1500 plus, dodatkowe dni wolne i nowe ulgi na dzieci. Tak może zmienić się polityka socjalna
Są już pierwsze wyniki wyborów parlamentarnych i pierwsze powyborcze wizje nowego rządu. Niewykluczone, że Lewica, Trzecia Droga i Koalicja Obywatelska będą miały w Sejmie więcej mandatów niż Prawo i Sprawiedliwość i Konfederacja łącznie. Jakich zmian w polityce socjalnej możemy spodziewać się przy takim układzie sił?
Wybory parlamentarne mogą zmienić układ sił w Sejmie. Państwowa Komisja Wyborcza podała nowe po podliczeniu głosów z ponad połowy komisji. Niewykluczone, że Prawo i Sprawiedliwość, choć ma większość głosów, nie osiągnie większości parlamentarnej, gdyż to Koalicja Obywatelska, Trzecia Droga i Lewica będą miały łącznie więcej mandatów.
Obietnice wyborcze opozycji. Co zadeklarowali politycy?
PKW po podliczeniu głosów z ponad połowy komisji podała następujące wyniki:
- PiS - 37,52 proc.,
- KO - 28,58 proc.,
- Trzecia Droga - 14,4 proc.,
- Lewica - 8,33 proc.,
- Konfederacja - 7,37 proc.
W scenariuszu, w którym to opozycja przejmie władze, pod obrady mogą trafić projekty wprowadzające np. krótszy tydzień pracy, nowe świadczenie dla rodziców czy nowe reformy podatkowe. Oto propozycje KO, Trzeciej Drogi i Lewicy.
Jakie zmiany po wyborach? Nowe świadczenia i ulgi
Gwoździem programu KO jest tzw. babciowe, czyli świadczenie w kwocie 1500 zł wypłacane matkom, które po urlopie macierzyńskim wrócą do pracy. Pieniądze te przysługiwałyby im do czasu skończenia przez dziecko 3 lat. Niewykluczone, że KO zaproponuje także podniesienie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł (obecnie wynosi ona 30 tys. zł).
Trzecia Droga zamiast nowych świadczeń zaproponowała ulgi podatkowe, w tym tzw. rodzinny PIT. Chodzi o możliwość rozliczenia się razem z potomstwem. Im większa liczba dzieci, tym większa liczba osób, na którą rozkładają się dochody podatnika, które kolejno podlegają opodatkowaniu. Trzecia Droga zaproponowała ponadto tzw. wakacje ZUS-owskie, czyli możliwość zawieszenia spłaty składek na ZUS.
Lewica z kolei zasłynęła dzięki pomysłowi skrócenia czasu pracy z 40 do 35 godzin tygodniowo. Taka zmiana miałaby nastąpić bez uszczerbku na pensji pracowników. W przypadku tej partii niewykluczonym jest pojawienie się w harmonogramie obrad projektów dotyczących renty wdowiej lub emerytur stażowych.
- Obniżka stóp procentowych. Tak spadną raty kredytów
- Członek RPP grzmi po słowach Glapińskiego. „Nie mam pojęcia skąd, to się wzięło”
- Program rządu w ogniu krytyki. "Pomoc znów może trafić do tych, którzy jej nie potrzebują"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET