniądze od niemieckiego państwa.
  • Jak działa program i na jakich zasadach można zwiększyć zgromadzony kapitał.
  • Dlaczego dzieci nie będą mogły swobodnie wypłacić pieniędzy po ukończeniu 18 lat.

Niemcy dadzą dzieciom pieniądze na emeryturę

Niemcy chcą zachęcić najmłodszych do oszczędzania na przyszłość. W ramach programu Frühstart-Rente państwo ma wpłacać na inwestycyjne konto dziecka 10 euro miesięcznie. Choć łączna wartość dopłat wyniesie 1440 euro, dzięki wieloletniemu inwestowaniu zgromadzony kapitał może być znacznie większy. Są jednak ważne ograniczenia.

Niemiecki Bundestag przyjął 16 października 2026 roku ustawę wprowadzającą program Frühstart-Rente, czyli emeryturę z wczesnym startem. Rozwiązanie ma pomóc młodemu pokoleniu w budowaniu prywatnych oszczędności emerytalnych już od dzieciństwa. Zgodnie z planem program ma ruszyć 1 stycznia 2027 roku. Procedura legislacyjna nie została jednak jeszcze zakończona, ponieważ potrzebna jest zgoda Bundesratu, czyli izby reprezentującej kraje związkowe.

Zgodnie z przyjętymi założeniami państwo będzie wpłacać po 10 euro miesięcznie na inwestycyjne konto emerytalne dziecka. Wsparcie ma przysługiwać od szóstych do osiemnastych urodzin, co oznacza maksymalnie 1440 euro publicznych dopłat na jedną osobę.

Program ma być wdrażany stopniowo. W pierwszej kolejności obejmie dzieci urodzone w 2020 roku, a od 2027 roku dołączane będą kolejne roczniki sześciolatków. Wypłaty mają rozpocząć się w 2027 roku, przy czym dla dzieci urodzonych w 2020 roku przewidziano wyrównanie od stycznia 2026 roku. W początkowej fazie uwzględnione mają być również dzieci urodzone w 2021 roku.

Świadczenie nie będzie jednak wypłacane rodzicom do dowolnego wykorzystania. Pieniądze mają trafiać na rachunek przeznaczony do długoterminowego inwestowania i zabezpieczenia emerytalnego dziecka.

Z 1440 euro może powstać ponad 50 tys. euro

Największą zaletą programu ma być czas. Pieniądze będą inwestowane na rynku kapitałowym, a ewentualne zyski pozostaną w inwestycji, dzięki czemu kapitał będzie mógł rosnąć przez kolejne dekady.

Według modelowych wyliczeń niemieckiego rządu, przy założeniu średniej rocznej stopy zwrotu na poziomie 7 proc., same dopłaty państwa mogą być warte około 2200 euro, gdy dziecko skończy 18 lat. Jeżeli zgromadzone środki pozostaną zainwestowane aż do 65. roku życia, ich wartość może wzrosnąć do około 53 tys. euro.

To jednak scenariusz oparty na określonym założeniu dotyczącym stóp zwrotu, a nie gwarancja przyszłego zysku. Wynik będzie zależał od sytuacji na rynkach finansowych, kosztów inwestowania oraz rzeczywistych stóp zwrotu. Podane kwoty są nominalne, czyli nie uwzględniają wpływu inflacji na przyszłą siłę nabywczą pieniędzy.

Rodzice mogą zwiększyć kapitał dziecka

Program pozwoli również na dobrowolne dopłaty do rachunku. Rodzice, dziadkowie i inne osoby będą mogły wspierać oszczędzanie dziecka, przy czym łączny limit dodatkowych wpłat ma wynosić 6840 euro rocznie.

Rząd przedstawił przykładowe symulacje pokazujące, jak nawet niewielkie regularne wpłaty mogą wpłynąć na przyszłą wartość inwestycji. Przy założeniu średniej rocznej stopy zwrotu na poziomie 7 proc. prognozowany kapitał może wynieść:

  • Bez dodatkowych wpłat: około 53 tys. euro w wieku 65 lat.
  • Przy dopłacie 10 euro miesięcznie: około 107 tys. euro.
  • Przy dopłacie 20 euro miesięcznie: około 160 tys. euro.
  • Przy dopłacie 50 euro miesięcznie: około 320 tys. euro.

To wyliczenia modelowe, które nie uwzględniają inflacji ani podatków pobieranych w fazie wypłaty. Nie oznaczają też, że inwestycja rzeczywiście przyniesie taki wynik.

Redakcja poleca

Co, jeśli rodzice nie założą konta inwestycyjnego?

Niemiecki rząd przewidział rozwiązanie również dla rodzin, które nie otworzą dziecku indywidualnego rachunku. W takim przypadku środki mają być inwestowane zbiorczo w funduszu zarządzanym przez Deutsche Bundesbank, czyli niemiecki bank centralny.

Zgodnie z przyjętymi założeniami środki w funduszu zbiorowym mają być inwestowane w szeroko zdywersyfikowane globalne akcje lub fundusze akcyjne. Takie rozwiązanie ma zapewnić dzieciom możliwość skorzystania z programu także wtedy, gdy ich rodzice nie podejmą samodzielnie działań związanych z otwarciem rachunku.

Ważnym elementem systemu będą również koszty. W standardowym wariancie rachunku przewidziano limit efektywnych kosztów na poziomie 1 proc. Szczegółowe warunki poszczególnych ofert będą jednak istotne dla osób, które zechcą dokonywać dodatkowych wpłat.

Pieniędzy nie będzie można swobodnie wypłacić po osiemnastce

Frühstart-Rente nie jest zwykłym kontem oszczędnościowym dla dziecka. Zgromadzone środki mają służyć zabezpieczeniu na starość, dlatego nie będzie można ich po prostu wypłacić po ukończeniu 18 lat i przeznaczyć na studia, samochód czy wkład własny na mieszkanie.

Zasadniczo kapitał ma pozostać zainwestowany do osiągnięcia 65. roku życia. Po osiemnastych urodzinach zakończy się okres otrzymywania miesięcznych dopłat od państwa, ale zgromadzone aktywa będzie można pozostawić na rynku i dalej budować prywatne zabezpieczenie emerytalne.

Dlatego rodziny planujące odkładanie pieniędzy na krótszy okres powinny rozważyć inne rozwiązania, na przykład zwykłe konto oszczędnościowe dla dziecka lub osobny plan inwestycyjny. Rachunek emerytalny ma bowiem inny cel i wiąże się z istotnym ograniczeniem dostępu do pieniędzy.

Czy nowy program rzeczywiście zapewni wyższą emeryturę?

Niemcy chcą w ten sposób zachęcić młodych ludzi do wcześniejszego rozpoczęcia oszczędzania i zwiększyć ich świadomość finansową. Pomysł opiera się na założeniu, że nawet niewielkie kwoty, inwestowane przez wiele lat, mogą dzięki efektowi procentu składanego urosnąć do znaczącego kapitału.

Program nie zastąpi jednak państwowej emerytury ani nie zagwarantuje określonego poziomu dochodów na starość. Ostateczny rezultat będzie zależał od wyników inwestycji, kosztów oraz ewentualnych dodatkowych wpłat.

Na razie kluczowe pozostaje zakończenie procesu legislacyjnego i poznanie szczegółowych warunków wdrożenia programu. Jeśli rozwiązanie ruszy zgodnie z planem, dzieci objęte wsparciem otrzymają możliwość rozpoczęcia budowania prywatnego kapitału emerytalnego na długo przed wejściem na rynek pracy.

Źródło: Radio ZET/merkur.de

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET